Województwo świętokrzyskie w końcu łapie oddech! Po latach wyczekiwania kluczowy dla regionu odcinek drogi ekspresowej S74 otrzymał zielone światło do rozpoczęcia budowy. Czy to oznacza koniec korków w Kielcach i prawdziwy przełom komunikacyjny? Sprawdzamy, co dokładnie kryje się za decyzją ZRID i jakie rewolucyjne zmiany czekają kierowców na tej trasie.
- Jest decyzja dla ważnego fragmentu drogi S74. Powstanie brakujący odcinek w Kielcach
- Przez Kielce przejedziesz w kilka minut. To kluczowa inwestycja drogowa w regionie
- Na S74 powstaną dwa węzły i dwa tunele – mieszkańców usłyszano
- Odcinek S74 o długości 5 km pochłonie miliard złotych
- S74 w województwie świętokrzyskim. Największy plac budowy w regionie
Jest decyzja dla ważnego fragmentu drogi S74. Powstanie brakujący odcinek w Kielcach
Decyzja Wojewody Świętokrzyskiego o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID) to w świecie infrastruktury taki sygnał dymny: „Ruszamy!”. W tym przypadku mowa o kluczowym, blisko 5-kilometrowym fragmencie drogi ekspresowej S74 na odcinku Kielce Zachód–Kielce. To nie jest tylko kolejna łatka na mapie drogowej; to spięcie dwóch elementów, które do tej pory tworzyły logiczną dziurę w systemie.
Nowa arteria połączy węzeł Kielce Zachód, będący częścią S7 (tej samej, co idzie z Warszawy do Krakowa), z węzłem Kielce Bocianek, czyli istniejącą już częścią S74. Brzmi technicznie, ale efekt dla kierowcy będzie odczuwalny natychmiast. Wreszcie ruch tranzytowy, uciekający z S7 do wschodnich rejonów kraju lub chcący ominąć centrum stolicy województwa, zyska godne przepusty.
Decyzja ta uruchamia całą kaskadę procedur administracyjnych, które dla postronnego obserwatora mogą wydawać się biurokratycznym koszmarem, ale dla budowy są kluczowe. ZRID nie tylko pozwala wejść ciężkiemu sprzętowi na teren, ale precyzyjnie określa granice pasa drogowego. Co równie istotne dla mieszkańców – uruchamia procedurę odszkodowawczą. Właściciele gruntów przejmowanych na rzecz Skarbu Państwa muszą przygotować się na wyceny sporządzane przez niezależnych rzeczoznawców majątkowych, a wypłaty sfinalizuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Jak donoszą źródła, roboty budowlane mają ruszyć już w kwietniu.
Przez Kielce przejedziesz w kilka minut. To kluczowa inwestycja drogowa w regionie
Odcinek ten to w zasadzie trzon logistyczny dla całego regionu. Przypomnijmy, S74 ma być kręgosłupem łączącym centralną Polskę z południowo-wschodnią. Ten konkretny fragment umożliwi sprawne wpięcie się ekspresówki z Warszawy/Krakowa (przez S7) prosto do arterii S74, a docelowo połączy on budowany odcinek Mniów – Kielce Zachód z już działającym fragmentem Kielce – Cedzyna.
Kwestia kluczowa: oszczędność czasu. Dzisiejszy przejazd przez Kielce, zwłaszcza w godzinach szczytu, to nie jazda, to raczej degustacja miejskich zakorkowań. Po oddaniu tej trasy, pętla Kielce Zachód – Kielce Bocianek ma zajmować dosłownie „kilka minut”. Po co to komu? Bo dzięki temu ruch tranzytowy, który obecnie dusi miasto, zostanie oddzielony od komunikacji lokalnej. Zyskają wszyscy.
Warto podkreślić, że inwestycja ta realizowana jest co ciekawe w śladzie istniejącej drogi krajowej nr 74. To oznacza pewne ułatwienia, ale i konieczność zarządzania ruchem podczas prac, co zawsze budzi mieszane uczucia.
Na S74 powstaną dwa węzły i dwa tunele – mieszkańców usłyszano
W projektach infrastrukturalnych o takiej skali często pojawia się krytyka dotycząca hałasu i ingerencji w tkankę miejską. Wydaje się, że tym razem zarządcy projektu wzięli sobie do serca uwagi mieszkańców. W ramach 5-kilometrowej inwestycji zaplanowano nie tylko dwa nowe węzły (Kielce Herby i Kielce Skrzetle), ale także dwa tunele.
Najważniejszy z nich, mieszczący się między ulicami Klonową a Warszawską, będzie miał blisko pół kilometra długości. To kluczowe posunięcie, mające ograniczyć negatywny wpływ drogi ekspresowej na otoczenie i życie codzienne mieszkańców. Nie zapomniano też o infrastrukturze towarzyszącej: powstaną wiadukty, w tym nad ulicą Transportowców oraz w rejonie węzła Kielce Bocianek (wiadukt w ciągu DK73).
A co z alternatywnymi środkami transportu? Budowa tej drogi to także inwestycja w mobilność pieszych i rowerzystów, co w dobie rosnącej świadomości ekologicznej jest niezbędne. Na całej długości trasy zaplanowano blisko 13 kilometrów chodników i 10 kilometrów ścieżek rowerowych, w tym tam, gdzie ich brakowało.
Odcinek S74 o długości 5 km pochłonie miliard złotych
Mówimy o projekcie, którego koszt szacowany jest na około 1 miliard złotych. To niemała kwota, ale musimy patrzeć na nią przez pryzmat natężenia ruchu. Jak podaje GDDKiA, przez obecny odcinek DK74 w Kielcach przejeżdża codziennie ponad 34 tysiące pojazdów. Taki kolos drogowy musi kosztować, zwłaszcza biorąc pod uwagę konieczność budowy obiektów inżynierskich, takich jak tunele. Finansowanie pochodzi z dużego worka – Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych.
S74 w województwie świętokrzyskim. Największy plac budowy w regionie
Warto zamknąć tę informację w szerszym kontekście regionalnym. Ten 5-kilometrowy fragment to tylko fragment układanki o długości blisko 100 km S74 w województwie świętokrzyskim.
Prace są już mocno zaawansowane na drodze Mniów – Kielce Zachód (16,4 km). Co więcej, rok temu pozytywnie zakończono prace projektowe dla najdłuższego i najdroższego odcinka w historii regionu – Cedzyna – Łagów (30 km), który pochłonie 1,1 mld złotych. Wnioski o ZRID są już składane dla odcinków Mniów (27,5 km) oraz Łagów – Opatów (18,3 km), a GDDKiA celuje w start robót na tych frontach w 2026 roku. Całkowita wartość wszystkich inwestycji S74 w województwie świętokrzyskim przekracza 4,2 miliarda złotych. Kiedy to wszystko będzie gotowe, region ma szansę na prawdziwy ekonomiczny lift.
