Nowa Toyota RAV4 w polskiej przedsprzedaży okazała się prawdziwym hitem, zaskakując analityków i samych dealerów liczbą zamówień w zaledwie jeden miesiąc. Wśród polskich nabywców wyraźnie widać preferencje co do zaawansowanych technologii napędowych i bogatego wyposażenia. Czy to oznacza koniec ery prostych, spalinowych SUV-ów? Przyjrzyjmy się bliżej fenomenowi pierwszych zamówień na japońskiego bestsellera.
Dominacja AWD-i, czyli Polacy znów stawiają na pewność na drodze
Wyniki przedsprzedaży nowej Toyoty RAV4 w Polsce to mocny sygnał rynkowy. Już w pierwszym miesiącu, od momentu otwarcia księgi zamówień na początku stycznia, na tego kompaktowego SUV-a zdecydowało się aż 1726 osób. To imponująca liczba, która pokazuje, że mimo rosnącej konkurencji, RAV4 utrzymuje swoją pozycję ulubieńca polskich kierowców.
Jednak to, co naprawdę zasługuje na uwagę, to specyfikacja wybranych modeli. Zdecydowana większość, bo aż 79 proc. klientów, postawiła na zaawansowaną technologię napędu na cztery koła AWD-i. Dokładnie 1371 zamówień dotyczyło wersji z dwoma silnikami elektrycznymi, które zapewniają napęd na tylną oś. To pokazuje, że polscy konsumenci, wybierając hybrydę, nie chcą rezygnować z bezpieczeństwa i trakcji, które oferuje 4×4 – nawet jeśli jest to napęd realizowany elektronicznie przez dodatkowy silnik na tylnej osi. Odmiany FWD (przedni napęd) wybrało zaledwie 21 proc. zamawiających.
Warto wspomnieć o sercu tych pojazdów. Nowa generacja bazuje na sprawdzonym układzie 2.5 Hybrid Dynamic Force. Wersja FWD generuje 183 KM, spalając przy tym obiecane 4,9-5,2 l/100 km. Natomiast wariant AWD-i, dzięki dodatkowemu motorowi, oferuje 192 KM i osiąga „setkę” w 7,7 sekundy, przy spalaniu oscylującym wokół 5,3-5,7 l/100 km. Nie zapominajmy, że w przyszłości na rynek ma wejść jeszcze mocniejsza hybryda plug-in.
Executive wygrywa: Czy Polak naprawdę potrzebuje tylu gadżetów?
Jeśli myślicie, że klienci wybierający popularnego SUV-a Toyoty celują w oszczędność i podstawowe wersje, jesteście w błędzie. W kontekście wyposażenia, polski nabywca najwyraźniej zdecydował się na maksymalną gratyfikację.
Największą popularnością w przedsprzedaży cieszy się topowa odmiana Executive. Zamówiono 709 egzemplarzy, co stanowi 41 proc. wszystkich rezerwacji.
To oznacza, że blisko połowa Polaków, którzy zdecydowali się na nowe RAV4, od razu sięgnęła po najdroższą, najlepiej wyposażoną konfigurację, której cena startuje od kwoty 215 900 zł. Czym kuszą w Executive, że aż tak skusili klientów? Pełna automatografia i luksus na wyciągnięcie ręki. W standardzie otrzymujemy adaptacyjne światła Matrix LED, zaawansowany system parkowania Toyota Teammate Advanced Park, a nawet podgrzewane miejsca na tylnej kanapie. Błahostka? Być może, ale widać, że klienci cenią te udogodnienia. Dodatkowym, nowoczesnym smaczkiem są porty USB-C o mocy 45 W dla przednich pasażerów oraz bezprzewodowe ładowarki.
Na drugim miejscu uplasowała się wersja Style (33 proc. zamówień), oferująca wentylowane fotele i podgrzewaną kierownicę. Dopiero na trzecim miejscu, z 16-procentowym udziałem, znalazła się sportowa edycja GR SPORT, która, co ciekawe, jest dystrybuowana wyłącznie z napędem AWD-i. Najmniejszym zainteresowaniem, bo tylko 9 proc. klientów, cieszyła się wersja Comfort (od 181 600 zł), mimo że oferuje ona już 12,9-calowy ekran multimediów i dwustrefową klimatyzację.
Kwestia koloru: Brąz wyprzedza biel i czerń
Wybór karoserii to często odzwierciedlenie lokalnych trendów i chęci wyróżnienia się z tłumu, choć w przypadku Toyoty RAV4, nawet tu zobaczyliśmy pewne niespodzianki. Oczekiwana dominacja bieli lub czerni została częściowo przełamana.
Najczęściej wybieranym lakierem jest Avant-garde Bronze, który odpowiada za 16 proc. zamówień.
Ten wyjątkowy odcień brązu okazał się strzałem w dziesiątkę, wyprzedzając klasykę. Zaraz za nim, z 13-procentowym udziałem, uplasowały się Attitude Black oraz dwukolorowe malowanie łączące właśnie ten brąz z czernią (Avant-garde Bronze/Eclipse Black). Dopiero później pojawia się perłowa biel z czarnym dachem (Platinum White Pearl/Eclipse Black) z wynikiem 10 proc. To pokazuje, że choć hybrydowy RAV4 jest technologicznie zaawansowany, stylistycznie Polacy chcą, by ich auto krzyczało: „To jest nowość!”. Sam luksusowy pakiet Executive wybrało 41 proc. klientów.
