Ministerstwo Infrastruktury wydłuża termin dopłat do tachografów i znosi zakaz sprzedaży auta.

Jarek Michalski

Rewolucja w tachografach nabiera tempa, ale czy rynek zdąży z tym tempem zmian legislacyjnych? Ministerstwo Infrastruktury podało właśnie nowe terminy i złagodziło parę drakońskich przepisów, co ma dać przewoźnikom kosztem oddechu. To kluczowe wiadomości dla każdego, kto zajmuje się transportem drogowym, zwłaszcza w kontekście nadchodzących wymogów Pakietu Mobilności. Prawda jest taka, że dla wielu ta cyfrowa rewolucja to wydatek, którego chcieli uniknąć za wszelką cenę, ale teraz mają szansę załatwić to z ulgą finansową.

Dofinansowanie do wymiany tachografu. Kiedy zamykają okienko i czy pieniądze się znajdą?

Pamiętajmy, że od 1 grudnia 2025 roku staje się pewne – instalacja najnowszych tachografów G2V2 w pojazdach realizujących międzynarodowy transport drogowy to już nie sugestia, a prawny obowiązek wynikający z implementacji unijnego Pakietu Mobilności. Na szczęście, rząd ruszył z pomocą, oferując dofinansowania na ten obowiązkowy modernizacyjny strzał. Pierwotnie przewoźnicy mogli liczyć na maksymalnie 3000 zł netto na urządzenie, a nabór miał zakończyć się z końcem stycznia. Tu jednak nastąpił zwrot akcji, na który wielu czekało: termin składania wniosków wydłużono aż do 2 marca bieżącego roku. To daje dodatkowe tygodnie na załatwienie formalności, ale bądźmy szczerzy – w branży transportowej termin to świętość, a bywa, że sądzono, iż pieniędzy zabraknie szybciej. Co ciekawe, refundacja ta, mająca charakter pomocy de minimis, może jeszcze ulec zwiększeniu. Jak informuje Krajowy Plan Odbudowy, do tej pory wpłynęło już 12,6 tysiąca wniosków, obejmujących 92,7 tysiąca ciężarówek. To sporo, biorąc pod uwagę, że szacuje się, iż obowiązek modernizacji dotyczy niecałych 107 tysięcy pojazdów, a cały budżet to 320 milionów złotych. Całość operacji jest więc mocno zaawansowana.

Ważne zmiany w programie dopłat. Koniec z 36-miesięcznym straszakiem

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych zapisów, który budził sprzeciw przewoźników, reprezentowanych m.in. przez Komitet Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu (KOPiPT), był ten dotyczący sprzedaży pojazdu. Dotychczas, jeśli ciężarówka z nowym tachografem G2V2 miała być sprzedana przed upływem 36 miesięcy od montażu, przewoźnik musiał się użerać z urzędnikami – uzyskać zgodę lub liczyć się z koniecznością zwrotu dotacji wraz z odsetkami. To było realne obciążenie dla firm, zwłaszcza tych, które rotują flotę dynamicznie. Na szczęście, ten punkt doczekał się modyfikacji. Obecnie, ten 36-miesięczny zakaz sprzedaży zostaje zniesiony! Brzmi rewelacyjnie, ale diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach. W zamian za tę swobodę, przewoźnik musi spełnić nowy warunek: zarejestrować pojazd do licencji wspólnotowej najpóźniej do 31 sierpnia 2026 roku. Jest to swego rodzaju zabezpieczenie, by dofinansowanie faktycznie trafiło do tych, którzy są aktywni na rynku międzynarodowym. Oczywiście, nie wolno zapomnieć o podstawowym wymogu: dokumentację związaną z całą operacją dofinansowania należy przechowywać aż przez trzy lata od daty instalacji nowego urządzenia.

Jak złożyć wniosek i kto ma pierwszeństwo w rozdawaniu pieniędzy?

Składanie dokumentów o dofinansowanie na wymianę tachografu to proces czysto cyfrowy – odbywa się wyłącznie za pośrednictwem systemu Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). O dopłatę mogą ubiegać się wszyscy posiadacze ważnej licencji transportowej, niezależnie od skali działalności. Procedura przyznawania wsparcia jest celowo skonstruowana etapami, co ma zapewnić sprawiedliwość w dystrybucji ograniczonego budżetu. System działa dwustopniowo i jest tu pewna ukryta sensacja dla mniejszych graczy. Po pierwsze, priorytet dostają firmy, które wnioskują o wymianę maksymalnie dziesięciu tachografów, bez względu na wielkość przedsiębiorstwa. To ukłon w stronę mniejszych przewoźników. Dopiero po zaspokojeniu tej grupy, pozostałe, niezagospodarowane środki, są dystrybuowane pomiędzy tych, którzy wymieniają większą liczbę urządzeń. We wniosku musimy solidnie wykazać się starannością: podać numer licencji transportowej, dane pojazdów z bazy BTM, dane warsztatu, który dokonał montażu, a także złożyć formalne oświadczenia o zakupie i montażu oraz załączyć wydruk danych technicznych urządzenia. To wyścig z czasem i biurokracją, ale szansa na oszczędność niemała.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze