Rejestracje nowych aut w Polsce: spadek w ujęciu miesięcznym, ale Chery wyprzedza MG w rankingu chińskich marek za 11 miesięcy.

Jarek Michalski

Zimny listopad 2025 roku przyniósł ochłodzenie również na polskim rynku nowych samochodów osobowych, notując minimalny spadek rejestracji w ujęciu rocznym, ale wyraźne tąpnięcie względem października. Choć tradycyjni giganci wciąż trzymają się mocno, to na scenę wkraczają nowi gracze, a zwłaszcza marquesy z Państwa Środka, które wywracają dotychczasowy porządek do góry nogami. Czy to zapowiedź trzęsienia ziemi w polskiej motoryzacji? Spójrzmy na dane IBRM SAMAR.

Listopadowy regres: Czy rynek zwalnia, czy to tylko kosmetyczna korekta?

Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR po raz kolejny dostarczył nam twardych danych z systemu CEPiK, które malują obraz polskiego rynku po jedenastu miesiącach roku 2025. Listopad zasmucił nieco bardziej wymagających optymistów – zarejestrowano 49 027 nowych samochodów osobowych. Brzmi imponująco, ale w kontekście porównawczym to spadek o 0,25 proc. rok do roku. Jeśli spojrzymy jednak na poprzedni miesiąc, październik 2025, to spadek jest już bardziej odczuwalny: -7,02 proc. Czy paliwa nam brakuje, czy może po prostu Polacy masowo wstrzymują się z zakupami?

Fakty są takie, że mimo tych listopadowych turbulencji, suma roczna wciąż utrzymuje się na plusie. Od stycznia do listopada Polacy zarejestrowali łącznie 529 648 nowych aut osobowych, co oznacza solidny wzrost o 6,81 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To sugeruje, że wcześniejszy popyt był na tyle mocny, by utrzymać ogólny trend wzrostowy, mimo jesiennego wyhamowania.

Przejęcie sterów przez floty: Kto naprawdę kupuje nowe auta?

Zawsze fascynujące jest to, kto tak naprawdę napędza te statystyki. Jeśli myślicie, że to Kowalski z garażu, to musicie zweryfikować swoje przekonania. W listopadzie 2025 roku byliśmy świadkami dominacji sektora biznesowego. Klienci indywidualni to zaledwie 31,09 proc. całego rynku nowych rejestracji. Reszta? Firmy!

Przedsiębiorstwa zgarnęły dla siebie aż 68,91 proc. tortu, co w liczbach bezwzględnych przekłada się na 33 784 zakupione auta. A to, co pokazują te statystyki, to wierzchołek góry lodowej. SAMAR słusznie podkreśla: „statystyka nie obejmuje osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą ani spółek cywilnych, które w CEPiK klasyfikowane są jako 'osoby fizyczne’”. Innymi słowy, realna liczba samochodów kupowanych na potrzeby biznesowe jest jeszcze znacznie wyższa. Nie ma co ukrywać, że firmy są motorem napędowym tego rynku, wykorzystując optymalizacje podatkowe i rotację floty.

Toyota na topie, ale pod ostrzałem: Kto traci, a kto zyskuje najwięcej?

W globalnym zestawieniu marek, pomimo listopadowego spadku, Toyota niezmiennie dzierży koronę lidera. Do końca listopada zarejestrowano u nas 82 953 japońskie pojazdy, co daje im 15,66 proc. udziału w rynku. Jednakże ich tegoroczny dotychczasowy wynik to spadek o 10,77 proc. względem zeszłego roku. Liderzy czują oddech konkurencji na plecach.

Skoda depcze Toyocie po piętach, zajmując drugie miejsce z wynikiem 57 709 rejestracji, notując przy tym solidny wzrost o 8,46 proc. i trzymając 10,90 proc. rynku. Trzecia pozycja to Volkswagen, który zaliczył imponujący wzrost rzędu 12,38 proc. (38 423 aut). Ciekawe zagrania.

Warto rzucić okiem na czołówkę z samego listopada, aby zobaczyć aktualne tendencje:

  • Toyota: 6617 szt.
  • Skoda: 5886 szt.
  • Volkswagen: 3855 szt.
  • Audi: 2818 szt.
  • BMW: 2706 szt.

Jak widzicie, niemieckie marki premium (Audi, BMW, Mercedes) mocno obsadzają czołowe lokaty, co potwierdza siłę nabywczą sektora B2B. Jednak to dopiero początek historii o prawdziwych rewolucjonistach.

Chińskie lwy wchodzą do akcji: Chery zdetronizowało MG!

To jest absolutny hit tych listopadowych danych IBRM SAMAR i moment, w którym europejskie i japońskie koncerny powinny zacząć się niepokoić. Chińskie marki, które rok temu były co najwyżej ciekawostką, dziś stanowią już 10,4 proc. całego rynku, co oznacza wzrost o 0,4 punktu procentowego w porównaniu z październikiem 2025 roku. Tylko w listopadzie Polacy zarejestrowali 5105 pojazdów z Państwa Środka!

Największy spektakularny wzrost w ujęciu jedenastu miesięcy odnotowało MG – aż o 124,17 proc.! To fenomen, który pokazuje, jak błyskawicznie można zbudować bazę klientów, wchodząc z konkurencyjnymi cenami i agresywnym marketingiem.

Ale uwaga, akcja dzieje się na naszych oczach: Po jedenaastu miesiącach nastąpiła zmiana lidera w segmencie chińskim! Choć MG miało największy procentowy wzrost, to na czele klasyfikacji generalnej (YTD) znalazł się koncern Chery, gromadzący marki Omoda, Jaecoo i samą Chery.

Przewaga Chery jest jednak minimalna – wynosi 13 245 sprzedanych egzemplarzy wobec 13 107 aut MG.

To jest walka na setne części procenta, a wynik po grudniu może być zupełnie inny!

Spójrzmy na listopadowe wyniki chińskich graczy:

  • MG: 1326 szt.
  • BYD: 800 szt.
  • Omoda: 680 szt.
  • Jaecoo: 611 szt.

Choć dystans do europejskiej czołówki jest nadal duży (Toyota: 6,6 tys. szt. w listopadzie vs. MG: 1,3 tys. szt.), to przy takim tempie ekspansji – i musimy to jasno powiedzieć – „uznane europejskie czy japońskie marki na pewno z niepokojem oglądają się za siebie”. Rynek zmienia się szybciej, niż myślimy, a chińskie marki udowadniają, że potrafią grać o najwyższe stawki.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze