Krótka kampania klimatyzacji zimą – dlaczego to konieczne?

Jarek Michalski

Wielu kierowców traktuje klimatyzację jako zbędny luksus, który aktywuje się jedynie w upalne dni. Włączenie jej zimą wydaje się czystym nonsensem, wręcz marnotrawstwem paliwa, kiedy naszym priorytetem jest jak najszybsze nagrzanie kabiny. Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że system klimatyzacji, nawet w trzaskający mróz, pełni kluczowe funkcje, o których większość z nas zapomina, ryzykując kosztowne awarie. Czy jednak korzystanie z „klimy” w sezonie grzewczym nie skończy się wizytą u lekarza zamiast u mechanika? Zanurzmy się w ten często pomijany aspekt eksploatacji samochodu.

Dlaczego klimatyzacja zimą to nie fanaberia, a konieczność serwisowa?

Dla wielu osób używanie klimatyzacji jesienią i zimą nie ma sensu, ponieważ nie potrzebujemy zimnego powietrza – wręcz przeciwnie, zależy nam na szybkim ogrzewaniu kabiny. Po co więc ją uruchamiać, zwiększając przy okazji zużycie paliwa? Odpowiedź kryje się w zasadach konserwacji układu chłodzenia i osuszania powietrza.

Po pierwsze, klimatyzacja zimą jest niezastąpiona w walce z wilgocią. W okresie jesienno-zimowym, gdy stajemy w korku, a wilgotne, wydychane przez nas powietrze zamienia się w parę na szybach, system klimatyzacji daje natychmiastową ulgę. Wbrew pozorom klimatyzacja przydaje się do szybkiego pozbycia się wilgoci z szyb. Zamknięcie obiegu wewnętrznego bez użycia osuszania powietrza często kończy się dramatycznym parowaniem szyb, co radykalnie obniża widoczność. Uruchomienie klimatyzacji, nawet przy jednoczesnym grzaniu, włącza osuszanie, co jest kluczowe dla bezpieczeństwa.

Po drugie, ignorowanie klimatyzacji przez całą zimę to prosta droga do drogiej usterki na wiosnę. Dlaczego? Otóż w obiegu, razem z czynnikiem chłodzącym, krąży specjalny olej. Ten olej pełni funkcję smarującą dla kluczowych elementów systemu, takich jak kompresor, ale posiada także właściwości konserwujące i uszczelniające. Jeśli system stoi nieużywany przez dłuższy czas, olej spływa i nie krąży, co prowadzi do wysychania uszczelek i braku smarowania. Nawet jeśli nie potrzebujemy jej aktualnie do niczego, powinno się włączać klimatyzację co najmniej kilka razy w miesiącu, na kilkanaście minut. W przeciwnym razie, z powodu braku smarowania, uszkodzeniu może ulec kompresor – serce całego układu klimatyzacji. Wiosenny urlop może zostać zrujnowany koniecznością drogiej naprawy.

Czy to aby nie prosta droga do przeziębienia? Obalamy mity!

Naturalnym lękiem kierowców jest obawa przed kontaktem zimnego, osuszonego powietrza z rozgrzanym organizmem, co ma sprzyjać infekcjom. Czy od korzystania z klimatyzacji zimą można się przeziębić?

Oczywiście, umiar jest kluczem do sukcesu. Tak jak wspomnieliśmy, klimatyzacja bywa przydatna zimą do osuszania powietrza w samochodzie, ale z tym też nie można przesadzać. Ciągłe przebywanie w skrajnie klimatyzowanej kabinie, zwłaszcza przy dużej różnicy temperatur między wnętrzem a otoczeniem, może mieć negatywne skutki dla zdrowia. Zbyt długie przebywanie w ciągle klimatyzowanej kabinie samochodu może prowadzić do suchości skóry i śluzówek, a w konsekwencji do nieżytów górnych dróg oddechowych.

Klimatyzacja może się przyczynić do rozwoju przeziębienia i pojawienia takich objawów, jak ból gardła, chrząkanie, uczucie drapania i przeszkody w gardle. To nie sam chłód, co efekt wysuszenia błon śluzowych, które stają się bardziej podatne na działanie wirusów i bakterii.

Należy też pamiętać o oczach. Osoby przebywające przez wiele godzin w klimatyzowanej kabinie samochodu często mają problemy z oczami. Suche powietrze wysusza spojówki, co może doprowadzić do klasycznego zespołu suchego oka – nadmiernego swędzenia, pieczenia i szczypania. Zatem, choć krótkie włączenie przy zaparowanych szybach jest dobrodziejstwem, wielogodzinna jazda przy ustawieniu klimatyzacji na minimum i kierowaniu strumienia powietrza prosto na twarz zimą nie jest zalecana. Korzystajmy więc z klimatyzacji rozsądnie, tak zimą jak i latem, ale nie zapominajmy też o tym, że jak w przypadku każdego elementu samochodu, długotrwałe nieużywanie zwyczajnie jej szkodzi. To delikatny balans między konserwacją mechaniczną a dbaniem o komfort i zdrowie pasażerów.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze