Były szef ruchu drogowego w policji pokieruje Inspekcją Transportu Drogowego.

Jarek Michalski

Nowa twarz na straży dróg! Zmiana na szczycie Inspekcji Transportu Drogowego (ITD) to nie jest zwykła roszada personalna. Właśnie mianowano p.o. Głównego Inspektora – Roberta Koźlaka, człowieka o niezwykle barwnym i, co ważniejsze, bardzo konkretnym tle. Czy oznacza to zaostrzenie kursu dla kierowców zawodowych i kolejną falę restrykcji dla reszty uczestników ruchu? To, co wiemy o jego dotychczasowej karierze, zdaje się wskazywać, że czekają nas twarde czasy egzekwowania prawa.

Kim jest nowy szef ITD? Policjant od ruchu drogowego, który zna system od podszewki

Robert Koźlak to nazwisko, które dla osób siedzących głęboko w policyjnych strukturach bezpieczeństwa ruchu drogowego nie jest żadnym zaskoczeniem. Jest to nominacja, która krzyczy „ciągłość polityki” i to w najbardziej praktycznym wydaniu. Nie jest to urzędnik z zewnątrz, który musi się dopiero wdrażać w meandry przepisów. Przez ponad trzydzieści lat jego życie zawodowe skupiało się wyłącznie na jednym: bezpieczeństwie na drogach.

Przeszedł całą drabinę kariery, zaczynając od podstawy – pracy w wydziałach ruchu drogowego w Łukowie i Lublinie. To cenne doświadczenie, które w przypadku urzędników często bywa pomijane. Następnie awansował przez funkcje kierownicze na szczeblu wojewódzkim, by ostatecznie osiąść w centrali. Gdzie dokładnie? W Biurze Ruchu Drogowego (BRD) Komendy Głównej Policji (KGP). Właśnie to stanowisko, szefa BRD KGP, czyni jego przejście do ITD tak symbolicznym.

ITD to przecież instytucja, która ma za zadanie egzekwować prawo w transporcie drogowym, wobec przewoźników i kierowców zawodowych. Koźlak formalnie zmienia instytucję, ale obszar jego odpowiedzialności – czyli twarde egzekwowanie przepisów – pozostaje ten sam.

Zaostrzenie przepisów drogowych: Koźlak wdrażał rewolucję w Policji. Teraz czas na ITD

Najważniejszy dla rynku i kierowców moment w karierze Roberta Koźlaka zbiegł się w czasie z największym zaostrzeniem przepisów drogowych w ostatnich latach w Polsce. Mówimy tu o rewolucji z lat 2022 i 2023, kiedy to drastycznie zaktualizowano taryfikatory mandatów.

Jako dyrektor Biura Ruchu Drogowego KGP, Koźlak nie był wprawdzie autorem poszczególnych ustaw, ale to jego jednostka odpowiadała za przełożenie tych politycznych decyzji na język operacyjny. Jak to ująłby profesjonalista: „Koźlak nie był autorem zmian ustawowych, ale to właśnie kierowane przez niego struktury Policji musiały przełożyć nowe przepisy na codzienną praktykę”. To oznaczało między innymi tworzenie wytycznych operacyjnych i koordynowanie działań terenowych. Intensyfikacja kontroli prędkości? Zwiększona czujność wobec recydywy drogowej i jazdy pod wpływem? To były jego obszary bezpośredniego nadzoru.

Przejście do ITD to dla niego logiczna kontynuacja. Zamiast ścigać piratów drogowych w ramach Policji, teraz będzie nadzorował, czy firmy transportowe i kierowcy ciężarówek nie naginają przepisów – zwłaszcza w kwestiach czasu pracy czy przestrzegania norm eksploatacyjnych oraz prędkości. To nie zapowiedź łagodzenia kursu. Wręcz przeciwnie, to sygnał dla rynku transportowego, że państwo zamierza utrzymać ten wysoki poziom egzekwowania regulacji.

Doświadczenie operacyjne zamiast politycznego nominata

W świecie administracji często spotykamy się z nominacjami, które mają charakter czysto polityczny – ludzie stawiani na czele ważnych urzędów, którzy wcześniej zajmowali się analizą danych lub pisaniem strategii, ale nigdy nie kierowali „w boju”. Robert Koźlak jawi się jako awangarda w tym sensie, że jest twardym menedżerem struktur operacyjnych.

Jego ścieżka to chodzący dowód na to, że zna realia kontroli drogowych. Skoro kierował jednostkami na szczeblach lokalnym, wojewódzkim, a następnie centralnym, to doskonale wie, gdzie są luki systemowe i jakie problemy kadrowe trapią inspekcje kontrolne. W przeciwieństwie do wielu typowo administracyjnych nominacji, jego kompetencje są w 100% powiązane z bezpieczeństwem ruchu drogowego. To cenna waluta, gdy celem państwa jest realne zwiększenie dyscypliny na drogach.

Kto przejmuje dowodzenie w Policji?

Oczywiście, wakujące miejsce na kluczowym stanowisku w KGP, czyli p.o. Dyrektora Biura Ruchu Drogowego, również zostało obsadzone. Po odejściu Koźlaka obowiązki przejął insp. dr Krzysztof Dymura, dotychczasowy zastępca dyrektora BRD KGP.

I znów – brak zaskoczenia. Dymura to oficer z wieloletnim doświadczeniem w pionie ruchu drogowego, który również piastował kluczowe stanowiska na szczeblu wojewódzkim. W KGP odpowiadał za taktykę, analizę wypadków i wdrażanie ogólnokrajowych rozwiązań. To pokazuje, że ministerstwo infrastruktury oraz kierownictwo Policji stawiają na sprawdzonych fachowców, co w świecie motoryzacji i bezpieczeństwa jest często najlepszą gwarancją stabilności działań. Oby ta stabilność przełożyła się na mniej zdarzeń drogowych.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze