Audi: V6 TDI dostaje 48-woltowy "plus" i paliwo z oleju do frytek.

Jarek Michalski

Audi postanowiło odświeżyć swoje serce – kultowy silnik V6 TDI, sygnowany teraz jako EA897evo4, wraca na rynek z potężnym kopem mocy i momentu obrotowego. Czy to tylko kosmetyczna poprawka, czy faktycznie inżynieryjny majstersztyk, który na nowo zdefiniuje diesla premium? Przygotujcie się na dawkę technologii, która sprawia, że stare V6 dostaje prawdziwego elektrycznego kopa.

Nowe V6 TDI: Moc, moment i elektryczna rewolucja

Patrząc na suche liczby, Audi nie żartuje. Odświeżony motor wysokoprężny V6, oznaczony jako EA897evo4, generuje teraz oszałamiające 299 KM mocy oraz 580 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To znaczący skok, który nie wziął się znikąd. Kluczem do tej metamorfozy jest najnowsza inkarnacja technologii Mild Hybrid Electric Vehicle, którą Audi nazwało „MHEV plus”. Nie jest to byle jaka wstawka; to zaawansowana implementacja systemu, który Audi już zna z mniejszych jednostek, takich jak 2.0 TDI czy 3.0 TFSI, ale tutaj w wersji hardcore.

Technologia MHEV plus. Jak to działa?

Większość producentów, mówiąc o „miękkiej hybrydzie”, ma na myśli lekki system oparty na pasku i niewielkim akumulatorze. W przypadku nowego V6 TDI Audi poszło o krok dalej, instalując Generator Zespołu Napędowego (PTG), który jest zintegrowany bezpośrednio z wałem wyjściowym skrzyni biegów. To już nie jest dodatek; to aktywny partner dla silnika spalinowego.

Ten zaawansowany system nie tylko wspiera silnik, ale aktywnie go wzmacnia, dodając do puli „aż 24 KM oraz 230 Nm momentu obrotowego”. Rezultat? Znacznie lepsza dynamika – czujesz to pod prawą stopą – a jednocześnie obniżone zużycie paliwa i co najważniejsze dla norm Euro, redukcja emisji CO2. Co więcej, ten system pozwala na zaskakujące zdolności jezdne: „technologia MHEV plus pozwala na częściowo elektryczną jazdę – przydatną zwłaszcza w ruchu miejskim (podczas manewrowania, parkowania czy stania w korku) oraz przy jeździe ze stałą prędkością poza miastem”. Gdy zwalniasz, PTG odzyskuje do 25 kW energii, magazynując ją w litowo-żelazowo-fosforanowym akumulatorze. Brzmi to jak obietnica wysokiej kultury pracy, nawet w kultowym dieselu.

Koniec z turbodziurą: elektryczna siła natychmiastowej reakcji

Prawdziwy dramat w silnikach Diesla zawsze rozgrywał się przy niskich obrotach – ta nieznośna chwila oczekiwania na doładowanie, czyli legendarna turbodziura. Audi postanowiło to z chirurgiczną precyzją wyciąć, wprowadzając elektrycznie napędzaną sprężarkę (EPC).

EPC to game-changer. Działa od najniższych obrotów, eliminując opóźnienia i gwarantując reakcję silnika, która była dotychczas domeną silników elektrycznych lub supersamochodów z podwójnym doładowaniem. Efekt? Liniowe, natychmiastowe przyspieszenie, szczególnie doceniane w elastyczności drogowej. Jak to ujął producent? „Audi obrazowo wyjaśnia różnicę: dzięki nowej technologii pojazd w ciągu pierwszych 2,5 sekundy pokonuje dystans dłuższy o długość jednego samochodu w porównaniu do poprzednika.” Jeśli to prawda, mówimy tu o dynamice, która zaskoczy niejednego kierowcę benzynowego bolidu.

Paliwo przyszłości w sercu TDI: olej do frytek pod maską

Skoro już wsadzamy do silnika najnowocześniejszą technologię elektryczną, to co z paliwem? Audi nie zamierza stać w miejscu. Najnowszy V6 TDI jest przystosowany do zasilania paliwem HVO (Hydrotreated Vegetable Oil).

Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą: HVO to syntetyczny olej napędowy wytwarzany z materiałów odpadowych – pomyślcie o zużytym oleju spożywczym czy produktach ubocznych rolnictwa. To nie jest zwykły biodiesel, to paliwo, które potrafi zredukować emisję CO2 nawet o 95% w stosunku do konwencjonalnego diesla! To jest moment, w którym Audi podaje rękę ekologii, jednocześnie nie rezygnując z mocnego diesla. Co ciekawe, Audi już teraz napełnia baki samochodów wyjeżdżających z fabryk w Ingolstadt i Neckarsulm tym paliwem. Choć w Polsce HVO wciąż jest niszowe i droższe, jego ekologiczny potencjał jest nie do przecenienia. Rynek niemiecki już ma nowe warianty, a my możemy spokojnie czekać, aż ten zelektryfikowany potwór TDI wyląduje także na naszych drogach, napędzając kolejne duże modele z czterema pierścieniami.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze