W dobie gorącej debaty o elektryfikacji i zrównoważonym transporcie, polski rynek nowych samochodów zdaje się mieć inne priorytety – i to z przytupem! Czy w cieniu Tesli i najnowszych elektryków, tradycyjne zasilanie gazowe przeżywa renesans? Dane za 2025 rok malują obraz, który może zaskoczyć nawet najbardziej zagorzałych entuzjastów elektromobilności. Przygotujcie się na twarde liczby, ale też na to, dlaczego Dacia Sandero nadal rządzi na drogach, a Ministerstwo Energii sugeruje, że gaz to król opłacalności.
LPG wraca do łask? Polski rynek nowych aut w 2025 roku
Mimo globalnego szumu wokół pojazdów elektrycznych (BEV), polski rynek w 2025 roku odnotował imponujący wzrost zainteresowania samochodami z instalacjami gazowymi. Zgodnie z danymi Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów (ACEA), zarejestrowano w Polsce ponad 19 tysięcy nowych aut sklasyfikowanych jako posiadające „inne” źródła napędu. W praktyce oznacza to niemal wyłącznie pojazdy z fabrycznymi instalacjami LPG, gdyż wodorowe czy CNG to wciąż marginalne przypadki. Ten wynik to wzrost o 15,7 procent w stosunku do roku poprzedniego!
Warto jednak zejść na ziemię, analizując te statystyki w kontekście całego rynku. Całkowita liczba rejestracji nowych aut w 2025 roku przekroczyła 597 tysięcy egzemplarzy. Oznacza to, że samochody na gaz (w ujęciu fabrycznym) stanowią relatywnie mały, choć dynamicznie rosnący, wycinek tortu. Dla porównania, aut elektrycznych trafiło na nasze drogi ponad dwukrotnie więcej – ponad 43,3 tysiąca. Z drugiej strony, część popularnych marek, takich jak choćby Baic, KGM czy Forthing, instaluje dedykowane układy gazowe już po pierwszej rejestracji u dealera. To sprawia, że realna liczba jeżdżących na LPG jest prawdopodobnie jeszcze wyższa.
Dacia absolutnym mistrzem LPG. Sandero nie do pokonania
Gdy mówimy o fabrycznym LPG w Polsce, nie sposób nie wymienić jednego gracza, który zdominował ten segment: Grupę Renault, a konkretnie markę Dacia. Producent ten stał się niekwestionowanym liderem, a jego wolumen sprzedaży aut gazowych jest oszałamiający.
W 2025 roku sprzedaliśmy 13 000 sztuk samochodów Dacia z LPG, co stanowiło 58 proc. ogółu sprzedaży marki
Liderem sprzedaży, i to z ogromną przewagą, okazało się Dacia Sandero (wraz z jego podwyższoną wersją Sandero Stepway). Model ten stał się synonimem oszczędności dla polskiego konsumenta. Aż 80 proc. wszystkich sprzedanych nowych egzemplarzy Sandero miało fabrycznie zamontowaną instalację gazową!
Ale to nie koniec dominacji Dacii w gazowej układance. Spójrzmy na popularne modele SUV:
- Dacia Jogger: Aż 75 proc. polskich nabywców tego rodzinnego kombi/SUV-a wybrało zasilanie gazowe.
- Dacia Duster: Ponad połowa klientów, bo 54 proc., zdecydowała się na wersję LPG.
- Dacia Bigster: Choć model jest nowszy, auta z LPG odpowiadały za 32 proc. jego rejestracji.
Nawet w marce Renault, która jest częścią tej samej Grupy, widać silny trend gazowy. Modele Captur LPG (54,8 proc. udziału w sprzedaży modelu) oraz Clio LPG (51,3 proc. udziału) również zyskały sobie grono wiernych użytkowników, stawiających na niższe koszty eksploatacji.
Dacia Sandero: Najtańszy w Polsce? Ministerstwo Energii ma swoje zdanie
Dlaczego kierowcy tak masowo wybierają LPG w przypadku Sandero? Odpowiedź jest krystalicznie prosta: ekonomia. Producent deklaruje zużycie rzędu 5,4 l benzyny na 100 km lub 6,8 l LPG na ten sam dystans. Przyjmując uśrednioną cenę gazu na poziomie 2,70 zł za litr, pokonanie stu kilometrów Dacią na LPG to koszt zaledwie około 18,36 zł. Jazda na benzynie to już ponad 30 zł! To niemal dwukrotna różnica, którą trudno zignorować.
Ale prawdziwa niespodzianka czeka nas, gdy spojrzymy na oficjalne rankingi kosztów eksploatacji przygotowane przez Ministerstwo Energii na podstawie danych z ostatniego kwartału 2025 roku. Okazuje się, że samochody na LPG są bezkonkurencyjne w segmencie średnich crossoverów i SUV-ów, które stanowią znaczną część rynku.
Średni koszt przejechania 100 km dla statystycznego crossovera/SUV-a na LPG wyniósł 20,51 zł. Jak to wypada na tle konkurencji z alternatywnymi napędami?
- Benzyna: 39,46 zł/100 km
- Olej napędowy: 35,93 zł/100 km
- Samochód elektryczny ładowany na publicznych stacjach: 45,22 zł/100 km
Co więcej, gaz okazał się tańszy nawet niż domowe ładowanie! Wyjątkiem był jedynie kompaktowy elektryk, którego koszt ładowania w domu wyniósł 19,23 zł. Natomiast popularne elektryczne SUV-y i crossovery uderzały po kieszeni kwotą 20,57 zł za 100 km, czyli o sześć groszy drożej niż gazowy odpowiednik. W świetle tych danych, LPG przestaje być „ostatnią deską ratunku” dla oszczędnych, a staje się faktycznym, najtańszym paliwem na polskim rynku.
