Rewolucja na Pomorzu nabiera tempa! Kolejny kluczowy odcinek drogi ekspresowej S6 został w końcu oddany do użytku, obiecując koniec koszmaru korków i wąskich gardeł. To inwestycja, która kosztowała fortunę, ale w zamian oferuje podróż w standardzie, jakiego polskie drogi dawno nie widziały. Przygotujcie się na płynniejszą jazdę z Pomorza na Pomorze Zachodnie – ale czy ta gigantyczna operacja drogowa poszła gładko?
S6 Sianów-Słupsk: Ile kosztowała ta autostradowa ambicja?
Miliardy złotych zamienione na asfalt i beton – tak w skrócie można opisać otwarcie nowego 46-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S6, łączącego Sianów ze Słupskiem. Inwestycja ta, opiewająca na ponad 1,7 miliarda złotych, to nie przelewki dla budżetu, ale spójrzmy prawdzie w oczy: te pieniądze w końcu idą na coś, co realnie podnosi jakość życia kierowców. Co ciekawe, znaczną część tego tortu, bo aż około 1 miliarda złotych, sfinansowała Unia Europejska. Reszta, rzecz jasna, pochodzi z kasy krajowej, co zawsze budzi pewne emocje, ale w tym przypadku efekt jest niezaprzeczalny.
Nowa trasa to pełna klasa S, a oto co to oznacza w praktyce: dwie oddzielne jezdnie, po dwa pasy ruchu w każdym kierunku plus niezbędne pasy awaryjne. Mówimy tu o infrastrukturze zaprojektowanej z myślą o przepustowości i bezpieczeństwie. Dodatkowo, w ramach tego gigantycznego przedsięwzięcia, powstało osiem węzłów drogowych, które inteligentnie spinają nową ekspresówkę z lokalną siecią dróg, a także dwa Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP) kategorii drugiej. Stara, wiecznie zakorkowana DK6 wreszcie odetchnie, bo ruch tranzytowy i lokalny został przejęty przez moderną „Es-szóstkę”.
Koniec koszmaru: Co S6 zmienia dla kierowców i bezpieczeństwa?
Jeśli kiedykolwiek jechaliście latem między regionami albo próbowaliście przepchnąć ciężarówkę przez wąskie gardła na DK6, wiecie, czym ta trasa była – synonimem frustracji i traconego czasu. Nowy fragment S6 to jak cios wymierzony w tę infrastrukuralną mękę. Eliminacja przejazdów przez miejscowości i likwidacja kolizyjnych skrzyżowań to czyste dobrodziejstwo. Płynność ruchu między Pomorzem a Zachodniopomorskiem ma wzrosnąć diametralnie, a to oznacza mniej stresu i realne oszczędności paliwa.
Ale to nie tylko ekonomia i wygoda. Ministerstwo Infrastruktury podkreśla tu kwestie bezpieczeństwa. Nie zbudowano tu byle czego. Droga jest naszpikowana nowoczesnymi systemami zarządzania ruchem, innowacyjnymi rozwiązaniami ochrony środowiska i elementami, które projektuje się pod kątem „Wizji zero”. Ta koncepcja, której celem jest ograniczenie liczby ofiar śmiertelnych na drogach do absolutnego zera do 2050 roku, wymaga takich inwestycji jak barierki energochłonne i zaawansowany monitoring. To nie jest zwykłe „łatane” 6, to zupełnie nowa jakość na mapie Polski.
Kto pociągnął ten drogowy wózek? Brygady wykonawcze i rekordowy rok
Budowa tak złożonej trasy nigdy nie polega na pracy jednego wykonawcy. Inwestycja została podzielona na dwa etapy, z których każdy musiał być zrealizowany w rekordowym tempie, by wpisać się w ambitny harmonogram drogowy na 2025 rok.
Pierwszy, liczący 23,1 km odcinek Sianów-Sławno, był dziełem konsorcjum, w skład którego weszły firmy Kobylarnia i Mirbud. Umowę na „zaprojektuj i zbuduj” podpisano pod koniec września 2022 roku, co pokazuje, jak ambitny był harmonogram.
Za 22,9 km, czyli odcinek Sławno-Słupsk, odpowiadała firma Stecol Corporation, z którą kontrakt zawarto nieco później, bo 17 listopada 2022 roku. Trzeba przyznać, że wykonawcy wykonali kawał solidnej roboty, bo ostatnie niezbędne decyzje administracyjne zapadły tuż przed oficjalnym otwarciem.
Cała Polska żyje ostatnimi miesiącami intensywnej budowy dróg. Szacuje się, że w całym kraju w tym roku kierowcy zyskają kilkaset kilometrów nowych tras, ale grudzień ma być absolutnym apogeum – oddanych zostanie 216 km nowych autostrad i dróg ekspresowych, w tym właśnie ten kluczowy fragment S6.
Warto spojrzeć na region: na Pomorzu Zachodnim wciąż w budowie jest ponad 230 km tras, a kolejne 100 km czeka tuż za progiem prac przygotowawczych. Myślami jesteśmy już przy Zachodniej Obwodnicy Szczecina z tym słynnym tunelem pod Odrą. Równocześnie na Pomorsku intensywnie walczy się o każdy metr Trasy Kaszubskiej. Inwestycje drogowe nabrały tempa, a S6 to tylko jeden z wielu dowodów na to, że infrastruktura wreszcie dogania potrzeby kierowców – choć kosztowało to fortunę i wymagało solidnej ekipy budowlanej.
