Dacia postanowiła dać światu znać, że nie zamierza spocząć na laurach, nawet jeśli jej modele od lat królują na listach bestsellerów – zwłaszcza w Europie! Zmodernizowane, a miejscami gruntownie odświeżone Sandero, Stepway i Jogger wjeżdżają na rynek z nową twarzą, lepszym „samopoczuciem” we wnętrzu i, co najważniejsze dla wielu, z elektryzującą hybrydą w gamie. Czy to wystarczy, by utrzymać ten rumuński fenomen w czołówce? Sprawdźmy, co dokładnie wydarzyło się w stajni Mioveni.
Sandero i Stepway: Odświeżona Twarz i Ergonomia, Która Nie Gryzie
Nie oszukujmy się – Dacia, zwłaszcza w modelach Sandero i Stepway, stawia na ewolucję, a nie rewolucję. Jednak detale, które wprowadzono przy tym liftingu, mają realne przełożenie na codzienną satysfakcję z użytkowania. Najważniejsza zmiana wizualna, która rzuca się w oczy już z odległości kilometra, dotyczy przodu. Mamy teraz szerszą, horyzontalnie zarysowaną atrapę chłodnicy i, co jest znakiem rozpoznawczym nowej ery Dacii, światła LED zakończone charakterystycznym, odwróconym znakiem „T”. To ten subtelny detal, który sprawia, że auto wydaje się droższe.
„Najbardziej widoczne zmiany w Sandero dotyczą przodu nadwozia. Pojawiła się szersza, pozioma osłona chłodnicy oraz światła LED z nową sygnaturą w kształcie odwróconego 'T’.”
Z tyłu również nie obyło się bez poprawek – nowa grafika lamp ma za zadanie optycznie poszerzyć sylwetkę, a klapa bagażnika wydaje się być mocniej zarysowana. Oczywiście, paleta lakierów i wzory felg zostały odświeżone, bo kto by się oparł nowym butom, prawda?
Wnętrze, to jest obszar, gdzie Dacia zasypuje krytyków. W Sandero Stepway, który często aspiruje do roli miejskiego crossovera, wprowadzono rozwiązania znane z nowszych konstrukcji marki. Mówimy tu o kierownicy z powiększonym zakresem regulacji i – kluczowe dla trwałości – lepszych, trwalszych i prostszych w czyszczeniu tworzywach. Konsola środkowa ma być bardziej logiczna i intuicyjna. Jeśli faktycznie udało się poprawić ergonomię bez drastycznego podniesienia cen, to mamy do czynienia z poważnym zwycięstwem inżynierów.
Cennik prezentuje się następująco: zmodernizowana Dacia Sandero TCe 100 startuje od kwoty 63 900 zł. Chcemy Stepwaya z mocniejszym TCe 110? Trzeba przygotować co najmniej 71 700 zł. Wciąż są to liczby apelujące do rozsądku, co jest znakiem rozpoznawczym tej rumuńskiej marki.
Jogger: Hybrydowy Strzał w Dziesiątkę Czy Tylko Wypełnienie Luki?
Dacia Jogger, ten sympatyczny i praktyczny crossover-kombi, przechodzi największą metamorfozę, bo dostaje to, na co czołówka segmentu już dawno postawiła – napęd hybrydowy. Podobnie jak mniejsi bracia, Jogger zyskuje nowe oblicze z przodu i z tyłu. Użycie tworzywa Starkle, które jest bardziej odporne na obicia i, co ważne dla ekologicznie świadomych nabywców, częściowo pochodzi z recyklingu, to ruch w dobrym kierunku.
Ale sedno sprawy to jednostka napędowa. Nowy nabywca może zdecydować się na hybrydę o mocy 155 KM. To układ, który nie jest autorskim tworem Dacii, ale sprawdzoną konstrukcją bazującą na czterocylindrowym silniku 1.8 litra wspomaganym przez dwa silniki elektryczne, z baterią o pojemności 1,4 kWh pozwalającą na krótkie, czysto elektryczne manewry. Czy to będzie szczyt oszczędności, czy tylko marketingowy dodatek? Czas pokaże, ale mocne wejście na rynek hybryd to sygnał, że Dacia chce być brana pod uwagę w szerszym kontekście.
„Najważniejszą nowością jest hybrydowy napęd o mocy 155 KM, czyli układ który składa się z czterocylindrowego silnika 1.8 o mocy 109 KM, dwóch silnikach elektrycznych (jeden to alernator-rozrusznik) i akumulatorze o pojemności 1,4 kWh.”
W wersjach spalinowych, bazowy Jogger pięciomiejscowy z LPG (Eco-G 120) to wydatek od 77 900 zł. Za wariant 7-osobowy trzeba zapłacić już od 82 400 zł. Ceny hybrydy, choć nie zostały szczegółowo podane w kontekście Joggera jako pierwszego, z pewnością podniosą próg wejścia.
Detox Wnętrza: Multimedia i Bezpieczeństwo na Nowym Poziomie
Lifting objął nie tylko karoserię i jednostki napędowe, ale przede wszystkim to, co kierowca i pasażerowie dotykają i widzą na co dzień. Cała rodzina – Sandero, Stepway i Jogger – dostała gruntowny przegląd kokpitu. Skupiono się na tym, by najważniejsze sterowanie znajdowało się w logicznym zasięgu ręki, co jest kluczowe w jeździe miejskiej i na trasie.
Dla tych, którzy lubią nowoczesne gadżety, Dacia przygotowała systemy multimedialne z 10-calowymi ekranami, a także w pełni cyfrowy zestaw zegarów o przekątnej 7 cali, dostępny w bogatszych wersjach. Wreszcie, dla użytkowników smartfonów, pojawiły się szybkie porty USB-C.
Ale nie tylko wygoda i nowoczesność. Najważniejsza jest regulacja, która dotyczy wszystkich! Odświeżone modele Dacii grzecznie (i obowiązkowo) spełniają najnowsze europejskie wymogi bezpieczeństwa, czyli normy GSR2 (General Safety Regulation 2). To oznacza, że na pokładzie znalazł się rozszerzony pakiet systemów wspomagających kierowanie – czy będzie to rewolucja w bezpieczeństwie w segmencie budżetowym, czy tylko spełnienie biurokratycznych wymogów? Dla konsumenta to zawsze plus.
