Goodyear polskiej produkcji deklasuje rywali na śniegu w teście opon.

Jarek Michalski

Wybór między oponami zimowymi a całorocznymi to odwieczny dylemat każdego kierowcy, gdy temperatura zbliża się do zera. Najnowsze testy w rozmiarze 215/55 R17 rzucają nowe światło na tę walkę, porównując osiągi w ekstremalnych warunkach zimowych i na typowo europejskich, mokrych nawierzchniach. Czy technologia all-season dogoniła już wyspecjalizowane zimówki, czy może kompromis zawsze będzie kosztował bezpieczeństwo?

Opony zimowe kontra całoroczne – twarde dane z prób, które zaskakują

Przeprowadzony przez Reifentesten test był wymagający i wszechstronny, co dla każdego szanującego się kierowcy jest kluczowe. Badania miały miejsce w dwóch skrajnie różnych środowiskach: w Ivalo w Finlandii, na słynnym torze Nokian White Hell, symulującym ekstremalne warunki śniegowe, oraz w środkowej Hiszpanii, gdzie skupiono się na asfalcie – zarówno suchym, jak i mokrym. Porównano siedem modeli opon zimowych marek premium, do których dodano referencyjną oponę całoroczną Goodyear Vector 4Seasons Gen3. Taki zestaw prób, obejmujący hamowanie, trakcję na śniegu, aquaplaning oraz prowadzenie, pozwala obiektywnie ocenić, czy kompromis się opłaca.

W zimowych warunkach, gdzie liczy się każdy centymetr, prym wiódł Goodyear Ultra Grip Performance 3, który produkowany jest między innymi w Polsce. Ta opona przekroczyła magiczną barierę 800 punktów i jako jedyna zasłużyła na ocenę „bardzo dobrą”. Kluczowa różnica ujawniła się w drodze hamowania ze śniegu przy 50 km/h: Goodyear potrzebował 24,94 metra. Tymczasem drugi w klasyfikacji Bridgestone Blizzak 6 potrzebował aż 26,43 metra, co oznacza stratę blisko półtora metra. Jak słusznie zauważają eksperci, „ta różnica to często długość połowy samochodu, co w warunkach niskiej przyczepności może zdecydować o uniknięciu kolizji”. Ta statystyka nie pozostawia złudzeń co do wyższości dedykowanych zimówek w prawdziwym śniegu.

Przejdźmy na suchy asfalt. Tutaj do głosu doszedł Continental TS 870 P, który zanotował najkrótsze hamowanie ze 100 km/h – 40,08 metra. Na mokrej nawierzchni brylował Bridgestone (29,99 m z 80 km/h), ale Continental, różniąc się jedynie o 0,03 metra, potwierdził swoją zrównoważoną, niemal perfekcyjną charakterystykę. W kwestiach hydrodynamicznych, czyli zapobiegania zjawisku aquaplaningu, najlepszy w próbie wzdłużnej okazał się Nokian Snowproof 2 (92,4 km/h), chociaż różnice między modelami nie były dramatyczne.

Nie można zapominać o ekonomii i komforcie, czyli oporach toczenia. Najniższy wynik (6,9 kg/t) uzyskał Michelin Alpin 7, a zaraz za nim uplasował się Continental. Goodyear UG osiągnął wynik 7,3 kg/t – wciąż oceniany jako dobry. Niższe opory to bezpośrednie przełożenie na mniejsze spalanie i wydłużona żywotność bieżnika, co jest istotne przy drogich oponach premium.

Czy opony całoroczne mają jeszcze rację bytu?

Opona całoroczna Goodyear Vector 4Seasons Gen3, choć nie brała udziału w klasyfikacji jako zimówka, wypadła interesująco. Jej opory toczenia wyniosły 6,7 kg/t, co jest wynikiem lepszym niż u większości zimówek, co sugeruje efektywność paliwową. Zebrała także zadowalające 748 punktów na śniegu. Jednak to właśnie ten wynik na śniegu jest gorszy od czołówki zimowej i idealnie obrazuje dylemat: całoroczne muszą używać twardszej mieszanki i bardziej uniwersalnego bieżnika, aby dobrze trzymać na rozgrzanym mokrym asfalcie, ale to ogranicza ich przyczepność na ubitym śniegu i lodzie.

W ogólnym rozrachunku testu zwycięzcą okazał się Continental TS 870 P, głównie dzięki fenomenalnym wynikom na suchym i mokrym asfalcie. Jednak to polski model Goodyeara, Ultra Grip Performance 3, okazał się mistrzem w próbach typowo zimowych. Jak podsumowują testerzy, „zimówki nadal mają wyraźną przewagę nad oponami uniwersalnymi” w trudnych warunkach. Różnice między modelami premium są często subtelne i dotyczą głównie prowadzenia na granicy przyczepności, decyduje zatem precyzja reakcji bieżnika i mieszanki.

Mądry kompromis czy bezpieczny wybór? Kiedy postawić na zimówki

Decyzja ostatecznie sprowadza się do geografii i stylu jazdy. Koszty są zauważalne: komplet opon zimowych premium w rozmiarze 215/55 R17 to wydatek rzędu 2200–2800 zł. Opony całoroczne oscylują w granicach 2000–2500 zł. Całoroczne eliminują konieczność sezonowej zmiany, co jest wygodne i oszczędza czas. Gdzie jednak taki kompromis może się nie sprawdzić? Zdecydowanie w górach lub na terenach, gdzie zimy są srogie, a śnieg szybko zamienia się w twardą, śliską skorupę.

W centralnej i zachodniej Polsce, gdzie zimy bywają łagodne, a opady rzadkie, dobre opony całoroczne potrafią stanowić racjonalny kompromis. Niemniej jednak, test jasno pokazuje: jeśli Twoja trasa regularnie prowadzi przez tereny wymagające maksymalnej przyczepności, rezerwę bezpieczeństwa, którą oferują wyspecjalizowane opony zimowe, a zwłaszcza te z polskiej produkcji, trudno przecenić.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze