Zastanawiasz się, dokąd podział się spokój na polskich drogach? Już nie chodzi tylko o policyjne suszarki; na naszych oczach rozrasta się sieć odcinkowych pomiarów prędkości (OPP), a wyniki generowane przez te systemy potrafią przyprawić o zawrót głowy. Te cyfrowe strażnicy mają w swoich statystykach setki tysięcy wykroczeń – ale gdzie dokładnie kierowcy najczęściej „generują” te niechciane wpływy do budżetu państwa?
Gdzie system OPP sieje największe żniwo? Statystyki, które szokują
Odcinkowy pomiar prędkości to w teorii narzędzie mające na celu poprawę bezpieczeństwa, ale w praktyce dla wielu kierowców stał się synonimem pewnej i nieuniknionej kary finansowej. Jak pokazują najnowsze dane z systemu CANARD, intensywność „zbierania” mandatów jest nierównomierna.
Okazuje się, że wbrew intuicji, niekoniecznie najdłuższe odcinki generują najwięcej problemów. Absolutnym punktem zapalnym pod względem liczby zarejestrowanych naruszeń jest Wyszków. Tylko w samym trzecim kwartale roku, kamery odnotowały tam szokującą liczbę: „aż 10 842 przypadki” wykroczeń. To potężny wynik!
Tuż za nim, de facto z minimalną stratą, plasują się Katowice. Tamtejsze urządzenia, ulokowane na ulicy Nikodema i Józefa Renców (prawdopodobnie w strategicznie newralgicznym fragmencie aglomeracji), zarejestrowały „10 446 wykroczeń”. W czołówce pozostają także Dobroń-Petrykozy (9982) oraz Kostomłoty-Kąty Wrocławskie (9939).
Dla wielu kierowców to zaskoczenie, ponieważ wspomniany odcinek A4 między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi przez długi czas uchodził za rekordzistę. Choć spadł z podium, jego znaczenie wciąż jest kluczowe, zwłaszcza że we wrześniu uruchomiono tam kolejny pomiar bliżej Wrocławia. Czy to oznacza, że IV kwartał przyniesie kolejny rekord w łapaniu spóźnialskich? Casetka policyjna czeka na rozwój wypadków.
Warto zaznaczyć, że autostradowa A4 zbiera żniwo na dużą skalę. Mamy informacje, że „najskuteczniej mandaty są wystawiane na autostradzie A4, gdzie kamery rejestrują nawet ponad 24 tysiące wykroczeń w pół roku”. To sugeruje, że infrastruktura szybkiego ruchu jest dla systemu OPP priorytetem.
Długość to nie wszystko: Rekordy w kilometrach
Choć Wyszków i Katowice wygrywają w kategorii liczby mandatów, to skala fizyczna pomiarów – ich długość – również budzi emocje. Intuicyjnie można by zakładać, że im dłuższy odcinek, tym więcej kierowców się „zgubi” i przekroczy prędkość. Dłuższy dystans daje więcej czasu na rozluźnienie koncentracji i zapomnienie, że nadal jesteśmy pod lupą.
Tymczasem, jak się okazuje, korelacja między długością a liczbą mandatów nie jest stuprocentowa. Numerem jeden pod względem długości jest trasa S7. „Najdłuższy odcinkowy pomiar prędkości, znajdujący się na drodze S7 między Falęcicami i Nowym Gozdem, ma aż 14 km”. Przejechanie tego niemal 15-kilometrowego odcinka z dozwoloną prędkością 120 km/h zajmuje kierowcy równe 7 minut. To musi psychicznie wyczerpywać, wiedzieć, że przez 7 minut jesteś mierzony na każdym metrze.
Absolutny kuriozalny mikromiar: Gdzie OPP jest najkrótszy?
A co z absolutnym przeciwieństwem tej potężnej instalacji na S7? Gdzie system mierzy najmniej, za to najprecyzyjniej? Tutaj musimy cofnąć się do roku 2016 i na Śląsk.
Najkrótszy, niemal absurdalnie krótki, system OPP zlokalizowano w Gorzycach, w powiecie wodzisławskim, na drodze krajowej numer 78, mniej więcej na trasie między Wodzisławiem Śląskim a granicą z Czechami. Miejscowość ta, uczęszczana przez tranzyt w kierunku Brna, pilnie potrzebowała uspokojenia ruchu. Efekt? System małe, ale skuteczne.
„Najkrótszy w Polsce odcinkowy pomiar prędkości, którego odcinek pomiarowy liczy sobie zaledwie 848 metrów w kierunku na Gliwice i równe 850 metrów w kierunku na Ostrawę”. Mamy więc do czynienia z odległością mniejszą niż kilometr! W obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje 50 km/h, przejechanie tego dystansu z przepisową prędkością zajmuje ledwie minutę. Z perspektywy kierowcy, to jakby system miał za zadanie sprawdzić, czy kierowca jest w stanie utrzymać dyscyplinę przez 60 sekund. Długość i skuteczność – to są dwa różne światy w polskiej kontroli prędkości.
