Pamiętacie Cupra Formentor, model, który z hukiem wdarł się na rynek w 2020 roku, będąc niemal lustrzanym odbiciem wizjonerskiego konceptu? Cóż, czas minął, a Hiszpanie uznali, że nadszedł moment na odświeżenie muskularnego crossovera. Koniec kwietnia 2024 roku przyniósł lifting, a my bierzemy pod lupę, co kryje się za nowym sznytem i czy ta kosmetyka to tylko kosmetyka. Czy Formentor utrzyma swój pazur, czy też nowa twarz skrywa mniej rewolucyjne zmiany?
Jak zmieniła się Cupra Formentor po liftingu?
Stylistycznie, Formentor przeszedł operację plastyczną zgodną z nowym językiem stylistycznym marki, co jest kluczowe dla utrzymania świeżości w tym segmencie. Zmiany na froncie są najbardziej zauważalne: pas przedni został przeprojektowany, a logo Cupra przeniosło się wyżej, bliżej krawędzi maski silnika. Oczywiście, nie mogło zabraknąć opcjonalnych reflektorów Matrix LED, które teraz szczycą się sygnaturą świetlną bazującą na motywie trójkąta – to ma być wasz wizytowy „podpis” w miejskiej dżungli.
Z tyłu modyfikacja jest subtelniejsza, ale wciąż zauważalna. Zderzak zyskał nowy kształt, ale prawdziwą wisienką na torcie jest przeprojektowana sygnatura świateł. Co więcej, na świetlnej listwie łączącej tylne lampy pojawiło się… podświetlane logo Cupry. Jak to wygląda w praktyce? Choć początkowo byłem sceptyczny wobec nowego oblicza, muszę przyznać, że po chwili obcowania z autem, stylistyka ta przekonuje. „To, czy Formentor po liftingu wygląda lepiej, czy gorzej, to już kwestia gustu. Początkowo nie byłem zbyt przychylnie nastawiony do zmienionego wyglądu, ale po czasie przyznam, że już się do niego przyzwyczaiłem.” Te zmiany sprawiają, że auto nadal generuje zainteresowanie na ulicy, co jest kluczowe dla utrzymania rynkowej atrakcyjności.
Kabina po modernizacji: Cyfrowa awangarda
Wnętrze Formentora po liftingu to przykład ewolucji, a nie rewolucji. Producent postawił tu raczej na rozwój usług cyfrowych niż na gruntowne przeprojektowanie ergonomii, dlatego kabina jest niemal identyczna jak w wersji przed modernizacją. Czy to źle? Dla purystów to może być wadą, ale dla miłośników technologii – zaletą.
Wyświetlacz wskaźników zachował swój rozmiar – 10,25 cala – ale zyskał nowy, wizualnie przyjemny interfejs. Jednak prawdziwa zmiana zaszła centralnie. Ekran systemu multimedialnego urósł do 12,9 cala (wcześniej miał maksymalnie 12 cali) i został uzbrojony w nowy system inforozrywki. „Co prawda menu jest dość rozbudowane, ale z drugiej strony na tyle intuicyjne, że już po kilku chwilach jesteśmy w stanie odnaleźć niezbędne funkcje.” Mimo objętości oprogramowania, obsługa staje się naturalna. Świetną wiadomością jest to, że Cupra, podobnie jak w Leonie, nie zrezygnowała z fizycznych (choć dotykowych) pól do obsługi klimatyzacji. Na szczęście są one podświetlane, co ratuje sytuację podczas nocnej eskapady.
Nasz testowy egzemplarz był skonfigurowany w wyższej wersji wyposażenia VZ, która standardowo oferuje adaptacyjne zawieszenie i trzystrefową automatyczną klimatyzację. Dodatkowo, egzemplarz ten został wzbogacony o:
- Elektrycznie sterowany panoramiczny dach,
- System audio Sennheiser z 10 głośnikami,
- System kamer 360 stopni,
- Kubełkowe fotele Cupra Performance.
O kubełkach wspomnę z osobnego powodu – są zaskakująco komfortowe jak na sportowe siedziska, zapewniając rewelacyjne trzymanie boczne. To, co ważne dla funkcjonalności, to fakt, że nie kradną przestrzeni pasażerom z tyłu. A propos przestrzeni: dwie dorosłe osoby z tyłu nie powinny narzekać ani na nogi, ani na głowę. Trzeci pasażer, niestety, będzie miał problem – tunel środkowy jest solidny, a miejsca na szerokość jest mało.
Bagażnik? Tutaj pojemność zależy od wybranego układu napędowego. W naszym egzemplarzu FWD, wynosi on przyzwoite 450 litrów. To znacznie więcej niż w wariantach 4×4 (420 l), a już absolutny triumf nad hybrydami plug-in, które oferują zaledwie 345 litrów. „Cupra Formentor może pomieścić do 450 litrów bagażu.”
Przemodelowanie oferty napędowej – Kto zyskał, a kto odszedł?
Modernizacja najmocniej dotknęła elektryfikacji. Wersje Plug-in Hybrid (PHEV) przeszły gruntowną metamorfozę. Zamiast silnika 1.4 TSI, mamy teraz jednostkę 1.5 TSI, a co ważniejsze – akumulator podwoił swoją pojemność brutto, skacząc z 12,8 kWh do 25,8 kWh (19,7 kWh netto). Silnik podstawowy PHEV nadal bazuje na 204 KM mocy systemowej, ale mocniejszy wariant teraz zamiast 245 KM generuje solidne 272 KM. „W ramach modernizacji najbardziej zmieniły się napędy hybrydowe typu plug-in. Mają większe akumulatory, a moce systemowe wynoszą kolejno 204 KM (bez zmian) i 272 KM (zamiast 245 KM).”
