Rząd podnosi opłaty za kursy reedukacyjne dla pijanych kierowców, nowe limity dla młodych.

Jarek Michalski

Zderzenie na drodze z coraz bardziej restrykcyjnymi przepisami wisi w powietrzu. Jeśli masz w planach przejażdżkę po spożyciu alkoholu, lepiej dobrze to przemyśl, bo polski rząd szykuje prawdziwe finansowe trzęsienie ziemi dla nieodpowiedzialnych kierowców. Poza drastycznymi podwyżkami za kursy reedukacyjne, na horyzoncie pojawiają się zupełnie nowe zasady dla „świeżo upieczonych” i zaostrzenie Kodeksu karnego. Czy to ostateczny cios w jazdę na podwójnym gazie?

Pijani w trasie – statystyka, która mrozi krew w żyłach

Spójrzmy prawdzie w oczy, polskie drogi wciąż są polem bitwy z nietrzeźwymi kierowcami. Dane są nieubłagane: „Tylko w pierwszej połowie roku – w okresie od 1 stycznia do 19 sierpnia – policjanci zatrzymali prawie 62 tys. nietrzeźwych kierowców.” To potężna liczba, która pokazuje, że dotychczasowe sankcje, w tym wprowadzenie konfiskaty pojazdów, nie do końca zdały egzamin. Do 5 sierpnia skonfiskowano już ponad 11 tysięcy samochodów, co w teorii powinno odstraszać. W praktyce jednak widać, że dla części zmotoryzowanych pokusa, aby wsiąść za kółko po kieliszku, jest silniejsza niż obawa przed utratą auta.

Pięciokrotny rachunek za odrobinę brawury. Kurs reedukacyjny idzie w górę

Ministerstwo Zdrowia postanowiło uderzyć w portfel tych, którzy zostaną złapani. Na celowniku znalazł się obowiązkowy kurs reedukacyjny z zakresu tematyki przeciwalkoholowej, organizowany w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego. Do tej pory ta obowiązkowa przeprawa z psychologiem, trwająca 16 godzin, kosztowała raptem 500 zł. Szykują się jednak rewolucyjne zmiany.

W Rządowym Centrum Legislacji pojawił się projekt rozporządzenia zapowiadający lawinowy wzrost cen. Mowa tu o niemal astronomicznej podwyżce: „proponowany jest pięciokrotny wzrost ceny za kurs reedukacyjny dla kierowców jeżdżących na podwójnym gazie.” Oznacza to, że zamiast pół tysiąca złotych, na naukę pokory i zdrowia wyłożymy aż 2500 zł.

Resort zdrowia argumentuje, że podwyżka ma podwójne dno. Po pierwsze, ma ona rzekomo odzwierciedlać realne koszty organizacji tych szkoleń. Po drugie, i to jest kluczowe z punktu widzenia prewencji, ma stanowić dodatkową formę kary. „Wyższa opłata za kurs reedukacyjny ma być też formą kary i wysoką ceną ma odstraszać kierowców przed wsiadaniem za kierownicę po spożyciu alkoholu.” Pozostaje tylko czekać, aż podpis prezydenta nada temu rozporządzeniu moc prawną – wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Zero tolerancji dla nowicjuszy – rok próby z limitem 0,0 promila

Równolegle z walką z nietrzeźwymi weteranami dróg, rząd zaostrza kurs wobec tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę za kierownicą. Od 3 marca 2026 roku wchodzą w życie przepisy, które radykalnie zmienią życie świeżo upieczonych kierowców kategorii B. Obecnie obowiązuje ogólny limit 0,2 promila (powyżej to wykroczenie, a 0,5 to już przestępstwo). Ale dla osób z prawem jazdy od niedawna zasady będą bezlitosne.

Nowe regulacje ustanawiają dwuletni okres próbny, a w tym czasie obowiązywać będzie absolutne zero tolerancji. „Zostanie wprowadzony limit 0 promila alkoholu.” Jeśli złapią Cię z jakąkolwiek wykrytą ilością alkoholu we krwi lub wydychanym powietrzu, złamiesz prawo. To krok milowy w kierunku bezpieczeństwa, ale dla młodych kierowców oznacza to konieczność zachowania absolutnej dyscypliny.

Groźba więzienia za rażące naruszenia bezpieczeństwa? Surowość Kodeksu karnego

A na deser – zaostrzenie kar w Kodeksie karnym, które może objąć także tych kierowców, którzy notorycznie lekceważą normy bezpieczeństwa, w tym jazdę po alkoholu. Na biurkach decydentów leży nowelizacja, która wprowadza surowe sankcje za poważne incydenty drogowe. Mowa tu o karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do nawet pięciu lat „dla kierowcy, który dopuścił się znacznego przekroczenia prędkości lub rażąco naruszył zasady dotyczące bezpieczeństwa.” Eksperci motoryzacyjni wskazują, że ten zapis może być skutecznie wykorzystywany przeciwko pijanym szarżującym na drogach, co sprawi, że perspektywa utraty wolności stanie się realną przeszkodą dla dalszego lekceważenia prawa po alkoholu.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów