Firmy napędzają polski rynek nowych aut, a branża leasingowa walczy o utrzymanie stawek amortyzacji.

Jarek Michalski

W trzecim kwartale 2025 roku polski rynek motoryzacyjny znów zaskoczył dynamiką, a za kierownicami nowych aut zasiadają przede wszystkim firmy. Czy to oznaka powrotu koniunktury, czy może desperacka pogoń za ostatnimi dogodnościami podatkowymi? Przygotujcie się na solidną dawkę danych, bo za tym wzrostem kryją się mechanizmy, które mogą zrewolucjonizować sposób, w jaki myślimy o finansowaniu i amortyzacji firmowych flot.

Boom we flotach: Chińska ofensywa i rabaty ratują sprzedaż

Dane opublikowane przez Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP) malują obraz, który dla wielu analityków musiał być sporym zaskoczeniem. W III kwartale 2025 roku z polskich salonów wyjechało ponad 142 tysiące nowych samochodów osobowych. Co najważniejsze, lwią część tej puli – ponad 100 tysięcy sztuk – zgarnęli klienci instytucjonalni. Mówimy tu o wzroście rzędu 19,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To nie jest zwykła fluktuacja; to wyraźny sygnał, że sektor przedsiębiorstw aktywnie inwestuje w odmładzanie parków maszynowych.

Co napędza ten optymizm, biorąc pod uwagę niepewność gospodarczą? Eksperci wskazują na triumwirat czynników. Po pierwsze, klasyczny sztandar – atrakcyjne rabaty oferowane przez zachodnich producentów, którzy desperacko próbują zbilansować swoje zapasy. Po drugie, i tu wchodzimy na pole geopolityki motoryzacyjnej, mamy dynamiczną ofensywę chińskich marek. Nowe, często imponujące technologicznie i gabarytowo modele, wchodzą na rynek z cenami, które zmuszają konkurencję do nerwowej reakcji. Po trzecie, i to jest kluczowy element, który wzbudza największe emocje – zbliżające się zmiany w przepisach amortyzacyjnych. Przedsiębiorcy, wiedząc, że lada moment zostaną obcięte preferencje, starają się zdążyć przed terminem, by zoptymalizować swoje zobowiązania podatkowe.

Amortyzacja pod ostrzałem: Czy leasing przetrwa koniec ulg?

Tu zaczyna się najbardziej kontrowersyjny wątek. Nowe przepisy, które mają wejść w życie 1 stycznia 2026 roku, drastycznie zmieniają zasady degresywnego odpisywania wartości pojazdów. Obecnie limit 150 tysięcy złotych pozostaje dla aut elektrycznych i wodorowych, ale dla tradycyjnych spalinówek, jeśli emisja CO2 przekracza 50 g/km, ten próg spada do zaledwie 100 tysięcy złotych.

Ustawodawca przewidział pewne regulacje przejściowe: kto wprowadzi pojazd do ewidencji środków trwałych przed Nowym Rokiem, może liczyć na stare zasady. Ale jest haczyk, który podnosi ciśnienie branży wynajmu i leasingu. Jak zauważają autorzy raportu PZWLP, „ta zasada nie dotyczy samochodów użytkowanych na podstawie umów leasingu operacyjnego, najmu, dzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze”.

To brzmi jak uderzenie w sam środek najpopularniejszej formy finansowania floty. W efekcie, Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów oraz Związek Polskiego Leasingu uderzyli w dzwon alarmowy i wystosowali pilny wniosek do Ministra Finansów. Domagają się oni „zrównania warunków dla wszystkich form finansowania oraz zapewnienia obecnych poziomów amortyzacji w okresie przejściowym dla umów wynajmu i leasingu operacyjnego zawartych do końca 2025 roku”. Jeśli postulaty zostaną uwzględnione, leasingowcy będą mogli spać spokojnie, korzystając z obecnych, wyższych limitów amortyzacji dla aut zamówionych w tym roku. W innym wypadku przyszły rok może przynieść ochłodzenie w tym segmencie.

Wynajem długoterminowy: Rekordowe tempo i 22 tysiące aut dla firm

Segment wynajmu długoterminowego, często mylnie traktowany jako marginalny, jest obecnie jednym z najszybciej rosnących filarów rynku. W trzecim kwartale 2025 roku, branża ta nabyła aż 22 tysiące nowych samochodów osobowych na potrzeby świadczonych usług. W rezultacie, udział wynajmu długoterminowego w ogólnej sprzedaży nowych aut do firm osiągnął w tym okresie imponujące 22 procent.

To nie przypadek, że ten segment rośnie najszybciej. Klienci korporacyjni coraz chętniej wybierają elastyczność i model „subscription” nad tradycyjnym posiadaniem. Według PZWLP, pod względem całkowitej liczby pojazdów w usłudze Full Serwis Leasing, polski rynek wzrósł na koniec kwartału o 8,9 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, co jest „dotychczas najwyższym tempem wzrostu tego segmentu w 2025 roku”.

Warto też odnotować, że wzrosty dotknęły niemal wszystkie formy finansowania. Leasing klasyczny, kredyt oraz zakup za środki własne wspólnie zanotowały wzrost o 20,5 proc. Warto jednak pamiętać, że nawet w tym ogólnym optymizmie, wynajem długoterminowy wykazał wzrost o 15,8 proc. w analogicznym okresie rok do roku. Szybkość, z jaką rynek adaptuje się do nowych realiów – czy to cenowych, czy regulacyjnych – jest zdumiewająca. Kluczowe teraz jest to, czy ustawodawca uszanuje potrzebę stabilności dla tych, którzy budują swoje biznesy w oparciu o długoterminowe zobowiązania finansowe.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze