Kwietniowe dane GUS opublikowane przez PZPM pokazują słabszy miesiąc dla produkcji samochodów osobowych w Polsce: 21,078 tys. aut wobec 27,614 tys. rok wcześniej. Spadek rok do roku wyniósł 23,7 proc., a po czterech miesiącach produkcja osobówek była niższa o 8,9 proc. Jednocześnie w strukturze widać, że auta z napędami innymi niż wyłącznie spalinowy odpowiadały w kwietniu za ponad 70 proc. produkcji osobówek.

Kwiecień 2026 w liczbach
W tabelach PZPM opartych na danych GUS produkcja samochodów osobowych w kwietniu 2026 r. wyniosła 21,078 tys. sztuk. Dla porównania w kwietniu 2025 r. było to 27,614 tys. sztuk, a więc różnica jest wyraźna. Źródłowe zestawienie znajduje się w sekcji PZPM: produkcja pojazdów w kwietniu 2026.
Warto czytać te dane bez paniki. Produkcja samochodów zależy od zamówień eksportowych, harmonogramów fabryk, zmian modelowych i dostępności komponentów. Jeden miesiąc nie opisuje całego rynku, ale trend po czterech miesiącach pokazuje, że branża pracuje w trudniejszym otoczeniu niż rok wcześniej.
Napędy: mniej klasycznej spalinówki w produkcji osobówek
W kwietniu 2026 r. produkcja osobówek wyłącznie z silnikiem spalinowym wyniosła 6,166 tys. sztuk, czyli o 32,2 proc. mniej rok do roku. Pozostałe typy napędów osiągnęły 14,912 tys. sztuk, co również oznacza spadek wobec kwietnia 2025 r., ale ich udział w strukturze produkcji był bardzo wysoki: około 70,7 proc.
To nie znaczy, że kierowca powinien natychmiast skreślać benzynę albo diesla. Oznacza raczej, że oferta nowych i młodych używanych aut będzie coraz mocniej zależała od hybryd, elektryków i wersji mieszanych. W podobnym kierunku szedł też tekst Notomoto o tym, jak hybrydy i elektryki zmieniają europejski rynek nowych aut.
Co to zmienia dla kupującego?
- Przy nowym aucie warto pytać nie tylko o cenę, ale też o termin produkcji i realny czas odbioru.
- Przy młodym używanym samochodzie coraz częściej trzeba sprawdzić historię baterii, układu ładowania lub osprzętu hybrydowego.
- Spadek produkcji nie musi automatycznie oznaczać droższych aut w salonie, ale może ograniczać wybór konkretnych wersji.
- Dane produkcyjne warto zestawiać z rejestracjami, bo samochód wyprodukowany w Polsce nie zawsze trafia na polski rynek.
Najważniejszy wniosek
Dla kierowcy najważniejsze jest nie samo hasło „produkcja spada”, lecz wpływ na dostępność wersji, ceny i rynek wtórny. Jeśli planujesz zakup w najbliższych miesiącach, porównuj nie tylko napęd, ale też gwarancję, koszt serwisu, przewidywaną utratę wartości i to, czy wybrana wersja rzeczywiście jest dostępna, a nie tylko widnieje w konfiguratorze.
