Czy polskie drogi wreszcie doczekają się porządku, jeśli chodzi o recydywistów drogowych? Ministerstwo Sprawiedliwości właśnie uderza w łamiących sądowe zakazy prowadzenia pojazdów z niebywałą mocą. Koniec z drogami śmiałkami, którzy kolekcjonują kary jak znaczki pocztowe! Nowe wytyczne dla prokuratorów to jasny sygnał: jeśli łamiesz zakaz, masz się przygotować na twarde konsekwencje. Czy to faktycznie położy kres tej kuriozalnej patologii?
Uzbierał 34 sądowe zakazy prowadzenia. Koniec z kpiną polskich sądów?
Sprawa jest poważna i dotyczy jednego z najbardziej irytujących zjawisk na naszych drogach – systematycznego ignorowania orzeczeń sądowych przez kierowców. Jak donosi Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, w samym 2025 roku odnotowano aż 16 490 przypadków złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. To daje średnio 45 osób dziennie, które postanowiły, że reguły ich nie dotyczą. Przypomnijmy, że od 29 stycznia bieżącego roku, złamanie sądowgo zakazu automatycznie skutkuje dożywotnią utratą uprawnień. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej.
To właśnie walka z recydywą skłoniła Prokuraturę Krajową do wprowadzenia nowych, rygorystycznych wytycznych dla prokuratorów. Celem jest wyeliminowanie sytuacji, która wydawała się absurdalna, a jednak miała miejsce: kierowcy z dorobkiem kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu zakazów. Sam Interia informowała niedawno o prawdziwym rekordziście, który „uzbierał w Polsce aż 34 sądowe zakazy prowadzenia”. A skoro mowa o statystykach, blisko 800 kierowców miało w swoich „osiągnięciach” ponad 10 takich wyroków. Nowe wytyczne, opracowane po lustracji postępowań, mają ten proceder definitywnie zakończyć.
Prokurator ma sprawdzać bazy danych. Czy taryfa ulgowa dla łamiących zakaz odchodzi do lamusa?
Ministerstwo Sprawiedliwości, za sprawą wytycznych Prokuratora Generalnego, stawia na skrupulatność i eliminację chaosu proceduralnego. Od teraz prokuratorzy odgrywają rolę swoistych detektywów systemowych. Na etapie postępowań przygotowawczych, kluczowe staje się obowiązkowe sprawdzanie baz danych, takich jak system „prok-sys” oraz policyjne rejestry. Jeśli okaże się, że wobec oskarżonego toczą się równoległe postępowania dotyczące podobnych czynów zabronionych (art. 244 k.k. lub art. 180a k.k. – jazda bez uprawnień po cofnięciu ich przez organ administracyjny), prokurator ma obowiązek „dążyć do połączenia wszystkich tych postępowań”.
Nie chodzi tylko o efektywność biurokratyczną. Pomyślmy o logice: dlaczego jeden kierowca miałby być sądzony za cztery różne wykroczenia, gdy popełnił je w krótkim czasie, a każdy sąd wydawał osobny zakaz? Nowe procedury mają to ukrócić, co z pewnością obniży koszty sądowe i zapobiegnie sytuacjom kuriozalnym. Co więcej, prokuratorzy będą mieli oko na wykonywanie już orzeczonych kar i zakazów, czujnie monitorując, czy nie trzeba inicjować nowych postępowań w razie niewykonania lub nienależytego wykonywania tychże.
Oporni kierowcy trafią za kratki. Waldemar Żurek stawia sprawę jasno
Najważniejszy element tych zmian dotyczy wymiaru kary. Wreszcie eliminowana jest miękka polityka wobec najbardziej upartych drogowych przestępców. Wytyczne są bezkompromisowe, szczególnie gdy sprawa dotyczy wielokrotnych łamań zakazu lub zbiegu przestępstw.
Kiedy chodzi o wymiar kary, okoliczności recidive – czyli powrotu do przestępstwa – nabierają gigantycznego znaczenia. W przypadku osób, którym już wcześniej orzeczono dożywotni lub wielokrotny zakaz prowadzenia pojazdów, albo które były już karane za tego typu czyny, prokurator ma wyjątkowo rzadko wnioskować o zawieszenie kary pozbawienia wolności.
Prokuratura Generalna jasno komunikuje, że „zasadą powinno być również wnioskowanie o bezwzględną karę pozbawienia wolności w sytuacji wystąpienia zbiegu przestępstwa z art. 244 k.k. z innymi przestępstwami przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji”. Innymi słowy, jeśli po raz kolejny złamiesz zakaz i do tego zaryzykujesz życiem innych, jadąc np. pod wpływem alkoholu (art. 178a k.k.), nie licz na warunkowe zawieszenie.
W samym dokumencie wytycznych czytamy, że: „Wniosek o orzeczenie innej kary niż kara pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania może zostać złożony tylko wyjątkowo i każdorazowo z załączonym do akt pisemnym uzasadnieniem wskazującym na nadzwyczajne okoliczności sprawy”. To jest wyraźny sygnał od Waldemara Żurka i Prokuratora Generalnego: koniec litości dla tych, którzy świadomie lekceważą prawo i bezpieczeństwo innych. Czasy, gdy jazda bez uprawnień była „drobiazgiem”, definitywnie się kończą.