Co z klasycznymi benzyniakami? Zniknęła topowa wersja 2.0 TSI 390 KM z napędem 4×4, co dla niektórych może być ciosem. Z kolei diesle 2.0 TDI (150 KM) zostały skonsolidowane – mamy teraz tylko wariant z DSG, ale tylko na przednią oś, eliminując wersję 4×4.
Wzmocniono za to trzy warianty dwulitrowego TSI:
- Wersja 190 KM (4×4) teraz daje 204 KM.
- Nasza wersja testowa, która wcześniej miała 245 KM (FWD), wzrosła do 265 KM, zachowując siedmiobiegowe DSG na przód.
- Najmocniejsza odmiana 4×4 skoczyła z 310 KM na imponujące 333 KM.
Nasza testowa wersja 2.0 TSI 265 KM to absolutny „złoty środek” w gamie. Wersja przed liftingiem o mocy 245 KM robiła „setkę” w 6,8 s. Teraz 265-konny model potrzebuje już tylko 6,5 sekundy, zyskując dodatkowe 0,3 sekundy, a prędkość maksymalna wzrosła z 238 km/h do 245 km/h. „Bez wątpienia Cupra Formentor 2.0 TSI 265 KM zyskała więcej werwy dzięki dodatkowym 20 KM.”
Ile paliwa zużywa Cupra Formentor 2.0 TSI 265 KM?
Niestety, więcej sportowej werwy oznacza nieco większy apetyt na bezołowiową. Wariant 245-konny deklarował 7,6-7,8 l/100 km. Po modernizacji, wersja 265 KM potrzebuje już 7,8-8,1 l/100 km w cyklu mieszanym. W trakcie rzeczywistego testu przy „niezbyt oszczędnym gospodarowaniu gazem, średnie zużycie może wynieść 8,8 l/100 km w cyklu mieszanym.” Choć to nie jest demon oszczędności, warto zauważyć – w realnych warunkach, topowy wariant 333 KM (mimo że formalnie najdroższy jest PHEV) spala podobnie – 8,7-9,1 l/100 km. Różnica w spalaniu między 265 a 333 KM jest więc marginalna, ale różnica w cenie i pojemności bagażnika spora.
Jak jeździ Cupra Formentor 2.0 TSI 265 KM?
Tutaj Formentor pokazuje, dlaczego pomimo bycia crossoverem, zasługuje na logo Cupra. Większa moc jest odczuwalna. Nawet w trybie Comfort, po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu, ta czterocylindrowa jednostka potrafi wygenerować uślizg kół, katapultując auto do przodu. „Dla kierowcy oznacza to momentalne wbicie w fotel.”
Gdy przełączamy się w tryb Cupra, wszystko przyspiesza i staje się bardziej agresywne. Do tego dochodzi akustyczny aspekt – dźwięk silnika, który jest wzmacniany w kabinie przez specjalny generator. Owszem, to syntetyczny pomruk czterech cylindrów, a nie V8, ale „zdecydowanie rozwiązanie Cupry daje radę.” W trybie sportowym auto jest zrywne, ale to adaptacyjne zawieszenie w trybie Cupra sprawia, że cała konstrukcja wydaje się bardziej zwarta i sztywniejsza – tu odczuwamy sportowe zacięcie crossovera.
Przełączając na Comfort, komfort jazdy znacząco rośnie, choć auto wciąż prowadzi się wzorowo. Mimo SUV-owej sylwetki, przechyły boczne są praktycznie nieodczuwalne. Nawet przy mniej sportowej jeździe, praca kierownicy jest angażująca. Jedyny mankament to wspomaganie kierownicy; nawet w trybie Cupra nie wykazuje ono znacząco większego oporu, co jest subtelnym rozczarowaniem. Za to skrzynia DSG jest mistrzem w swoim fachu, błyskawicznie redukując biegi przy każdym żądaniu mocniejszego przyspieszenia.
Ile kosztuje Cupra Formentor 2.0 TSI 265 KM?
Ta rekomendowana przez nas, złota opcja z 265 KM, jest dostępna wyłącznie w bogatej specyfikacji VZ. Ceny są dynamiczne, zależne od rocznika modelowego i produkcji. Przykładowo, egzemplarze z rocznika modelowego i produkcji 2025 można znaleźć już za 206 600 zł (katalogowo 216 600 zł). Natomiast auta z rocznika modelowego 2026 i produkcji 2025 startują z kwoty rzędu 202 700 zł (katalogowo to 217 700 zł). Wersja 333-konna jest zauważalnie droższa, bo ta sama konfiguracja rocznikowa kosztuje już 233 500 zł.
Formentor w tej specyfikacji ma zdecydowaną przewagę konkurencyjną. Rywale? Choć Volkswagen Tiguan oferuje moc 265 KM, ma napęd 4×4 i jest większy. Audi Q3, również zbliżony wymiarami, plasuje się w segmencie premium, gdzie ceny startują na zupełnie innym poziomie. Formentor 2.0 TSI 265 KM udowadnia, że jest fantastycznym kompromisem między użytecznością SUV-a a osiągami hot-hatcha, ale bez metki premium na masce. Nawet bez napędu 4×4, który daje pewności na śliskiej nawierzchni, jego funkcjonalność i charakter zasługują na uznanie, a fakt, że jest prostszy serwisowo niż 4×4, dla niektórych będzie atutem.
