Chińskie marki szturmują rynek motocykli, choć Honda pozostaje niezagrożona.

Jarek Michalski

Rynek motocyklowy w Polsce w 2025 roku przechodzi fascynującą metamorfozę, udowadniając, że dominacja japońskich gigantów jest coraz poważniej kwestionowana. Podczas gdy tradycyjni faworyci trzymają się mocno, dynamiczny wzrost popularności marek z Chin wywraca dotychczasowy porządek do góry nogami. Zarejestrowano imponujący wzrost liczby nowych jednośladów, ale prawdziwe emocje zaczynają się w zestawieniu konkretnych modeli, gdzie skuter bezlitośnie pogodził legendę Adventure.

Dlaczego polscy motocykliści masowo przesiadają się na dwa kółka? Analiza trendów

Nie da się ukryć – polski rynek motocyklowy pędzi do przodu z zaskakującą werwą. W pierwszych dziesięciu miesiącach 2025 roku zarejestrowano 38 259 nowych maszyn, co stanowi solidny wzrost o 9,6% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku (34 915 egzemplarzy). To dowód na renesans pasji do motoryzacji, być może napędzany chęcią ucieczki od miejskiego zgiełku lub po prostu znalezieniem bardziej ekonomicznego środka transportu. Choć dominatorem pozostaje województwo mazowieckie (7464 sztuki), to dynamika wzrostu w innych regionach sugeruje, że „motocyklowa gorączka” ogarnia cały kraj.

Przez dekady panowało przekonanie, że rynek jest ustalony, a konkurencja toczy się głównie między sprawdzonymisetIcon ikonami z Japonii, Niemiec czy Włoch. Jak zauważa się w analizach: > Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie powiedziałby, że na rynku pojawi się cała rzesza marek z Państwa Środka, która będzie w stanie skutecznie konkurować z topowymi producentami z Japonii, Włoch, Niemiec czy Stanów Zjednoczonych.

Dziś ta wizja to już brutalna rzeczywistość. Chińscy producenci, niegdyś pogardzani, nie tylko weszli do gry, ale zaczęli ją zmieniać, zmuszając globalną konkurencję do wytężonej pracy.

Tron niezagrożony, ale kto depcze po piętach? Ranking marek 2025

Na czele rankingu marek motocyklowych w Polsce w 2025 roku, przynajmniej na razie, utrzymał się absolutny hegemon. Honda, z liczbą 7877 zarejestrowanych egzemplarzy od stycznia do listopada, bezapelacyjnie króluje. Imponujący wzrost sprzedaży o 21,71% dowodzi, że lojalność klientów jest silna.

Tuż za nią plasuje się Yamaha (4662 sztuki, wzrost 11,48%), a zamykający podium BMW (3185 sztuk, skromniejszy wzrost na poziomie 2,51%) wciąż może liczyć na przywiązanie purystów. Jednak to, co dzieje się tuż za pierwszą trójką, jest absolutnym sensacją.

Miejsce czwarte należy do chińskiego QJ Motor, który odnotował kosmiczny wzrost o 375,16% i awansował o 14 pozycji – to klasyczny efekt „niskiego startu”, owszem, ale fala popularności chińszczyzny jest niezaprzeczalna. Na piątej pozycji ląduje Zontes, kolejny reprezentant z Państwa Środka, notujący 55,08% wzrostu. W pierwszej dziesiątce mieszczą się także Junak, Romet, Kawasaki, CFMoto i Triumph.

Co ciekawe, kultowe Suzuki nie załapało się do pierwszej dziesiątki, ustępując brytyjskiemu Triumphowi zaledwie czternastoma egzemplarzami. Wśród „przegranych” tego okresu wyraźnie widać Benelli, którego sprzedaż runęła o ponad 70% (zaledwie 384 sztuki). Włoska awangarda, taka jak Ducati (552 sztuki) czy Aprilia (375 sztuk), również boryka się z mniejszym zainteresowaniem niż mogłaby sugerować renoma.

Nie gadżet, a król szos: Kawałek plastiku pokonał legendę Adventure

Kiedy skupiamy się na rankingach marek, łatwo zapomnieć, że ostatecznie to konkretny model trafia do garażu. I tu czeka nas największy szok w 2025 roku. Choć fani dalekich wypraw i potężnych jednostek spoglądają z podziwem na BMW R 1300 GS Adventure, to on musi uznać wyższość miejskiego, zwinnego skutera.

Zwycięzcą zestawienia najczęściej wybieranych modeli nie jest potężny naked, nie jest adventure, lecz Honda PCX 125, którą kupiło 1055 osób! To model, który doskonale odzwierciedla potrzeby miejskich dojazdów, niskich kosztów eksploatacji i bezproblemowej obsługi – pragmatyzm zwyciężył nad emocjami.

Na drugim miejscu, z wynikiem 880 egzemplarzy, zaszczytne miejsce dla króla szos i bezdroży – BMW R 1300 GS Adventure. To pokazuje polaryzację rynku: albo najprostsza i najtańsza opcja na dojazdy, albo najdroższy i najbardziej prestiżowy „wół roboczy” dla zapalonych podróżników.

Prawdziwą niespodzianką jest brązowy medal – należy on do dynamicznie zyskującego popularność chińskiego pewniaka: CFMoto 450MT (719 sztuk). To doskonały sygnał, że nowoczesne, rozsądnie wycenione maszyny zyskały już pełne zaufanie polskiego klienta. Pierwszą piątkę uzupełniają kolejny skuter – Honda FORZA 125 (691) oraz popularna Yamaha MT-07 (644).

Warto odnotować, że Yamaha NMAX 125 oraz Zontes ZT125-C również znalazły się w pierwszej dziesiątce, co tylko potwierdza, jak dużą siłę rynkową mają segmenty 125 ccm oraz nowej generacji, przystępnych cenowo maszyn, które z powodzeniem konkurują z ofertą droższych gigantów segmentu premium.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze