Na opolskim odcinku autostrady A4 ma zniknąć sześć dawnych stacji poboru opłat. GDDKiA poinformowała, że w przetargu na projekt i rozbiórkę bramek wpłynęły dwie oferty, obie mieszczące się w budżecie zadania. Dla kierowców najważniejsze jest to, że prace mają uporządkować miejsca, które po zmianach w systemie poboru opłat stały się przede wszystkim elementem infrastruktury do demontażu.

Które bramki na A4 obejmuje przetarg?
Postępowanie dotyczy opolskiego fragmentu A4 i obejmuje stacje poboru opłat zlokalizowane przy węzłach: Brzeg, Opole Zachód, Opole Południe, Krapkowice, Kędzierzyn-Koźle oraz Strzelce Opolskie. Według komunikatu GDDKiA wykonawca ma przygotować dokumentację projektową, rozebrać wiaty, wyspy i kioski oraz dostosować odcinki autostrady do właściwych parametrów.
W przetargu złożono dwie oferty: 4 985 000 zł oraz 4 474 750 zł. Teraz trwa ich weryfikacja. Jeżeli procedura przebiegnie bez przeszkód, wybrany wykonawca będzie miał 12 miesięcy na projekt i rozbiórkę.
Co to zmienia z punktu widzenia kierowcy?
To nie jest informacja o nowym sposobie płacenia za przejazd, lecz o fizycznym porządkowaniu pasa drogowego. Dawne wyspy i wiaty są elementami, które ograniczają czytelność jezdni, komplikują organizację ruchu podczas remontów i wymagają utrzymania. Po ich usunięciu układ węzłów powinien być prostszy, zwłaszcza dla kierowców jadących trasą regularnie.
- Prace obejmą projekt rozbiórki i roboty budowlane.
- Na czas robót można spodziewać się czasowych zmian organizacji ruchu przy węzłach.
- Największy efekt kierowcy odczują po zakończeniu robót, gdy znikną zbędne zawężenia i elementy dawnej infrastruktury.
A4 nadal wymaga większych porządków
Opolski przetarg wpisuje się w szerszą dyskusję o komforcie jazdy po A4. Wcześniej na Notomoto opisywaliśmy już, jak opłaty i remonty wpływają na codzienne korzystanie z autostrady — zobacz tekst o droższym przejeździe A4 i remontach na trasie. Usunięcie bramek nie rozwiązuje wszystkich problemów tej drogi, ale jest konkretnym krokiem w stronę bardziej przejrzystej infrastruktury.
Kierowcy powinni śledzić komunikaty drogowe dopiero po podpisaniu umowy i wejściu wykonawcy na plac robót. Dopóki trwa ocena ofert, nie ma jeszcze szczegółowego harmonogramu utrudnień.
