Deszcz na drodze: kiedy światła dzienne to za mało i grozi mandaty?

Jarek Michalski

Zautomatyzowane systemy w samochodach miały być zbawieniem, a dla wielu kierowców stały się polem minowym, zwłaszcza gdy za oknem zaczyna padać. Czy nowoczesna technologia zawsze działa na naszą korzyść, czy może lepiej polegać na własnym osądzie? Prawda o używaniu świateł w trudnych warunkach pogodowych potrafi zaskoczyć, a błąd może kosztować niemały mandat.

Właściwe światła na deszczową aurę, czyli dlaczego twoja elektronika może cię wystrychnąć na jeża

Przyzwyczajeni jesteśmy, że współczesne samochody robią za nas mnóstwo rzeczy, wyręczając nas w wielu prostych czynnościach. Koronnym przykładem bezrefleksyjnego zaufania elektronice jest jazda podczas deszczu z użyciem niewłaściwych świateł. Kwestia ta stała się szczególnie paląca odkąd na naszych drogach pojawiły się obowiązkowe światła do jazdy dziennej (DRL), których przeznaczenia wielu kierowców po prostu nie pojmuje. Tymczasem reguluje to prosty zapis z Kodeksu drogowego, który wcale nie jest tak zawiły, jak mogłoby się wydawać.

Otóż, jak stanowi prawo:

W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej.

To kluczowa fraza: „w warunkach normalnej przejrzystości powietrza”. W praktyce oznacza to, że jeśli warunki drogowe pogarszają się – a deszcz, śnieg czy mgła z pewnością je pogarszają – użytkownik DRL-i musi natychmiast przestawić się na światła mijania. Światła do jazdy dziennej, choć fenomenalne w słoneczne dni, mają fundamentalną wadę w złej pogodzie: nie włączają automatycznie tylnych świateł pozycyjnych. A to już jest śmiertelne niebezpieczeństwo dla ruchu drogowego.

Pułapka czujnika zmierzchu: Automatyka, w którą nie warto ślepo wierzyć

Dlaczego więc podczas opadów deszczu notorycznie widzimy kierowców jadących tylko na DRL-ach? Często wynika to z nieznajomości przepisów, prostej nieuwagi, albo, co gorsza, ze ślepego zaufania do wyposażenia auta, szczególnie czujnika zmierzchu. Kierowcy polegają na tym, że system sam przełączy się na światła mijania, gdy tylko warunki się zmienią. Tutaj leży pies pogrzebany.

Standardowy czujnik zmierzchu reaguje niemal wyłącznie na obniżony poziom natężenia światła słonecznego. Bardzo gęste, ciemne chmury mogą go aktywować, ale opady deszczu, zwłaszcza te umiarkowane czy silne, często nie wywołują wystarczającego spadku oświetlenia, by system zadziałał. W nowszych, bardziej rozbudowanych systemach stosuje się co prawda integrację z czujnikiem deszczu, który po wykryciu kropel automatycznie uruchamia światła mijania. Ale uwaga! Nigdy nie należy ślepo ufać elektronice.

Rekomendacja jest prosta i należy się nią kierować dla własnego bezpieczeństwa: gdy tylko zaczyna padać deszcz lub w jakikolwiek inny sposób spada widoczność, należy bezzwłocznie wyłączyć tryb automatyczny (lub po prostu włączyć światła mijania ręcznie). Włączenie świateł mijania zapewnia o wiele lepszą sygnalizację własnej obecności dla innych uczestników ruchu. Światła mijania są po prostu jaśniejsze i lepiej widoczne w deszczowej mgle, a co najważniejsze – aktywują tylne oświetlenie pojazdu, co minimalizuje ryzyko najechania od tyłu i błędnej oceny odległości przez kierowcę jadącego za tobą.

Konsekwencje drogowej ignorancji, czyli ile kosztuje jazda na dziennych w ulewie

Przejdźmy do twardych realiów. Taryfikator mandatów nie daje taryfy ulgowej tym, którzy nieprawidłowo korzystają z oświetlenia pojazdu. Jazda bez wymaganych świateł (czyli samych DRL-i, bez świateł mijania i pozycyjnych z tyłu) w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza w ciągu dnia to wykroczenie, za które nie poniesiemy symbolicznych konsekwencji. Mówimy tu o konkretnych karach finansowych i punktowych, które mogą mieć realny wpływ na nasze konto i historię kierowcy. Obecnie nieprawidłowe użycie oświetlenia w takich warunkach grozi mandatem w wysokości 200 złotych oraz dwoma punktami karnymi. To cena, jaką płacimy za brawurę lub – co gorsza – za niewiedzę dotyczącą podstawowych przepisów ruchu drogowego. Warto zapamiętać: deszcz wymusza pełne oświetlenie pojazdu.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze