Polskie technologie znowu na froncie europejskiego bezpieczeństwa drogowego! Czy zastanawialiście się kiedyś, kto pilnuje przestrzegania przepisów na pięknych, krętych drogach Chorwacji? Odpowiedź może Was zaskoczyć: to polska inżynieria, a konkretnie zaawansowane fotoradary od PolCam Systems. Ta współpraca, trwająca już sześć lat, nie tylko pokazuje siłę polskiego przemysłu obronnego i technologicznego, ale także zmienia oblicze kontroli prędkości w jednym z najchętniej odwiedzanych krajów przez naszych rodaków.
Polskie oko w sercu Adriatyku: Ekspansja systemu SmartEye ST-1
To nie jest jednorazowy transfer technologii, lecz systematyczne umacnianie pozycji na rynku. Polska firma PolCam Systems, pod skrzydłami Grupy WB, od 2019 roku zaopatruje Chorwację w swoje zaawansowane fotoradary SmartEye ST-1. Jak się okazuje, chorwackie władze są na tyle zadowolone z efektywności tych urządzeń, że systematycznie zwiększają ich liczbę. Rok 2024 przyniósł imponujące, aż 100 nowych instalacji!
Początki tej historii sięgają 2019 roku, kiedy polskie przedsiębiorstwo wygrało przetarg na dostarczenie pierwszych mobilnych, trójnożnych fotoradarów. Od tamtej pory, jak podaje dumnie Grupa WB, „polskie rozwiązania sukcesywnie wspierają chorwacką policję”. Pamiętajmy, że w kontekście bezpieczeństwa drogowego, „wsparcie” to zazwyczaj bardzo drogie słowo dla budżetów państwowych, a wybór polskiego dostawcy świadczy o wysokiej konkurencyjności naszych technologii.
Umowa ramowa podpisana w 2023 roku na dostarczenie ponad 150 kolejnych jednostek tylko potwierdza ten trend. Warto zwrócić uwagę na integrację. Nie chodzi tylko o dostarczenie „puszek” z kamerami; PolCam Systems odpowiada również za pełną integrację systemów SmartEye ST-1 z chorwackim systemem zarządzania mandatami, a także za bieżące utrzymanie, serwis i wsparcie techniczne. To kompleksowa usługa, która cementuje ich pozycję jako kluczowego partnera. Proces ten ma się zakończyć dostawą kolejnych stacjonarnych systemów SmartEye ST-1 wraz ze specjalnymi obudowami typu Cabinet do listopada tego roku.
Fotoradar, który widzi więcej niż tylko Twoją prędkość: Funkcje SmartEye ST-1
A co dokładnie te polskie wynalazki rejestrują na chorwackich drogach? Nowoczesny fotoradar to już XXI wiek – nie tylko mierzy, czy jedziesz 120 km/h tam, gdzie dozwolone jest 90. SmartEye ST-1 to prawdziwy cyfrowy nadzór, rejestrujący najczęściej frustrujące kierowców wykroczenia w krystalicznej jakości FULL HD.
Poza klasycznym przekroczeniem prędkości, te maszyny są zaprogramowane do wyłapywania:
- Przejazdu na czerwonym świetle – klasyczny bilet za brawurę, który teraz jest dokumentowany multimedialnie.
- Niezapiętych pasów bezpieczeństwa – tu wkraczamy w sferę prewencji osobistego bezpieczeństwa, uderzająco trudną do sfotografowania w ruchu.
- Korzystania z telefonu komórkowego w trakcie jazdy – wróg numer jeden współczesnego kierowcy.
Każde zarejestrowane zdarzenie nie jest tylko statycznym zdjęciem. Wersja dostarczona Chorwatom jest wyposażona w kamery wideo, które rejestrują obraz 24 godziny na dobę. Do każdego naruszenia system automatycznie dołącza krótki film. To jest materiał dowodowy w czystej postaci – trudny do podważenia, twardy argument w sporze administracyjnym. Co więcej, system to nie tylko oko, ale i mózg – rozpoznaje tablice rejestracyjne, a zaawansowane algorytmy potrafią zidentyfikować markę, model, kolor i typ pojazdu. Technologia ta jest w pełni zgodna z europejskimi normami, co ułatwia procedury transgraniczne.
Modernizacja po latach: Stare systemy wracają do łask
Współpraca z Chorwacją to nie tylko „nowe” kontra „stare”. To cykl życia technologii. Efektem udanej współpracy jest to, że PolCam Systems nie tylko dostarcza najnowsze urządzenia, ale również zajmuje się odświeżaniem starszego sprzętu. W ramach najnowszych ustaleń, polska firma ma obowiązek zmodernizować 50 fotoradarów pochodzących z pierwszej dostawy z 2019 roku, rozszerzając ich funkcjonalność do aktualnego, zaawansowanego standardu. To inteligentne podejście: zamiast utylizować w pełni sprawne technicznie obudowy, podnosi się ich „IQ”.
Chorwackie władze mają swoje powody, by inwestować w tak rozbudowane systemy nadzoru. Kraj ten jest magnesem dla turystów. Mówiąc wprost: „Chorwaci przekonują, że ich kraj jest na tyle piękny, że kompletnie nie ma sensu mijać go w pośpiechu łamiąc przy tym przepisy ruchu drogowego.” Niestety, pośpiech i piękno często idą w parze z nieprzestrzeganiem limitów. W zeszłym roku na chorwackich drogach zamontowano ponad 1700 fotoradarów!
A tu pojawia się najciekawszy element tej układanki: strategia. Nowe urządzenia nie stoją wyłącznie na autostradach. Bardzo często pojawiają się na lokalnych, bocznych drogach – tam, gdzie kierowcy czują się swobodniej i gdzie potencjalne wypadki mają bardziej tragiczne skutki. Co więcej, Chorwaci stosują sprytny trik: część instalacji to tzw. „puste skrzynki”, czyli atrapy z rotacyjnym systemem kamer. Nigdy nie wiesz, czy dany słup to akurat ten, który Cię fotografuje, czy tylko atrapa mająca Cię sprowokować do myślenia. Polskie systemy, choć wysoce zaawansowane, muszą się wpasować w ten wyrafinowany system prewencji.
