Podkarpacki przełom na S19: po metanie drążą dalej Via Carpatię.

Jarek Michalski

Podkarpacie wreszcie wyrywa się z okowów infrastrukturalnych opóźnień! Przełom na budowie S19, kluczowego elementu Via Carpatia, to wydarzenie, które elektryzuje nie tylko lokalnych kierowców. Mamy tu symboliczną, ale i monumentalną wiadomość – zakończono drążenie pierwszej nitki tunelu. To nie lada gratka dla fanów inżynierii i tych, dla których Via Carpatia to obietnica lepszej przyszłości transportowej Polski Wschodniej.

Czy Podkarpacie wreszcie dogania resztę kraju? Minister mówi jasno

Obchody zakończenia drążenia pierwszej nitki tunelu na trasie S19 miały rangę wydarzenia niemal historycznego dla regionu. Obecny na miejscu minister infrastruktury, Dariusz Klimczak, nie krył entuzjazmu, określając ten moment jako manifestację determinacji budowniczych i spektakularny dowód na to, że Podkarpacie nadrabia zaległości. W jego retoryce tunel ten to coś więcej niż beton i stal – to symbol postępu. Minister postawił regionalną inwestycję za wzór dla całego kraju, podkreślając, jak kluczowe jest połączenie determinacji z odpowiednim strumieniem finansowania.

Co ciekawe, ta droga do nowoczesności nie była usłana różami. Mówiąc o wyzwaniach, Klimczak odniósł się wprost do problemu, który zawsze budzi grozę w projektach podziemnych: wykrycia metanu. To techniczne piekło, z którym inżynierowie musieli się zmierzyć, a mimo to nie zatrzymało to prac. Triumf nad geologicznymi przeciwnościami losu tylko podnosi rangę tej inwestycji.

Minister podsumował swoją wizję na ten temat z wyraźnym naciskiem na ambicję narodową:

Inwestycje są rozpędzone maksymalnie tak, abyśmy mieli najlepsze drogi w Europie, żebyśmy mogli pochwalić się bezpiecznymi drogami. To jest nasza ambicja

Tysiąc ton urobku i 114 metrów pod ziemią – opowieść o walce TBM

Przejdźmy teraz do twardych danych inżynieryjnych, bo tu zaczyna się prawdziwa motoryzacyjna mitologia. Nad budową czuwała potężna maszyna TBM, nazwana pieszczotliwie „Karpatką”. To kolosalne monstrum, mierzące 114 metrów długości, o szerokości 15 metrów i wadze blisko 4,5 tysiąca ton, zakończyło właśnie swoje pierwsze zadanie.

Jorge Calabuig Ferre, prezes Mostostalu Warszawa, ujawnił imponujące liczby: jego ekipom przyszło się zmierzyć z wywiezieniem około miliona ton urobku. Samo wzmocnienie konstrukcji to już tysiące segmentów; złożono 11 tysięcy elementów tworzących wewnętrzną obudowę tunelu. Pomyślmy przez chwilę o skali tej operacji – to jak budowanie podziemnego pociągu, tyle że dla samochodów.

Maszyna TBM po tak intensywnej pracy nie idzie na emeryturę. Zostanie poddana gruntownemu serwisowi, a następnie – co jest kluczowe dla harmonogramu – zostanie obrócona i od wiosny rozpocznie drążenie drugiej nitki. Cały tunel będzie liczył 2255 metrów długości, z dwiema niezależnymi nawami, wyposażonymi w standardowe dwa pasy ruchu i pas awaryjny, połączone 15 przejściami poprzecznymi i dodatkowym przejazdem awaryjnym. To infrastruktura na miarę XXI wieku, nie prowizorka z lat ubiegłych.

S19 i Via Carpatia: Krew, pot i asfalt na drodze do Grecji

Warto pamiętać kontekst, w jakim powstaje ten tunel. Droga S19 to polski odcinek międzynarodowej arterii Via Carpatia, łączącej Litwę z Grecją. Polski fragment ma liczyć około 700 kilometrów, a każda pętla drążona pod górą to krok w stronę pełnej spójności transportowej Europy Środkowo-Wschodniej.

Na odcinku Rzeszów Południe – Babica, gdzie tunelem żyjemy, powstaje całe „infrastrukturalne miasteczko”: sześć estakad, dwa wiadukty nad samą ekspresówką, bezkolizyjne skrzyżowanie z linią kolejową i trzy przejścia dla zwierząt. To kompleksowe podejście wyprzedza standardy. Ponadto, region zyska pierwsze na Podkarpaciu Centrum Zarządzania Tunelem (CZT) oraz dwa Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP).

Paweł Woźniak, Generalny Dyrektor GDDKiA, dodatkowo podnosi poprzeczkę, informując, że jeszcze w tym roku kierowcy odetchną z ulgą na dwóch otwartych odcinkach S19 od Krosna do Dukli. A ambicje sięgają dalej – w 2025 roku w całej Polsce ma być oddane do użytku blisko 200 kilometrów nowych dróg. To pokazuje, że budowa tunelu na Podkarpaciu nie jest odosobnionym incydentem, ale częścią szerszej, dynamicznej strategii drogowej.

Za ten gigantyczny projekt, wyceniony na 2,2 miliarda złotych, odpowiada konsorcjum Mostostal Warszawa i Acciona Construcción. Planowany finisz? 2028 rok. Patrząc na postępy i determinację, trudno sobie wyobrazić, by ten termin miał zostać przesunięty. Jeśli uda się utrzymać to tempo, Via Carpatia stanie się prawdziwym krwiobiegiem Europy, z Podkarpaciem wcale nie jako ostatnim, a może nawet jako jednym z najnowocześniejszych ogniw.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze