Pościg w Piasecznie zakończony, złodziej wyrzucił 80 tysięcy złotych i sejf.

Jarek Michalski

Czasem rutynowa kontrola prędkości zamienia się w hollywoodzki pościg, a stawka jest szokująco wysoka – w tym przypadku liczyły się dziesiątki tysięcy gotówki i życie ludzkie. To, co zaczęło się od nieprzepisowego pędzenia w powiecie piaseczyńskim, szybko eskalowało do dramatycznej ucieczki, podczas której nie brakowało desperackich prób pozbycia się dowodów. Jeden z wyrzuconych przedmiotów to nie byle co: sejf z 80 tysiącami złotych. Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej, bo za kierownicą siedział poszukiwany listem gończym mężczyzna, podejrzany o próbę morderstwa.

Prawie sto tysięcy na drodze: desperacki rzut sejfem w pościgu

Wszystko zaczęło się – jak to często bywa w motoryzacyjnych dramatach – od drobnego wykroczenia. Funkcjonariusze drogówki w powiecie piaseczyńskim zwrócili uwagę na forda, który ewidentnie przekroczył dozwoloną prędkość. Kiedy mundurowi podjęli próbę zatrzymania pojazdu, kierowca zignorował wszelkie sygnały i, zamiast elegancko zahamować, postanowił zagrać w „Need for Speed” na żywo. Rozpoczęła się dynamiczna ucieczka, która trwała krótko, ale była intensywna.

W trakcie tej prowizorycznej jazdy eliminacyjnej, kierowca – jakby chciał odchudzić pojazd przed nieuchronnym końcem – zaczął pozbywać się niechcianego bagażu. Najpierw poleciał komórka, co jest standardową procedurą dla kogoś, kto nie chce być namierzony. Prawdziwy szok nastąpił jednak chwilę później. Mężczyzna wyrzucił przez okno metalowy sejf. Ekspertyza po zatrzymaniu wykazała, że ta niespodziewana „przesyłka” zawierała aż 80 tysięcy złotych w gotówce. To nie przelew, to fizyczny, twardy dowód na to, że uciekinier miał sporo do ukrycia – i nie chodziło tylko o mandat za prędkość.

Kradzione tablice i młot: co kryło wnętrze pościgowego auta?

Po dynamicznym, ale krótkim pościgu, uciekinier został obezwładniony. Policjanci podjęli rutynowe przeszukanie forda, a to, co tam znaleźli, tylko potwierdziło, że mieli do czynienia nie z drogowym piratem, ale z kimś, kto z góry zakładał konfrontację. Oprócz gotówki utraconej w sejfie, w samochodzie ujawniono młot. Narzędzie to, kojarzone raczej z pracą budowlaną lub, niestety, z przemocą, z pewnością nie jest standardowym wyposażeniem podróżnego zestawu.

Równie podejrzane były tablice rejestracyjne. Jak się okazało, te, które widniały na pojeździe, pochodziły z kradzieży. To klasyczny manewr, mający na celu utrudnienie identyfikacji, ale w tym przypadku niewystarczający, by oszukać doświadczonych funkcjonariuszy. Wszystkie te przedmioty, w tym wyrzucony sejf i telefon, zostały zabezpieczone jako kluczowe materiały dowodowe w dalszym śledztwie.

Powrót do stolicy: 24-latek z zarzutem usiłowania zabójstwa

Najważniejszy element tej układanki ujawnił się po weryfikacji danych 24-letniego kierowcy. Mieszkaniec województwa małopolskiego okazał się osobą poszukiwaną przez warszawskie organy ścigania. Powód? Sprawa o znacznie poważniejszym kalibrze niż nielegalne parkowanie czy brak dokumentów. Mężczyzna był poszukiwany w związku z czynem popełnionym w ubiegłym roku w jednym z warszawskich hoteli.

Z ustaleń śledczych wynika, że wizyta tego młodego człowieka w luksusowym obiekcie miała bardzo mroczny finał. Uzbrojony w nóż, napastnik miał celować bezpośrednio w jednego z gości. Doszło do konfrontacji, w której ofiara została dwukrotnie ugodzona ostrym narzędziem. Obrażenia, jak podkreślają służby, niosły realne zagrożenie utraty życia. To już nie jest drobna przestępność finansowa, to brutalna próba merytorycznego wyeliminowania przeciwnika.

Po zatrzymaniu, 24-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Prokuratura nie zamierzała bawić się w areszt domowy. Wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania został uwzględniony przez sąd. Oznacza to, że uciekinier, który chciał zacząć nowy rozdział z 80 tysiącami w sejfie, najbliższe trzy miesiące spędzi za kratami. Grozi mu najcięższa kara za to, co wydarzyło się w hotelu – dożywocie. Miał nadzieję na powrót do domu na święta, ale najprawdopodobniej spędzi długi czas w celi.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze