Rok 2025 na polskim rynku motoryzacyjnym zamknął się w imponującym stylu, przynosząc solidny wzrost rejestracji nowych pojazdów pomimo globalnych zawirowań i narastającej presji konkurencyjnej. Czy to oznacza, że era wyższych cen dobiegła końca, a leasing wciąż jest królem finansowania? Zanurzmy się w szczegóły raportu, który maluje obraz rynku pełnego dynamiki, na którym chińska inwazja zmienia zasady gry!
To był dobry rok dla samochodów osobowych i dostawczych
Miniony rok, 2025, okazał się zaskakująco udany dla segmentu pojazdów lekkich w Polsce. Spójrzmy prawdzie w oczy – zdominowany trudnościami rynkiem europejskim, polski rynek świecił jasnym punktem. Łącznie zarejestrowaliśmy ponad 667 tysięcy nowych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 tony. To nie są byle jakie liczby, to spektakularny wzrost rzędu ośmiu procent w porównaniu z rokiem 2024!
Auta osobowe pociągnęły ten wózek, notując ponad 593 tysiące rejestracji. Segment lekkich aut dostawczych urósł wolniej, ale utrzymał trend na plusie. Warto zestawić te dane z szerokim kontekstem – w całej Unii Europejskiej przybyło 10,8 miliona nowych osobówek, co oznacza marginalny wzrost o 1,8 procent rok do roku. Nasz popyt, drodzy entuzjaści motoryzacji, był po prostu wyraźnie silniejszy. To dowód na to, że apetyt Polaków na nowe czterokołowe nabytki ma się znakomicie, nawet jeśli otoczenie gospodarcze bywa zmienne.
Leasing pozostaje ważnym wsparciem sprzedaży, ale firmy zaczynają kalkulować
Nie oszukujmy się, dla większości przedsiębiorców i osób prywatnie użytkowujących auta służbowe, leasing to benzyna napędzająca ten rynek. W 2025 roku finasowanie to nadal mocno wspierało sprzedaż. Jak podaje raport Carefleet, wartość finansowania skoczyła solidnie – o dwanaście do trzynastu procent rok do roku. Głównym motorem napędowym były samochody osobowe, które przez większość okresu generowały najlepsze wyniki.
Jednakże, sytuacja lekkich aut dostawczych nie była już tak różowa przez większość roku – popyt był zauważalnie słabszy. Dopiero pod koniec okresu pojawiła się wyraźniejsza poprawa. Co jednak ciekawe, koniec roku przyniósł lekkie wyhamowanie całego rynku leasingowego. Dlaczego? Oprócz standardowego nasycenia po bardzo dobrym roku poprzednim, na decyzje zakupowe firm zaczęły wpływać zarzewia przyszłych zmian – obawy związane z nadchodzącymi modyfikacjami podatkowymi. „Pierwsze oznaki ostrożności” – to idealne określenie dla nastrojów, które zagościły u decydentów w czwartym kwartale.
Ceny pod presją – chińska ofensywa koryguje rynek
A teraz przejdźmy do tematu, który elektryzuje każdego, kto myśli o zakupie nowego auta: ceny. Rok 2025 przyniósł zjawisko, którego nie widzieliśmy od dawna – stabilizację, a miejscami nawet realny spadek cen samochodów. Wina leży po stronie konkurencji, a konkretnie – rosnącej obecności marek z Państwa Środka.
Chińska ofensywa wymusiła na gigantach z Europy, Japonii i Korei szybkie ruchy. Nie było innej opcji, jak wyłożyć karty na stół i zaoferować wcześniejsze oraz głębsze rabaty. Ta wojna cenowa przez większą część roku utrzymywała akceptowalny poziom cen dla klienta końcowego. Dla nas, konsumentów, to był świetny czas na upolowanie atrakcyjnie wyposażonego pojazdu za rozsądne pieniądze. Ale dla firm leasingowych i dealerów? To już inna para kaloszy. Mniejszy wzrost wartości pojedynczego kontraktu i, co ważniejsze, wzrost niepewności co do przyszłej wartości rezydualnej (czyli ceny odsprzedaży używanego auta), zwłaszcza w przypadku marek, które dopiero budują swoją renimę na naszym kontynencie. Taka nowa dynamika wymusza głęboką recalibrację modeli biznesowych.
Co może przynieść 2026 rok? Konsolidacja czy nowe perturbacje?
Spoglądając w przyszłość, eksperci z Carefleet sugerują, że rok 2026 zapowiada się bardziej stonowanie, chociaż bynajmniej nie nudno. Stabilna sytuacja makroekonomiczna kraju i prognozowany wzrost PKB wraz z odbiciem inwestycji powinny nadal wspierać ogólny popyt na nowe pojazdy. To solidne fundamenty, których nie da się przecenić.
Jednakże, jak już wspomniano, wejdziemy w ten okres, czując pełną moc zmian w przepisach podatkowych. To prawdopodobnie spowolni tempo wzrostu finansowania w porównaniu z wyśmienitym 2025 rokiem. Pierwsza połowa nadchodzącego roku może być wyzwaniem, jako że rynek musi się zaadaptować do nowych realiów fiskalnych. Czy konkurencja cenowa utrzyma się na tak agresywnym poziomie? To kluczowe pytanie. Jeśli nie, możemy zaobserwować korektę cen w górę, niwelującą część rabatów z poprzedniego okresu. Jedno jest pewne: dynamiczna zmiana w układzie sił na rynku motoryzacyjnym w Polsce to już nie prognoza, to fakt dokonany.
