Anita Włodarczyk sprzedaje Porsche, bo garaż jest za mały.

Jarek Michalski

Słyszeliście już o tym, że Anita Włodarczyk wystawia na sprzedaż swoje Porsche Cayenne? To nie jest typowy garażowy decluttering, ale sytuacja wynikająca z czysto pragmatycznej, choć luksusowej, konieczności logistycznej. Trzykrotna mistrzyni olimpijska musi zrobić miejsce na nowy nabytek, a oznacza to, że potężny SUV z Zuffenhausen szuka nowego właściciela. Czy to okazja, którą warto złapać? Przyglądamy się specyfikacji tego wyjątkowego egzemplarza.

Dlaczego mistrzyni olimpijska pozbywa się luksusowego Porsche? Bo garaż nie jest z gumy

Decyzja o sprzedaży rzadko bywa łatwa, zwłaszcza gdy dotyczy samochodu, który towarzyszył właścicielce w ważnych momentach kariery. Anita Włodarczyk, ikona polskiej lekkoatletyki, ogłosiła na Instagramie, że jej Porsche Cayenne Platinum Edition musi znaleźć nowego nabywcę. Powód? Zwykła, ale w tym przypadku podniosła do rangi motoryzacyjnych problemów: „niedawno odebrała nowe auto, Porsche Panamerę, a garaż, jak napisała w relacji, 'nie jest z gumy'”. Choć brzmi to jak luksusowy problem, dla sportowca – który potrzebuje miejsca na sprzęt i być może kolejną gabarytową maszynę – logika jest nieubłagana.

Włodarczyk podkreślała, że Cayenne było jej wiernym rumakiem, widziało treningi, wyjazdy na zawody i, co ważniejsze, „przewoziło sprzęt, torby i medale”. To dowód na to, że premium SUV-y tej klasy są nie tylko symbolem statusu, ale i realnie użytecznymi narzędziami pracy dla sportowców. Czy auto, które widziało drogę na szczyt, będzie równie niezawodne dla nowego kierowcy? Według sportsmenki, nigdy nie zawiodło.

Cayenne Platinum Edition Anity Włodarczyk – rocznik 2022 i nietypowy styl

Przejdźmy do sedna – co dokładnie opuszcza garaż polskiej gwiazdy sportu? Mamy do czynienia z modelem Porsche Cayenne z roku modelowego 2022, który wyjechał z salonu dopiero w kwietniu 2023 roku. Przebieg? „Nieco ponad 43 tys. km”. Dla dwuletniego, regularnie używanego pojazdu premium, to wynik absolutnie standardowy, wręcz sugerujący, że auto było używane zgodnie z przeznaczeniem – na dalekie trasy.

Uwagę przykuwa konfiguracja. Zdjęcia w mediach społecznościowych ujawniają nietypowe zestawienie kolorystyczne, które od razu rzuca się w oczy fanom motoryzacji. Czarny lakier (prawdopodobnie Jet Black Metallic) zestawiono z czarnymi felgami, co daje agresywny, mroczny look, przełamany przez czerwoną skórzaną tapicerkę. To połączenie, które świadczy o odważnym guście. End-pipe’y sportowego wydechu sugerują, że albo jest to fabrycznie mocniejsza wersja silnikowa, albo po prostu opcja „looku” została dodana do standardu.

W kontekście jednostki napędowej, brak wyraźnego oznaczenia na klapie bagażnika (widoczne jest jedynie „Cayenne”) wskazuje najprawdopodobniej na podstawowy wariant. Mówimy tu o 3-litrowym silniku V6, generującym solidne 340 KM. Choć nie jest to Turbo S E-Hybrid, 340 koni mechanicznych w połączeniu z napędem na cztery koła i adaptacyjnym zawieszeniem to wciąż potężne narzędzie do szybkiego przemieszczania się z ekwipunkiem.

Jak skalkulować cenę tego „mistrzowskiego” SUV-a?

Choć Anita Włodarczyk nie podała otwartej ceny, możemy pokusić się o pewne szacunki rynkowe. Kariera w światowej czołówce ma swoją cenę, ale Porsche to Porsche. Egzemplarze Cayenne z rocznika 2022, szczególnie te w bogatszej specyfikacji Platinum Edition (która historycznie oznaczała podwyższony standard wyposażenia), w Polsce oscylują w granicach od 270 tysięcy złotych wzwyż.

Oczywiście, ostateczna wycena będzie wypadkową kilku czynników: realnego wyposażenia (choć wiemy, że ma bogatą listę), stanu technicznego – który powinien być nienaganny ze względu na regularny serwis – oraz, co nie jest bez znaczenia, faktu, kto był poprzednim właścicielem. Czasem nazwisko potrafi podnieść wartość, a czasem wymaga sporej obniżki, bo kupujący boi się potencjalnego, znanego obciążenia eksploatacyjnego.

Nie tylko Cayenne: Włodarczyk stawia na funkcjonalność i moc

Warto zauważyć, że wybory motoryzacyjne Anity Włodarczyk mają wyraźny, praktyczny kierunek. Wcześniej w jej garażu gościł solidny Volkswagen Touareg, a w 2023 roku zamieniła go na innego Volkswagena, Porsche Macana. Styl życia mistrzyni – konieczność transportu ciężkiego sprzętu do rzutu młotem – wymusza wybór pojazdów zsegmentu SUV premium. Te auta oferują wymaganą sztywność podwozia, rewelacyjne zawieszenie zdolne znieść duże obciążenia oraz przestrzeń bagażową, której sedan nie jest w stanie zapewnić. Cayenne spełniało tę rolę wzorowo, ale Panamera, choć sportowa, oferuje inną dynamikę i prawdopodobnie lepsze prowadzenie na asfaltowych odcinkach tras.

Zainteresowani nie muszą jednak przeglądać setek ogłoszeń na Otomoto. Prosta ścieżka kontaktu została wyznaczona przez samą sportsmenkę: „Osoby zainteresowane zakupem mogą kontaktować się przez Instagram sportsmenki”, bezpośrednio poprzez wiadomości prywatne. To fascynujący model sprzedaży – zupełnie poza standardowym obiegiem, co może generować spore zainteresowanie wśród fanów i kolekcjonerów, którzy cenią sobie unikalne pochodzenie pojazdu.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze