Autostrada A2. Od 11 marca drożej za przejazd między Nowym Tomyślem a Koninem.

Jarek Michalski

Znowu drożej na autostradzie A2? Jeśli planujecie podróż z Nowego Tomyśla do Konina, przygotujcie portfele – od połowy marca kierowcy zapłacą znacznie więcej. To już kolejna podwyżka na tym kluczowym koncesyjnym odcinku, a operator nie przestaje tłumaczyć, dlaczego nasze portfele muszą być lżejsze. Czy to koniec taniego podróżowania po Wielkopolsce? Przyglądamy się najnowszym cennikom i sprawdzamy, kogo dotkną największe zmiany.

Autostrada A2: Kwota za przejazd zbliża się do metafizycznych poziomów

Zacznijmy od sedna sprawy, bo kalendarz nie kłamie: środę, 11 marca, od godziny 6:00 rano, Autostrada Wielkopolska SA wprowadza podwyżki na koncesyjnym fragmencie A2, czyli tej liczącej około 150 kilometrów mierzei między Nowym Tomyślem a Koninem. To nie jest kosmetyczna korekta; dla kierowców samochodów osobowych stawka za pokonanie całości tego odcinka uderza w symboliczny próg 120 zł. Jak informuje spółka, jest to odpowiedź na „rosnące koszty utrzymania autostrady”. W przypadku aut osobowych oznacza to wzrost opłaty za przejazd całym odcinkiem z dotychczasowej kwoty (3 x 37 zł = 111 zł) do 120 zł.

Patrząc na to z perspektywy finansowej, odcinek ten, rozbity na trzy segmenty po około 50 km, będzie kosztował 40 zł za każdy fragment. Warto przypomnieć, że poprzednia korekta cen miała miejsce we wrześniu 2025 roku, więc operator utrzymuje pewną regularność w obciążaniu użytkowników infrastruktury. Czy koszty utrzymania faktycznie są tak astronomiczne, by wymagać regularnego podnoszenia cen, czy może to po prostu polityka maksymalizacji przychodów z prywatnej koncesji?

Szczegółowy rozbiór nowych stawek: Motocykle i TIR-y też zapłacą więcej

Podwyżka dotyczy absolutnie wszystkich kategorii pojazdów, choć dynamika wzrostu jest różna w zależności od gabarytu. Spółka Autostrada Wielkopolska SA opublikowała nowy cennik, który jest zróżnicowany dla każdego typu maszyny.

Dla motocykli, które dotychczas płaciły 19 zł za 50-kilometrowy odcinek, nowa stawka wyniesie 20 zł – wzrost o symboliczną złotówkę. Najbardziej dotkliwie podwyżka odczuwalna będzie w kategorii pojazdów osobowych. Jak już wspomniano, z 37 zł na 40 zł za odcinek.

Największy procentowy wzrost notują pojazdy z przyczepami lub te z osiami bliźniaczymi (kategoria druga dla koncesyjnego A2). Cena za 50 km wzrośnie z 63 zł do 69 zł. To daje 6 zł więcej na jednym z trzech segmentów.

Dla bardziej technicznie zainteresowanych, oto zestawienie zmian stawek za jeden 50-kilometrowy odcinek:

  • Motocykle: z 19 zł na 20 zł (wzrost o 1 zł).
  • Samochody osobowe (dwie osie): z 37 zł na 40 zł (wzrost o 3 zł).
  • Pojazdy z przyczepami/osie bliźniacze (dwie osie): z 63 zł na 69 zł (wzrost o 6 zł).

Nie zapominajmy o cięższym kalibrze. Kategoria 3, czyli pojazdy trzyosiowe lub dwuosiowe z przyczepą/osiami bliźniaczymi, zapłacą na 50 km 105 zł (wcześniej było to 96 zł, choć dane z komunikatu dla tej kategorii nie są bezpośrednio porównywalne z poprzednimi stawkami dla tej konkretnej ceny 63 zł, stąd bazujemy na nowej stawce z komunikatu). Kierowcy pojazdów kategorii 4 (ponad trzy osie lub trzyosiowe z przyczepami) muszą szykować się na opłatę w wysokości 160 zł. Wisienką na torcie są pojazdy ponadnormatywne, dla których przejazd tym odcinkiem to wydatek rzędu 400 zł.

Czy państwowy odcinek A2 to oaza spokoju? Jak kontrastują opłaty

Kluczową informacją dla kierowców decydujących się na trasę na zachód Polski jest fakt, że korekta cen obejmuje wyłącznie odcinek zarządzany przez Autostradę Wielkopolską SA. Oznacza to, że trasa Świecko-Nowy Tomyśl pozostaje cenowo zamrożona. Dlaczego? Ponieważ stawki na tym fragmencie są regulowane bezpośrednio przez Ministerstwo Infrastruktury.

W praktyce wygląda to tak: jeśli podróżujemy z zachodu na wschód (lub odwrotnie) przez całą autostradę A2 między granicą a Koninem, nasz portfel poczuje podwyżkę tylko na jednej, koncesyjnej części. Na odcinku państwowym (Świecko-Nowy Tomyśl) stawki pozostają niezmienne: motocykliści 19 zł, osobówki 37 zł, a kategoria 3 – 63 zł. To swoisty kontrast między infrastrukturą prywatną a państwową, który w kontekście opłat bywa przedmiotem gorących dyskusji.

Infrastruktura prywatna żyje z podatków drogowych, ale nie tych publicznych

Dlaczego firma Autostrada Wielkopolska SA decyduje się na podwyższanie cen? Dysponentami tych środków nie są środki publiczne, co spółka wielokrotnie podkreślała. W komunikacie prasowym czytamy, że: > „Utrzymanie oraz rozwój infrastruktury pokrywane są wyłącznie z przychodów uzyskiwanych z opłat za przejazd.”

Decyzja ta ma być zatem bezpośrednim odzwierciedleniem analizy „rosnących kosztów utrzymania autostrady, obsługi zadłużenia oraz realizowanych inwestycji”. W świecie infrastruktury, gdzie koszty materiałów, robocizny i serwisowania po prostu rosną, mechanizm ten jest naturalny dla projektów realizowanych w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), ale dla codziennego kierowcy oznacza po prostu, że przejechanie tego fragmentu kraju staje się coraz mniej ekonomiczne. Musimy zaakceptować ten koszt za wygodę i szybkość, jaką oferuje ta droga, ponieważ alternatywy, chociaż tańsze, z definicji są wolniejsze i mniej komfortowe.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze