Elon Musk tnie ceny Tesli. Rywale depczą mu po piętach!

Mateusz Wolski

Tesla tymczasowo redukuje ceny swojego popularnego modelu Y w Stanach Zjednoczonych, a podobne działania podjęła niedawno w Niemczech. To nowy rozdział w cenowej batalii na rynku elektryków. Elon Musk musi uważnie obserwować ruchy konkurencji, na przykład chińskiego giganta BYD.

Tesla postanowiła obniżyć ceny swojego modelu Y z napędem na tylne koła oraz wersji long range, obniżając je o 1000 dolarów do 42990 dolarów i 47990 dolarów. To oznacza, że ceny spadły o 2,3% i 2% w porównaniu do wcześniejszych kwot – informuje Reuters.

Ta promocja ma trwać aż do końca lutego. Podobny krok Tesla podjęła wcześniej na niemieckim rynku.

Cenowa rywalizacja w segmencie elektryków nie ustaje już od wielu miesięcy. Reuters zwraca uwagę, że w styczniu Tesla ostrzegała przed „znacznie niższym” wzrostem sprzedaży w bieżącym roku, podkreślając jednocześnie, że skupia się na tworzeniu nowego modelu elektrycznego o nazwie kodowej „Redwood”.

Spodziewamy się, że te najnowsze cięcia cenowe dodatkowo wpłyną na marże zysku Tesli – dodaje agencja.

Planowany „Redwood” ma być ekonomicznym modelem, dostępnym dla szerokiej grupy klientów. Elon Musk potrzebuje takiego auta, by móc stawić czoła rosnącej konkurencji, zwłaszcza tej z Chin. Chodzi przede wszystkim o firmę BYD, która w ostatnim kwartale 2023 roku wyprzedziła Teslę, stając się największym na świecie producentem elektrycznych pojazdów.

Tesla, lider innowacji w autach elektrycznych, zmaga się z nowym problemem. Tym razem chodzi o zarzuty związane z nieprawidłową utylizacją odpadów w Kalifornii. Oskarżenia dotyczą złego oznakowania odpadów i wysyłania ich do nieodpowiednich miejsc. Firma może zapłacić grzywnę do 70 tys. USD dziennie. Tesla już pracuje nad poprawą sytuacji, jednak wyzwanie pozostaje duże.

Udostępnij
1 Comment
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Daniel
Daniel
3 miesięcy temu

Mie dotować elektryków, niech rynek sam to zweryfikuje, czym ludzie chcą jeździć.