Czy Chińczycy znowu namieszali w świecie motoryzacji? Otóż tak! Ostatnio na scenę wkroczył Hongqi HS6, SUV, który nie tylko próbuje konkurować z europejskimi potentatami luksusu, ale robi to, ustanawiając przy tym absolutnie absurdalny rekord zasięgu. Mowa tu o dystansie ponad 2300 km na jednym „tankowaniu” – ta historia brzmi jak science fiction, ale stała się faktem. Przygotujcie się na dawkę technologii, designu od byłego pracownika Rolls-Royce’a i pytania, czy Zachód ma jeszcze jakiekolwiek szanse w segmencie premium.
Hongqi HS6: 2327 kilometrów na jednym „wdechu” – mit czy nowa rzeczywistość?
Wyobraźcie sobie podróż z południa Chin aż do Kantonu, pokonaną bez konieczności zatrzymywania się na stacji benzynowej czy ładowarce. Brzmi jak wyczyn niemożliwy, prawda? A jednak! Chiński SUV Hongqi HS6 udowodnił, że te granice da się przekroczyć, bijąc rekord Guinnessa. Historyczna przeprawa rozpoczęła się 30 października w malowniczym Shangri-La. Samochód przemierzył Kunming, Baise i Wuzhou, by 3 listopada zameldować się w Kantonie. Łączny pokonany dystans to, precyzyjnie licząc, 2327 km i 343 m. Pytanie brzmi: jak to możliwe? Odpowiedzią jest zaawansowany układ hybrydowy, który łączy 148-konny silnik benzynowy 1.5T z jednostką elektryczną, a bank energii zaoferował pojemności 23,9 kWh lub 39,5 kWh. Według zapewnień producenta, całkowity zasięg w trybie hybrydowym ma oscylować między 1460 km a imponującymi 1650 km. Wycieczka z Shangri-La do Kantonu stała się namacalnym dowodem na to, że te kalkulacje nie są tylko pustymi obietnicami marketingowymi.
Krew Rolls-Royce’a w chińskim ciele: Design, który inspiruje
Kiedy mowa o chińskich autach, wielu z nas wciąż ma w głowie obrazy kopii lub pojazdów o wątpliwej estetyce. Hongqi, co z chińskiego tłumaczy się jako „Czerwony Sztandar” – marka o bogatej, bo sięgającej 1958 roku historii, będąca w posiadaniu państwowego giganta FAW Group – postanowił z tym zerwać. Za stylistykę HS6, średniej wielkości hybrydowego SUV-a, odpowiada nikt inny, jak Giles Taylor, którego nazwisko kojarzymy z luksusem, a to za sprawą jego współpracy z Rolls-Royce’em. Czy to widać? Owszem. Front pojazdu przyciąga wzrok kaskadowym grillem z dwunastoma pionowymi, chromowanymi żeberkami i subtelnym, czerwonym logo. Z zewnątrz mamy 4995 mm długości, 1960 mm szerokości i 1760 mm wysokości, przy rozstawie osi 2920 mm. To spory kawał karoserii, który ma za zadanie robić wrażenie.
Luksus na kółkach z głośnikami i lodówką: Jak spędza się czas w kabinie rekordzisty?
Jeśli HS6 walczy o miano luksusowego SUV-a, wnętrze musi to potwierdzać. I tu wkracza najnowsza technologia oraz detale, które mają utrzymać pasażerów w błogostanie przez te wszystkie przejechane kilometry. Zintegrowany zestaw multimedialny to nie jeden, a dwa ekrany – jeden dla kierowcy, drugi dla pasażera. Zapomnijmy o archaicznych przyciskach, teraz wszystko jest dotykowe. Ciekawostką jest fakt, że pasażer siedzący obok kierowcy otrzymuje niemal królewską obsługę, w tym podnóżek i opcję dziesięciopunktowego masażu! Czy to nie jest trochę przesada? Być może, ale to właśnie takie detale mają odróżnić te konstrukcje od „zwykłych” SUV-ów. Fotele (i z przodu, i z tyłu) oferują wentylację i podgrzewanie. A co z gadżetami? Hongqi dorzuca bezprzewodowe ładowarki 50 W, podwójne uchwyty na kubki, a dla najbardziej wymagających – wbudowaną lodówkę. Całość dopełnia panoramiczne okno dachowe i system audio z 12 głośnikami. Choć pojemność bagażnika trzyma standardy (od 503 do 1977 litrów po złożeniu foteli), to wyposażenie wnętrza krzyczy: „Chcę konkurować z najlepszymi!”.
Moc i ambicje: Co kryje się pod metalową skórą HS6?
Pod maską debiutującego rekordzisty pracuje hybrydowy układ napędowy, który może być konfigurowany na dwa sposoby. Wersja z napędem na przód (2×4) oferuje łącznie 225 KM, podczas gdy potężniejsze wydanie z napędem na cztery koła (4×4) może pochwalić się aż 495 KM. Takim wynikiem nie powstydziłby się rasowy model sportowy, choć producent deklaruje prędkość maksymalną na poziomie 205 km/h dla obu wariantów. Jakby tego było mało, deklarowany zasięg czysto elektryczny to od 152 km do 250 km, w zależności od wersji akumulatora i trybu jazdy. Warto przypomnieć, że Hongqi to marka luksusowa z ogromnymi tradycjami, stanowiąca jeden z filarów chińskiej motoryzacji. Nic więc dziwnego, że ich ambicje są równie duże, jak zasięg tego rekordu.
Przedsprzedaż HS6 ruszyła już 15 listopada w Chinach, a następnym krokiem ma być ofensywa na rynki arabskie, by w końcu uderzyć w Europę. W Polsce już teraz możemy zapoznać się z luksusową flotą Hongqi, w której znajdziemy sedany H5, H6, H9 oraz SUV-y HS3 i HS5. To wyraźny sygnał, że „Czerwony Sztandar” powiewa coraz wyżej, zmuszając do refleksji tych, którzy dotąd lekceważyli chińskie aspiracje w segmencie premium.
