Gryzonie pustoszą angielskie auta: rachunki za naprawy idą w tysiące funtów.

Jarek Michalski

Wielka Brytania zmaga się z plagą, która dla polskiego kierowcy może brzmieć jak kuriozalny żart, ale dla ubezpieczycieli i mechaników stała się koszmarem finansowym. Mowa o inwazji gryzoni, które uczyniły z komór silnikowych samochodów luksusowe apartamenty. Następstwa tych wizyt są zatrważające, a rachunki za naprawy potrafią przyprawić o dreszcze, nawet weteranów motoryzacji.

Gryzonie w komorze silnika – brytyjski dramat na kołach

Podczas gdy w Polsce sporadyczne kuny potrafią zafundować nam wizytę u elektryka, sytuacja za Kanałem La Manche osiągnęła zupełnie inny wymiar skali. Brytyjskie firmy ubezpieczeniowe odnotowują alarmujący wzrost zgłoszeń dotyczących szkód wyrządzanych przez myszy i szczury. Mówimy tu o wzroście rzędu około jednej trzeciej – liczby, która robi ogromne wrażenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę koszty, jakie za sobą niesie.

To już nie są pojedyncze incydenty. Problem dotyka aut pozostawionych na ulicach, parkingach osiedlowych, a nawet w garażach. Ci mali intruzi, szukając ciepła i schronienia, urządzają sobie pod maską prawdziwe gniazda, nie zważając na wartość technologiczną czy finansową nowoczesnego pojazdu.

Ile kosztuje domowy remont gryzonia? Koszmarne kwoty na naprawy

Standardowy przegląd po inwazji nieproszonych lokatorów rzadko kończy się tanio. Oto twarde fakty, które zderzają się z portfelami właścicieli aut na Wyspach:

  • Średnia wartość naprawy po takich „odwiedzinach” oscyluje wokół 2,5 tysiąca funtów, co w przeliczeniu na złotówki daje kwotę rzędu 12 000 PLN. To już jest poważna inwestycja w porównaniu do standardowej awarii.
  • A co z przypadkami ekstremalnymi? W najgorszych scenariuszach, koszty napraw mogą wystrzelić do szokujących 24 tysięcy funtów, czyli niemal 120 000 złotych! Wówczas, zamiast naprawiać, często zaleca się wycofanie pojazdu z eksploatacji.

Mechanicy i ubezpieczyciele są zgodni: ta plaga generuje potężne obciążenia finansowe, a zjawisko to jest szczególnie nasilone w chłodniejszych miesiącach.

Dlaczego współczesne auta stają się celem? Natura kontra technologia

Skąd ten gwałtowny wzrost zainteresowania gryzoniem w komorze silnika? Eksperci motoryzacyjni wskazują na kilka powiązanych ze sobą czynników, które razem tworzą idealny wabik dla gryzoni.

Po pierwsze, problem z populacją. Jak donoszą brytyjskie media, „populacja szczurów w Wielkiej Brytanii jest obecnie bardzo trudna do kontrolowania”. Zwierzęta te stają się coraz śmielsze i aktywnie poszukują bezpiecznych, ciepłych kryjówek. Po zakończeniu jazdy komora silnika oferuje idealne warunki – jest osłonięta, a resztkowe ciepło utrzymuje komfort termiczny, szczególnie po jesiennej szarudze.

Po drugie – konstrukcja nowoczesnych pojazdów. Tu tkwi sedno problemu. Współczesne samochody to skomplikowane systemy pełne przewodów i wiązek elektrycznych. Materiały, z których wykonuje się izolacje, często są oparte na polimerach, które gryzoniom smakują równie dobrze, co świeżo zerwany liść. Podgryzanie tych elementów to nie tylko problem estetyczny; to bezpośrednie zagrożenie dla kluczowych systemów bezpieczeństwa i sterowania.

„Efektem są uszkodzone wiązki, awarie elektroniki i unieruchomione pojazdy, których naprawa bywa czasochłonna i kosztowna.”

Dane nie kłamią: Skala zjawiska jest oszałamiająca. Tylko między 2023 a połową 2025 roku do brytyjskich rad miejskich wpłynęło pół miliona zgłoszeń dotyczących inwazji gryzoni na własność prywatną, co rzutuje na stan techniczny pojazdów.

Jak się chronić przed nieproszonym pasażerem na gapę?

Warsztaty pracy są pełne opowieści o dramatycznych odkryciach po demontażu osłon wentylacyjnych czy analizie wiązek zapłonowych. Mechanicy ostrzegają właścicieli aut, by nie lekceważyć tematu.

Zarówno specjaliści z warsztatów, jak i przedstawiciele ubezpieczalni apelują do kierowców o szczególną czujność. Choć zazwyczaj polisy obejmują tego typu awarie, to rosnąca liczba roszczeń może wpłynąć na składki w przyszłości.

Kluczem jest profilaktyka. Właściciele aut powinni traktować swoje pojazdy z większą atencją, zwłaszcza gdy temperatura na zewnątrz spada. Regularne inspekcje komory silnika mogą pomóc zidentyfikować problem, zanim mysz lub szczur zdążą przegryźć kluczowy przewód sterujący pracą pompy paliwowej. Zostawianie pojazdu w miejscach łatwo dostępnych dla tych szkodników to proszenie się o kłopoty.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów