Od 3 marca surowsze kary za prędkość poza miastem i prawo jazdy dla 17-latków.

Jarek Michalski

Nadchodzi rewolucja na drogach, a kary za nadmierną prędkość stają się drastycznie surowsze. Od 3 marca wchodzą w życie zmiany, które dla wielu kierowców będą miały wymiar „terapii szokowej”. Zatrzymanie prawa jazdy na 50 km/h za miastem? To już nie futurystyczna wizja, a twarda rzeczywistość. Ale to nie koniec – młodzi adepci kierownicy zyskują nowe możliwości, choć obarczone licznymi restrykcjami. Przygotujcie się na motoryzacyjną jesień zmian.

Surowy reżim prędkości: Koniec taryfy ulgowej poza terenem zabudowanym

Od 3 marca polskie przepisy drogowe przechodzą kolejną modernizację, która uderzy w tych, którzy lubią „przedłużać” sobie drogę. Dotychczasowe, bardzo dotkliwe kary za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h obowiązywały bezwzględnie w obszarze zabudowanym. Teraz ta zasada rozszerza się na drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza terenem zabudowanym. Jeśli myśleliście, że poza miastem można sobie pozwolić na więcej luzu, to niestety czas się obudzić.

Co to oznacza w praktyce? Jeżeli na takiej drodze zatrzyma Was patrol i wykryje, że Wasz wskaźnik prędkości przekroczył dopuszczalny limit o więcej niż 50 km/h, pożegnacie się z dokumentem na równe trzy miesiące. To rozszerzenie ma na celu radykalne podniesienie bezpieczeństwa na trasach, gdzie potencjał do katastrofy jest często większy niż w mieście.

Jak relacjonuje Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, już w samym 2025 roku odnotowano 24 340 przypadków zatrzymania praw jazdy za takie wykroczenie w obszarze zabudowanym, co stanowiło 40% wszystkich zatrzymań. To miliony kierowców rocznie, którzy łamią przepisy. Rozszerzenie sankcji na drogi poza miastem, zwłaszcza te jednojezdniowe, zapowiada lawinę utraty uprawnień. W 2020 roku, dla porównania, liczba zatrzymanych praw jazdy za podobne przekroczenie (choć tylko w mieście) sięgała ponad 63 tysięcy. Śmiało prognozować można, że rozszerzenie przepisu również na drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza obszarem zabudowanym będzie dla wielu zmotoryzowanych prawdziwą terapią szokową.

Warto zaznaczyć subtelny niuans: ten restrykcyjny zapis generalnie nie obejmie autostrad ani dróg ekspresowych dwujezdniowych. Dlaczego? Ponieważ ruch na nich odbywa się po oddzielnych jezdniach. Jednak uwaga – nie każdy odcinek drogi ekspresowej w Polsce to standardowa droga dwujezdniowa. Zawsze sprawdzajcie, na jakiego typu drodze się znajdujecie, żeby uniknąć nieprzyjemnej niespodzianki.

17-latkowie za kierownicą: Nowa generacja z ograniczeniami

Kolejną, równie istotną zmianą, jest obniżenie progu wiekowego dla osób ubiegających się o prawo jazdy kategorii B do 17. roku życia. To podyktowane jest m.in. czwartą dyrektywą UE w sprawie praw jazdy, a także potrzebami regionów o niskiej gęstości zaludnienia, gdzie mobilność staje się kluczowa dla młodych ludzi chcących dostać się na uczelnie czy do pracy.

Nie jest to jednak jazda „na pełną swobodę”. Młody kierowca, który pomyślnie zda egzamin, ale nie osiągnął jeszcze pełnoletności, musi stosować się do szeregu rygorystycznych warunków przez co najmniej sześć miesięcy, bądź do dnia ukończenia 18 lat. Najważniejsze obostrzenie? Obowiązek posiadania osoby towarzyszącej w pojeździe.

Kto może pełnić rolę „patrona” w tej podróży? Wymogi są bardzo wysokie i mają na celu maksymalizację bezpieczeństwa:

  • Osoba ta musi mieć ukończone 25 lat.
  • Musi posiadać prawo jazdy kategorii B nieprzerwanie przez minimum 5 lat, licząc od dnia podróży.
  • Nie może znajdować się pod zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych (ani obecnie, ani w ciągu ostatnich pięciu lat).
  • Oczywiście, musi być absolutnie trzeźwa, co oznacza, że nie toleruje się stanu po użyciu alkoholu ani podobnie działających środków.

Co więcej, dla bezpieczeństwa pasażera, osoba towarzysząca musi zajmować wyłącznie przedni fotel pasażera. To de facto system jazdy pod nadzorem, który ma dać młodym praktykę w realnych warunkach, ale pod czujnym okiem doświadczonego kierowcy.

Co jeszcze zmienia się na drogach? Od OSP po hulajnogi

Nowelizacja nie ogranicza się tylko do radykalnych zmian w taryfikatorze mandatowym i wieku kierowców. Wprowadzono także kilka modyfikacji dotyczących innych uczestników ruchu.

Wzmacniane są uprawnienia służb ratowniczych. Prawo do kierowania ruchem, dotychczas zarezerwowane dla policjantów, zyskali również ratownicy wodni (podczas akcji ratowniczej), a także strażacy Państwowej Straży Pożarnej wykonujący zadania ustawowe, oraz druhowie i ratownicy z Ochotniczych Straży Pożarnych realizujący swoje obowiązki. To istotne ułatwienie w sytuacjach kryzysowych.

Zmieniono także zasady dotyczące mikromobilności i rolnictwa. Ustalono, że minimalny wiek by legalnie poruszać się elektryczną hulajnogą wzrasta do 13 lat. Ponadto, pojazdy wolnobieżne oraz ciągniki rolnicze również doczekają się podniesienia limitu prędkości maksymalnej z dotychczasowych 30 km/h do 40 km/h. To krok w stronę lepszej integracji tych maszyn z ruchem drogowym, choć i tu bezpieczeństwo musi pozostać priorytetem.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów