Renault Captur Eco-G 120: nowy silnik benzyna/LPG kusi zasięgiem 1400 km.

Jarek Michalski

Francuski crossover wjeżdża na scenę z nowym, podwójnym uderzeniem – Renault Captur Eco-G 120 to już nie przelewki dla konkurencji. Czy miejski SUV, który stawia na autogaz, faktycznie uratuje portfel kierowców, oferując przy tym więcej mocy? Przyjrzymy się, dlaczego ten zmodernizowany model może namieszać w segmencie oszczędnościowych, a jednocześnie sportowo zorientowanych crossoverów.

Renault Captur Eco-G 120: Więcej Konie Mechanicznych dla Oszczędnych

Francuski producent zdecydował się na odświeżenie jednej ze swoich kluczowych propozycji w segmencie kompaktowych SUV-ów. Zapomnijmy o dotychczasowym wariancie Eco-G 100 – na plac boju wkracza mocniejsza wersja Eco-G 120. To ewolucja, która ma koneserów LPG i oszczędności wprawić w zachwyt. Sednem tej modernizacji jest zupełnie nowy, fabryczny silnik 1.2 turbo, który, co kluczowe, seryjnie przystosowano do dwupaliwowej pracy (benzyna i LPG). To nie jest instalacja dokręcana w garażu, to przemyślana inżynieria od samego początku.

Pod maską – trzy cylindry, turbodoładowanie i bezpośredni wtrysk, co w teorii brzmi jak przepis na nowoczesny silnik spalinowy. Generuje on teraz 120 KM, a więc o solidne 20 KM więcej niż jego poprzednik. Co z momentem obrotowym? Tu także jest zauważalny skok – mamy 200 Nm, co stanowi poprawę o 30 Nm. Te liczby przekładają się na lepszą dynamikę, którą czuć będzie podczas miejskiej szarżeniny i wyprzedzania w trasie. Osiągnięcie pierwszej setki zajmuje teraz 12 sekund, co, choć wciąż nie jest wynikiem sportowym, to o sekundę szybciej niż we wcześniejszej odmianie. Całość współpracuje z manualną, sześciobiegową skrzynią biegów. To właśnie fabryczna integracja LPG sprawia, że ta jednostka jest technicznie bardziej spójna niż te, które montowane są aftermarketowo.

Autonomia Lotu: Czy 1400 km na Jednym Zbiorniku to Mit?

Kiedy mówimy o samochodach zasilanych LPG, pierwszym pytaniem, jakie zadaje sobie każdy racjonalny kierowca, jest zasięg. Nic dziwnego. Ograniczona pojemność zbiornika gazowego bywa irytująca. Renault najwyraźniej wzięło sobie te obawy do serca. Captur Eco-G 120 został wyposażony w dwa niezależne zbiorniki paliwa, co w połączeniu z nowym silnikiem pozwala na deklarowany przez producenta, niemal fantastyczny zasięg – do 1400 km na pełnym baku obu paliw.

Przyjrzyjmy się liczbom, bo tutaj tkwi sedno sprawy. Zbiornik benzyny oferuje 48 litrów, ale co najważniejsze, zbiornik LPG urósł o całe 25 procent, oferując teraz 50 litrów. To znacząca zmiana. Jak to przekłada się na spalanie? Według norm WLTP, w trybie LPG auto zużywa od 7,2 l/100 km, natomiast na benzynie schodzi do poziomu 5,9 l/100 km. Oczywiście, deklaracje producenta to jedno, a brutalna rzeczywistość na autostradzie to drugie, ale nawet jeśli założymy bardziej dynamiczną jazdę, przebieg rzędu 900-1000 km bez konieczności tankowania obu paliw wydaje się być w zasięgu ręki. To prawdziwa rewolucja dla osób, które pokonują duże dystanse i nie chcą ciągle szukać stacji LPG. Ponadto, jazda na gazie przekłada się na niższe rachunki i zauważalnie niższą emisję CO2 – w trybie LPG jest to około 10 proc. niższa wartość w porównaniu do czystej benzyny.

Cena dla Oszczędnego Kowalskiego i Systemy z Górnej Półki

Tytułem „Evolution Eco-G 120” możemy nabyć ten francuski rodzynek, a ceny startują od kwoty 95 000 zł. Czy to dużo, czy mało? Patrząc na to, co Renault oferuje w standardzie, kwota ta wydaje się być nie tylko konkurencyjna, ale wręcz agresywna. Zapomnijmy o gołych wersjach wyposażenia. W standardzie otrzymujemy systemy bezpieczeństwa nowej generacji, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla droższych modeli.

Co konkretnie znajdziemy na pokładzie, aby uzasadnić tę cenę? Producent postawił na nowoczesne gadżety poprawiające bezpieczeństwo i komfort. Mamy kamerę monitorującą zmęczenie kierowcy, co jest kluczowe przy długich trasach, które ten Captur przecież ma pokonywać. Do tego dochodzi zestaw kamer oferujący widok 360 stopni, co ułatwia manewrowanie tym crossoverem w ciasnych przestrzeniach miejskich. Wprowadzono także nowy tryb jazdy Smart, który inteligentnie dostosowuje charakterystykę auta do naszych nawyków. Wzmianki wymaga także subtelny, ale istotny detal aerodynamiczny: zmodyfikowane lusterka boczne, które mają poprawić opływ powietrza. Najważniejsze dla portfela i spokoju ducha jest to, że fabryczna instalacja LPG jest objęta pełną gwarancją producenta, co eliminuje ryzyko kosztownych awarii związanych z nieautoryzowanym montażem – to jest bezcenna zaleta. Oprócz tego ekologicznego wariantu, wciąż dostępne są opcje benzynowe TCe 115 KM oraz hybrydowy E-Tech 160 KM, ale to Eco-G 120 ma być koniem roboczym i finansowym wybawieniem.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze