Kreatywne sposoby na oszukanie policyjnych radarów.

Jarek Michalski

Na drogach od lat krążą mity i metody na oszukanie fotoradaru czy uniknięcie mandatu za prędkość. Od ezoterycznych płyt kompaktowych mających dezorientować wiązki radarowe, po zaawansowane antyradary, inwencja kierowców zdaje się nie mieć granic. Dziś, w dobie internetu, te „błyskotliwe” pomysły nabierają nowego, często kuriozalnego, wymiaru. Czy najnowsze internetowe hity, mające chronić nasz portfel, faktycznie działają, czy są tylko kolejnym dowodem na to, że próba obejścia systemu zwykle kończy się… wyższym rachunkiem?

Czy liść na tablicy rejestracyjnej ochroni Cię przed kontrolą? Sprawdzamy internetowe wynalazki

Kreatywność ludzka w obliczu finansowych konsekwencji drogowych wykroczeń bywa zaskakująca. Najnowszym hitem sieci, który zdobył ponad 47 milionów wyświetleń, jest metoda mająca kosztować ułamek ceny komercyjnych urządzeń maskujących. Mowa tu o zestawie wykorzystującym sztuczne liście i elektromagnes, który za cenę bliską 200 złotych ma za zadanie ukryć tablicę rejestracyjną w momencie kontroli. Kierowca, naciskając pilota, sprawia, że liść spada, demaskując numer.

Jednakże, jak to często bywa z tanimi i „skutecznymi” rozwiązaniami promowanymi online, istnieją alternatywy o marginalnym koszcie, ale równie wątpliwej skuteczności. W sieci popularność zdobył patent polegający na wykorzystaniu… wycieraczek samochodowych. Pomysł zakłada przywiązanie jednego końca żyłki do ramienia wycieraczki, a na drugim końcu zamocowanie sztucznego liścia, który jest przymocowany do tablicy rejestracyjnej. W momencie kontroli, włączenie wycieraczki ma rzekomo pociągnąć za nitkę, zrywając liść z tablicy.

Pozostaje jednak kluczowe pytanie: jak długo ten liść ma się trzymać na tablicy? Czy ma być przyklejony śliną, delikatnym klejem, czy po prostu luźno wisieć? Tutaj autor nagrania pozostawia pole do interpretacji, co już samo w sobie jest sygnałem alarmowym. Nadzwyczajne jest również to, że pęd powietrza generowany podczas jazdy, szczególnie przy wyższych prędkościach, prawdopodobnie sam zerwałby taki element, niezależnie od ruchu wycieraczek. A co więcej, sama obecność dziwnej żyłki przyczepionej do ramienia wycieraczki podczas rutynowej kontroli z pewnością wzbudzi zainteresowanie funkcjonariuszy. Choć pomysł jest tani, jego realizacja woła o pomstę do nieba – tak, ten liść na tablicy rejestracyjnej, ten lub jakikolwiek inny, jest nielegalny.

Prędkość to nie problem, problemem jest czytelność tablicy

Zanim przejdziemy do kar, musimy jasno sobie powiedzieć: próby zasłaniania tablicy rejestracyjnej, niezależnie od tego, jakim pretekstem – czy to marketingowym gadżetem, czy organicznym liściem – są bezpośrednim naruszeniem przepisów. Prawo jest tu bezlitosne i precyzyjne.

O zasłanianiu tablic rejestracyjnych informuje art. 60 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Stanowi on, że zakazuje się zakrywania tablic oraz ozdabiania ich w sposób, który ogranicza czytelność. To nie jest kwestia interpretacji; to twarde prawo drogowe. Jeśli policjant stwierdzi takie naruszenie, konsekwencje finansowe idą w parze z punktami karnymi. Mówimy tu o mandacie w wysokości 500 zł oraz nałożeniu 8 punktów karnych.

Pomyślmy racjonalnie z perspektywy funkcjonariusza. Jeśli zatrzymuje Cię za niewielkie przekroczenie prędkości rzędu 10-20 km/h, a do tego widzisz, że instalujesz systemy celowo mające ukryć Twoją tożsamość, to czy urzędnik będzie skłonny do taryfy ulgowej? W najlepszym wypadku dostaniesz mandat za prędkość z dolnej granicy taryfikatora. W najgorszym Taryfikator to najmniejszy problem, bo celowe działanie mające na celu eliminację odpowiedzialności za wykroczenia może zostać potraktowane ze znacznie większą surowością.

Więc, ten internetowy trik, choć „tani”, staje się drogą do podwójnie srogiej kary. Oszczędność kilkudziesięciu złotych na mandacie za prędkość może kosztować Cię pół tysiąca kary regulaminowej plus punkty. W świetle tych faktów, najbardziej efektywna i rzeczywiście bezpłatna metoda unikania grzywien za przekroczenie prędkości pozostaje niezmienna: po prostu przestrzegaj limitów. To prostsze i, co najważniejsze, w 100% legalne.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze