GDDKiA złożyła wniosek o budowę ostatniego odcinka S10 na Pomorzu Zachodnim.

Jarek Michalski

Oto i jest! Ostatni, kluczowy element układanki drogowej na Pomorzu Zachodnim, czyli droga ekspresowa S10, staje się faktem, a GDDKiA pcha temat do przodu z niespodziewaną werwą. Czy to oznacza, że wreszcie uwolnimy się od korków i betonowych koszmarów na trasie do Warszawy? Sprawdźmy, co dokładnie kryje się za wnioskiem o ZRID dla newralgicznego odcinka, za który odpowiada Budimex i co to oznacza dla kierowców do 2028 roku.

Ostatni bastion S10 na Pomorzu Zachodnim: Wniosek złożony, co dalej?

Wydarzenia nabierają tempa. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostradowych (GDDKiA) złożyła właśnie wniosek o wydanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej (ZRID) dla ostatniego, brakującego odcinka drogi ekspresowej S10 w województwie zachodniopomorskim. To, co do tej pory było na papierze, teraz wkracza w fazę, która dla wielu kierowców brzmi jak muzyka dla uszu – czyli fizyczna budowa.

Wykonawcą, który wygrał kontrakt, jest Budimex, a umowa opiewa na solidne 204 mln zł. Ten kontrakt, podpisany już w styczniu bieżącego roku, dotyczy odcinka S10 od węzła Szczecin Kijewo (na skrzyżowaniu z A6) do istniejącej już części trasy podążającej w kierunku Stargardu, czyli do Szczecina-Zdunowa. Co ciekawe, Budimex wykazał się niesamowitą sprawnością – opracowanie kompletnej dokumentacji projektowej zajęło im zaledwie dziesięć miesięcy. Efekt? GDDKiA mogła złożyć wniosek do Wojewody Zachodniopomorskiego.

Pamiętajmy, że procedura ZRID to nie jest przelew bankowy – to kilku miesięczny maraton administracyjny. Jednak po jego pozytywnym zakończeniu, Budimex będzie miał zielone światło. Jak precyzyjnie planują rozpocząć prace?

Po wydaniu ZRID-u Budimex będzie mógł rozpocząć prace (ich początek planowany jest na trzeci kwartał 2026 r.) i wszcząć procedury odszkodowawcze z tytułu przejętych nieruchomości.

Realizacja tego fragmentu ma potrwać do końca 2028 roku. Inżynieria drogowa nie lubi pośpiechu, dlatego czas prac ustalono na 22 miesiące, z wyłączeniem tych najbardziej mroźnych miesięcy zimowych – od 16 grudnia do 15 marca. To standardowa, ale kluczowa klauzula w kontraktach infrastrukturalnych.

Koniec udręki pod Płonią? Dwa nowe węzły i most

Ten konkretny odcinek S10 – Szczecin Kijewo – Szczecin Zdunowo – ma długość raptem 4,4 kilometra. Brzmi niewiele, ale jego strategiczne znaczenie dla aglomeracji szczecińskiej jest olbrzymie, ponieważ trasa ta ma ominąć od północy osiedle Płonia. Obecnie to właśnie tam ruch, zwłaszcza ciężarowy, jest najbardziej uciążliwy, przecinając tereny gęsto zabudowane, pełne skrzyżowań i, co gorsza, przejść dla pieszych.

Dzięki tej inwestycji, ciężarówki przestaną deptać po piętach mieszkańcom – ruch zostanie przeniesiony na tereny pozamiejskie. A co dokładnie powstanie na tych niecałych pięciu kilometrach?

GDDKiA ma ambitny plan. Na nowej trasie mają pojawić się dwa kluczowe węzły: Szczecin Zdunowo oraz węzeł Szczecin Płonia. To nie wszystko. Infrastruktura musi być ekologicznie zrównoważona – dlatego w ramach projektu zaplanowano budowę górnych przejść dla zwierząt, a co ważniejsze, nowy most na rzece Płoni, który również zostanie wyposażony w takie ekodukty. To jest ten element, który odróżnia współczesną budowę dróg od tej z minionej epoki.

S10 jako krwiobieg Polski: 460 kilometrów ambicji

Odcinek Szczecin-Zdunowo to dopiero kropka nad „i” dla zachodniopomorskiego etapu S10. Trzeba spojrzeć na to szerszej perspektywie. Cała arteria S10, która ma łączyć północny zachód kraju ze stolicą, to projekt o monstrualnej skali – docelowo ma liczyć imponujące 460 kilometrów. Łącząc Szczecin, Piłę, Bydgoszcz, Toruń i Płock z Obwodnicą Warszawy, stanie się kluczowym krwiobiegiem transportowym.

Jak wygląda stan obecny? Brutalna prawda jest taka, że cała trasa S10 od Szczecina do Warszawy ma 460 km, obecnie ukończono niespełna 73 km. To pokazuje, jak długą drogę jeszcze musimy przebyć.

Te ukończone 72,8 km to głównie obwodnice, które już odciążyły kluczowe miasta:

  • Odcinek Szczecin Zdunowo-Motaniec;
  • Obwodnica Kobylanki;
  • Obwodnica Stargardu;
  • Obwodnica Wałcza;
  • Odcinek Bydgoszcz Zachód-Bydgoszcz Błonie oraz Bydgoszcz Błonie-Bydgoszcz Południe (częściowo obwodnica Bydgoszczy);
  • Obwodnica Wyrzyska (gdzie obecnie budowana jest druga jezdnia).

Na pozostałych odcinkach w województwie zachodniopomorskim (cały fragment między Szczecinem a Wałczem, podzielony na siedem części), GDDKiA czeka już na decyzje wojewody po złożeniu wniosków dla sześciu z nich. Równolegle toczy się budowa etapu Wałcz-Piła w Wielkopolsce.

Wszystkie te działania są wpisane w Rządowy Program Budowy Dróg Krajowych, który zakłada, że cała ta potężna inwestycja – 460 km – ma być ukończona do roku 2030. Biorąc pod uwagę, że w 2024 roku dopiero dopinamy ostatni odcinek regionalny, terminy te są niezwykle ambitne. Oby biurokracja nie spowolniła tempa, które nadał Budimex w Szczecinie.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze