Zamykają pewien rozdział w historii niemieckiej motoryzacji, i to dosłownie. Szklana Manufaktura w Dreźnie, niegdyś duma inżynieryjna Volkswagena i piec, w którym kuto luksus oraz elektryczną przyszłość, przechodzi radykalną transformację. To nie jest zwykłe przestawienie linii produkcyjnej – to symboliczny koniec pewnej epoki, która miała udowodnić, że VW potrafi konkurować z elitą. Zobaczmy, co dzieje się z tym ikonicznym budynkiem i dlaczego wizja Ferdinanda Piecha musiała ostatecznie ustąpić miejsca sztucznej inteligencji.
Szklana Manufaktura, czyli symbol potęgi Volkswagena, odchodzi do lamusa?
Losy Szklanej Manufaktury w Dreźnie, bo o niej mowa, to swoisty mikrokosmos problemów, jakie od kilku lat nękają nie tylko Volkswagena, ale całą europejską scenę motoryzacyjną. Ten obiekt miał być testamentem ambicji, miejscem, które miało krzyknąć światu: „Jesteśmy lepsi!”. Początkowo miał to być inkubator dla flagowej limuzyny koncernu – Volkswagena Phaetona. Pamiętacie ten projekt? Powstał on z osobistego zlecenia Ferdinanda Piecha, wnuka legendarnego Ferdinanda Porsche.
Volkswagen Phaeton miał być jeżdżącym dowodem na to, że Volkswagen z łatwością może utrzeć nosa konkurencji w segmencie premium.
Trzeba przyznać, że technicznie rzecz biorąc, Phaeton był majstersztykiem. Klienci jednak, i tu tkwi sedno problemu, nie kupili tej wizji. Zbyt zachowawcza stylistyka i, szczerze mówiąc, zbyt odważne logo podwójnego „V” na masce luksusowego sedana sprawiły, że auto nigdy nie osiągnęło oczekiwanych wolumenów sprzedaży. To był finansowy ciężar, a symboliczne pożegnanie z Phaetonem nastąpiło w 2016 roku, w okresie, gdy koncern mierzył się już z falą uderzeniową afery dieselgate.
Od tamtej pory Manufaktura musiała znaleźć nowe zastosowanie. Przekształcono ją w miejsce, gdzie montowano elektrycznego Golfa, a następnie, kluczowy model ery transformacji, elektrycznego Volkswagena ID.3. I tu dochodzimy do paradoksu: w Dresdnie, tym „centrum kompetencji” dla aut elektrycznych, w które zainwestowano ponad 1,2 miliarda euro, budowano ID.3, podczas gdy faktyczne centrum produkcji elektryków Skupiono w fabryce Volkswagena w Zwickau. Od 2022 roku Zwickau produkuje wyłącznie elektryczne pojazdy marki, w tym te same modele, które trafiały wcześniej do Drezna. Konieczność optymalizacji i pozycjonowania infrastruktury musiała doprowadzić do trudnej decyzji.
Koniec legendy produkcji. Czym stanie się Dresdno teraz?
Decyzja zapadła: Szklana Manufaktura przestaje być fabryką samochodów. Linie montażowe zostaną zdemontowane, bo przyszłość, jak widać, nie leży już w fizycznym składaniu karoserii w tym konkretnym miejscu. Oczywiście, restauracja i przestrzeń eventowa mają tam pozostać – w końcu dziedzictwo marki trzeba jakoś pielęgnować, nawet gdy likwiduje się produkcję.
Co z załogą? To gorzki element tej historii. Jak donoszą niemieckie media, część pracowników, którzy byli bezpośrednio związani z montażem aut, będzie musiała poszukać nowego zatrudnienia. Choć koncern oferuje preferencyjne warunki przeniesienia do innych zakładów, to pamiętajmy: przeprowadzka to zawsze komplikacja, zmiana życia.
Ale to koniec złej passy? Absolutnie nie. Volkswagen, wspierany przez kraj związkowy Saksonia i Politechnikę w Dreźnie, ma ambitny plan, by Szklana Manufaktura przeszła transformację w prawdziwe centrum badawczo-rozwojowe. Będą tam pracować inżynierowie i naukowcy, a nacisk zostanie położony na technologie, które zdefiniują motoryzację następnej dekady.
Plany przewidują intensywne prace nad rozwojem i integracją AI z procesami produkcyjnymi i robotyką dla przemysłu. Mówi się nawet o pracach nad zaawansowanymi procesorami i półprzewodnikami. Co ciekawe, jednym z punktów programu jest także rozwój technologii wspierających „gospodarkę systemu zamkniętego”, czyli de facto recykling i zrównoważone wykorzystanie materiałów. To myślenie przyszłościowe, które musi zastąpić mrzonki o nieśmiertelnych limuzynach klasy premium pod niepozornym logo. Zamykanie linii produkcyjnej ID.3 w Dreźnie, aby stworzyć laboratorium przyszłości, to z jednej strony bolesne, ale z drugiej – logiczne posunięcie w wyścigu technologicznym.
