Awaria prądu sparaliżowała San Francisco: autonomiczne taksówki Waymo blokują ulice.

Jarek Michalski

Niezapowiedziana awaria prądu potrafi sparaliżować miasto, ale co, jeśli to autonomiczne taksówki stają się największym problemem? W San Francisco, epicentrum innowacji motoryzacyjnych, ostatnie blackouty ujawniły zaskakującą słabość technologii self-driving: bez zasilania i działającej sygnalizacji świetlnej, roboty drogowe zamieniły się w metalowe przeszkody. Przygotujcie się na jazdę po krawędzi chaosu, bo autonomiczna przyszłość właśnie pokazała swoje ludzkie, a raczej prądowe, oblicze.

Kiedy sztuczna inteligencja mówi „stój” – paraliż na ulicach San Francisco

San Francisco od dawna jest poligonem doświadczalnym dla gigantów technologicznych wdrażających pojazdy autonomiczne. Firmy takie jak Waymo mają zielone światło, by testować swoje bezzałogowe taksówki w ruchu miejskim, co niewątpliwie pchnie motoryzację do przodu. Problem w tym, że im tych „robotów” na drogach więcej, tym częściej generują one scenariusze godne dystopijnego filmu. Mieszkańcy już skarżą się na pojazdy, które gubią się w zamkniętych strefach, blokują skrzyżowania, a nawet zajmują buspasy i tory tramwajowe. Jednak prawdziwy test ich odporności nadszedł wraz z klasycznym, analogowym problemem: awarią zasilania.

Wszystko wyklarowało się 21 grudnia. O ile dla ludzi wstrzymany ruch oznaczało frustrację i spóźnienia, dla flot Waymo oznaczało to natychmiastowe zatrzymanie awaryjne. Nagrania, które obiegły sieć, pokazywały autonomiczne pojazdy stojące na środku ulic z włączonymi światłami awaryjnymi, skutecznie unieruchamiając ruch w kluczowym okresie przedświątecznych zakupów. To, co miało być symbolem postępu, stało się nagle symbolem chaosu komunikacyjnego.

Uwięziony pasażer: Czekając w autonomicznej pułapce

Sytuacja nabiera osobistego wymiaru, gdy wnikniemy w relacje pasażerów. Jeden z mieszkańców San Francisco, cytowany przez serwis Automotive News, opisał swoje doświadczenie bycia pasażerem w momencie blackoutu. Jego pojazd Waymo zatrzymał się przed „bardzo gęstym skrzyżowaniem” pozbawionym jakiejkolwiek sygnalizacji świetlnej. W chaosie, gdy systemy świetlne padły, samochód uznał, że najbezpieczniej jest po prostu stanąć. Tyle, że bez kierowcy i jasnej komunikacji, pasażer został wciśnięty w czasową, autonomiczną pułapkę.

Mężczyzna relacjonował, że próbował nawiązać kontakt z obsługą klienta, by wydostać się z bezruchu, ale linia była przeciążona. Po trzech minutach bezowocnych prób, postanowił zrezygnować i opuścić pojazd, pokonując resztę drogi pieszo. To pokazuje fundamentalny problem: systemy te, choć zaawansowane w normalnych warunkach, wydają się mieć dramatyczne luki w obsłudze nieprzewidzianych (a przecież częstych) zdarzeń losowych, takich jak awaria infrastruktury energetycznej. Czy chcemy przyszłości, w której jedyną opcją jest opuszczenie samochodu i pójście pieszo, gdy algorytm się zawiesi?

Oświadczenie firmy: Bezpieczeństwo przede wszystkim, czy tylko pretekst?

Jak zareagował gigant technologiczny na kryzys reputacyjny wywołany przez własne pojazdy? Waymo wydało oficjalne oświadczenie, w którym próbowano przekuć problem w zaletę. Firma tłumaczyła, że zatrzymanie ruchu to efekt „prawidłowego działania systemów bezpieczeństwa pojazdów”. Oto klasyczny myk inżynieryjny: gdy nie wiemy, co robić, stajemy w miejscu. W obliczu braku zasilania i niewidomych sygnalizatorów, algorytm najwyraźniej uznał impas za optymalne rozwiązanie, nawet jeśli blokowało to całe miasto.

Firma potwierdziła, że czasowo wstrzymała świadczenie usług w dotkniętych awarią rejonach. Zapewnili też, że w miarę przywracania zasilania, pojazdy stopniowo wznawiają kursowanie. Niemniej jednak, to zdarzenie rzuca cień na całą ideę masowego wdrażania pojazdów autonomicznych. Czy jesteśmy gotowi oddać kontrolę nad kluczową infrastrukturą miejską systemom, które panicznie reagują na najprostszy blackout? To pytanie, na które inżynierowie Waymo muszą znaleźć satysfakcjonującą odpowiedź, zanim San Francisco znowu stanie w korku spowodowanym przez roboty.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze