Nowe Volvo V60 w barwach polskiej Policji to bez wątpienia temat, który rozpala emocje wśród miłośników motoryzacji i tych, którzy śledzą modernizację służb mundurowych. Te szwedzkie kombi, znane z bezpieczeństwa i komfortu, zyskały właśnie jeden, kluczowy dla pościgów atrybut – pozbyły się elektronicznego kaganyka prędkości. Czy oznacza to erę superszybkich radiowozów na polskich drogach i jak wpisuje się to w szerszy obraz unowocześniania floty pojazdów służb? Przyjrzyjmy się bliżej tej fascynującej zmianie w policyjnym taborze.
Alfa i omega policyjnych V60: Brak limitera to rewolucja?
Każdy nowy radiowóz to dla funkcjonariuszy profesjonalny sprzęt, który musi sprostać wymaganiom służby. Modele Volvo V60, które niedawno zasiliły Komendę Miejską Policji w Wałbrzychu, zostały oczywiście gruntownie przystosowane do policyjnych realiów – pełne oznakowanie, sygnalizacja świetlna i dźwiękowa, a także zaawansowane systemy wsparcia pracy mundurowych są standardem. Ale to, co naprawdę wyróżnia te egzemplarze, to brak fabrycznego ogranicznika prędkości.
Volvo od lat stosuje elektroniczny limit, najczęściej ustawiony na 180 km/h, co, nie oszukujmy się, w świecie pościgów bywa irytujące. Jak donoszą źródła, egzemplarze trafiające do służb specjalnych, często są modyfikowane, by uwolnić pełen potencjał układu napędowego. Pod maską policyjnych V60 pracuje benzynowa jednostka 2.0 wspomagana miękką hybrydą, generująca 197 KM mocy i 300 Nm momentu obrotowego. Sprint do pierwszej setki zajmuje 7,6 sekundy. Choć konkretnych danych o maksymalnej prędkości po usunięciu limitera nikt oficjalnie nie podaje (to strategia producenta i służb), możemy wysnuć pewne wnioski. Wersja T4 z początku produkcji, dysponująca mocą 190 KM i pozbawiona ogranicznika, potrafiła osiągnąć 220 km/h. To już solidna baza dla dynamicznych interwencji.
„Istotną informacją jest natomiast fakt, że samochody te nie posiadają ogranicznika prędkości.”
Dla kierowców, którzy na co dzień borykają się z ograniczeniem do 180 km/h w prywatnych autach klasy premium, świadomość, że policyjne V60 mogą jechać znacznie szybciej, to swoista ironia losu.
Wałbrzych na czele, czyli gdzie trafiły nowe kombi?
Nowe radiowozy zasilą szeregi drogówki oraz prewencji. Ich głównym zadaniem będzie oczywiście typowa służba patrolowa, obsługa zdarzeń na drogach, a także dynamiczne kontrole prędkości na terenie miasta i powiatu. W kontekście bazy pojazdów, warto odnotować, że policyjne V60 z Wałbrzycha to egzemplarze drugiej generacji, produkowane od 2018 roku.
Cena bazowego wariantu Volvo V60 Essential z silnikiem B4 oscyluje w kwotach zbliżonych do 197 700 zł. Oczywiście, ta cena to dopiero początek – doliczyć trzeba koszt pełnego przygotowania pojazdu do wymogów służby. Zakup został sfinansowany ze środków budżetowych policji, co świadczy o ciągłej inwestycji w infrastrukturę.
Niestety, entuzjazm związany z debiutem nowych, szybkich aut trwał krótko. Już po kilku dniach jeden z najnowszych nabywców został uwikłany w kolizję. Dowody w postaci nagrania w internecie pokazują zderzenie z udziałem policyjnego wozu, gdzie uszkodzona została przednia prawa sekcja. W świecie, gdzie pośpiech i dynamika są kluczowe, nawet najnowocześniejszy sprzęt bywa narażony na ryzyko kolizji.
Ogólnopolskie inwestycje: Jak wygląda modernizacja floty?
Przypadek Wałbrzycha to tylko kropla w morzu potrzeb, ale odzwierciedla ogólny trend modernizacji sił porządkowych. W 2025 roku polska Policja poszła na spore zakupy. W ramach umów na dostawy sprzętu transportowego wydatkowano rekordowe 641,9 mln zł. Z tej puli, 60 milionów złotych to wartość pojazdów, które mają dopiero trafić do jednostek w bieżącym roku.
Natomiast w roku poprzednim, czyli w 2024, do jednostek w całym kraju trafiło aż 2 952 pojazdów o łącznej wartości blisko 581,9 mln zł. Ta flota obejmowała szeroki wachlarz pojazdów – od klasycznych osobówek, zarówno nieoznakowanych, jak i oznakowanych, po furgony i specjalistyczne maszyny. To pokazuje skalę, z jaką odświeżana jest flota operacyjna.
Co więcej, perspektywy na najbliższe lata są równie ambitne. Na lata 2026–2029 w ramach Programu Modernizacji Służb Mundurowych zabezpieczono kwotę 85 milionów złotych, co ma pozwolić na zakup blisko 469 kolejnych radiowozów. To musi budzić uznanie – infrastruktura policyjna jest traktowana priorytetowo.
Volvo a polska Policja: Historia kontaktów i międzynarodowe porównania
Choć Volvo jest marką cenioną za inżynierię i bezpieczeństwo, w Polsce nie dominuje w policyjnych garażach – tu prym wiodą rodzime czy bliższe produktowo marki. Mimo to, szwedzki producent ma długą i bogatą historię dostarczania pojazdów do różnego rodzaju służb.
Pierwszy policyjny model od Volvo, model PV651, trafił do służby już w 1929 roku. Z perspektywy czasu, możemy powiedzieć, że to prawdziwy weteran floty mundurowej. Obecnie, najwięcej tych samochodów, szczególnie w wersjach nieoznakowanych i kombi, zobaczymy na drogach Szwecji oraz Wielkiej Brytanii, gdzie są synonimem niezawodności w patrolu. Dla polskiej Policji, nowe V60 to z pewnością wzmocnienie segmentu pojazdów zdolnych do szybkich interwencji, zwłaszcza gdy są pozbawione elektronicznych „hamulców”.
