Seat Ateca FR: czy kompaktowy SUV znosi próbę czasu?

Jarek Michalski

W świecie kompaktowych SUV-ów, zwłaszcza tych, które celują w nieco bardziej sportowe doznania, Seat Ateca od lat zajmuje swoje miejsce, choć wizualnie potrafi zdradzić swój wiek. Czy to jednak, co pod skórą – i pod maską – nadal trzyma fason w obliczu nowszej konkurencji? Zanurzmy się w analizę hiszpańskiego wojownika, zwłaszcza w jego dynamicznej wersji FR, by sprawdzić, czy warto jeszcze na niego spojrzeć, mimo upływu lat od debiutu.

Seat Ateca FR: Piękne sportowe opakowanie, czy tylko makijaż?

Kiedy Seat Ateca pojawił się na scenie w 2016 roku, czerpał garściami z designu trzeciej generacji Leona. Choć modernizacja w 2020 roku przyniosła kosmetyczne poprawki, jak zmiana kształtu świateł, rdzeń estetyki pozostał ten sam. Pytanie, czy ten projekt zestarzał się z gracją, czy może wymaga już gruntownej odświeżki, to kwestia subiektywna. Jednak nie można odmówić uroku testowanemu egzemplarzowi w sportowej odmianie FR.

Wersja FR to wizualny majstersztyk, który sprawia, że Ateca chociaż z latami, to wciąż potrafi przyciągnąć wzrok. Wyróżnia się lakierowanymi dolnymi elementami nadwozia, zmodyfikowaną osłoną chłodnicy oraz innymi wlotami powietrza. Do tego dochodzą czarne obudowy lusterek, czarne relingi, a w testowanej sztuce – opcjonalne, lakierowane na czarno felgi 19-calowe. Warto odnotować, że „standardowo Ateca FR oferowana jest z 18-calowymi alufelgami. Lakierowano na czarno 19-calowe obręcze wymagają 3947 zł dopłaty”.

Co ciekawe, w porównaniu do coraz większych konkurentów na rynku, Ateca zachowała kompaktowe rozmiary. Mierząc zaledwie 438 cm długości, jest zbliżona do Leona w wersji hatchback! Dla miejskich śmiałków i osób zmagających się z ciasnymi parkingami, ten fakt jest nie lada zaletą. To prawdziwie kompaktowy SUV, który nie udaje, że jest czymś większym niż jest.

Wnętrze, w którym fizyczna kontrola wciąż triumfuje nad dotykiem

Na pierwszy rzut oka wymiary zewnętrzne mogłyby sugerować ciasnotę w kabinie, ale tutaj Seat serwuje pozytywną niespodziankę. Z przodu miejsca jest pod dostatkiem. Kierowca i pasażer cieszą się komfortem sportowych foteli z wyraźnymi boczkami. Jeżeli dopłacimy, jak w testowanym modelu, możemy liczyć na „skórzaną tapicerkę z czerwonymi przeszyciami”, co dodaje charakteru, choć „Skórzana tapicerka wraz z pakietem zimowym wymaga 6384 zł dopłaty”.

Prawdziwym zaskoczeniem jest przestrzeń na tylnej kanapie. Miejsca na nogi, głowy i ramiona jest wystarczająco, nawet dla osób o wzroście przekraczającym 180 cm siedzących za podobnie rosłym kierowcą. Jedynym minusem, który może irytować przy komplecie pasażerów, jest wysoki tunel środkowy ograniczający strefę dla ewentualnego trzeciego pasażera z tyłu.

Bagażnik to kolejny atut. Oferuje bardzo solidne 510 litrów pojemności. Jego kształt jest regularny, co ułatwia pakowanie, a dodatkowo mamy schowki na drobiazgi, miejsce na koło dojazdowe i subwoofer pod podłogą. To funkcjonalność, której nie można odmówić.

Elementem, który najmocniej zdradza wiek modelu, jest deska rozdzielcza. Postawiono na prostotę linii, co oznacza… mnóstwo fizycznych przycisków! To paradoksalnie może być ogromną zaletą dla wielu kierowców. „Większość z nich skupiona jest na panelu klimatyzacji z wyświetlaczami pokazującymi wybrane temperatury dla kierowcy i pasażera oraz z trzema pokrętłami. Każdy kto pojeździł trochę nowszymi modelami z klimatyzacją obsługiwaną wyłącznie z ekranu, tym bardziej doceni prostotę dawniejszych rozwiązań.”

Nowocześnie wypada natomiast system multimedialny. W topowej wersji mamy 9,2-calowy ekran. Choć brakuje mu fizycznych skrótów i pokręteł, które można znaleźć w niższej wersji z mniejszym ekranem, jego menu i grafika prezentują się nadal przyzwoicie. Dużym plusem są wirtualne zegary – mają prosty, czytelny wygląd i oferują szeroką konfigurację, łącznie z trybem pełnoekranowej mapy.

Cztery cylindry i rozsądne spalanie, czyli jak to jeździ?

Obecnie Seat Ateca dostępna jest z silnikiem benzynowym 115 KM lub 150 KM, oraz 150-konnym dieslem. Testowany egzemplarz, wyposażony w mocniejszy motor 1.5 TSI o mocy 150 KM, z 7-biegową dwusprzęgłową przekładnią DSG, jawi się jako optymalny wybór dla większości potencjalnych nabywców. Przyspieszenie do pierwszej setki w 9,0 sekundy jest więcej niż akceptowalne w codziennej eksploatacji.

A co z ekonomią? „Spalanie w mieście na poziomie 8,2 l/100 km to dobry wynik jak na kompaktowego SUV-a z benzynowym silnikiem, pozbawionym jakiejkolwiek hybrydyzacji.” Silnik ten, sprawdzony i stosowany od lat w wielu modelach Grupy Volkswagena, jest po prostu solidny i przewidywalny.

Na drodze Ateca wciąż ma coś do powiedzenia. Inżynierowie osiągnęli udany kompromis między komfortowym wybieraniem nierówności a pewnym prowadzeniem w zakrętach. Oczywiście, 19-calowe felgi z oponami 235/40 mogą dawać o sobie znać na naprawdę kiepskich nawierzchniach, ale test dotyczył egzemplarza wyposażonego w adaptacyjne amortyzatory, które pozwalają na regulację twardości zawieszenia. To już wyższy poziom konfigurowalności, pozwalający na złagodzenie sportowych zapędów zawieszenia.

Ceny, które każą porównać to jabłko do jabłka

Patrząc na segment, Seat Ateca trzyma cenę zaskakująco dobrze, oscylując wokół kluczowych rywali z koncernu VAG i spoza niego. Ceny startują od około 108 tys. zł za bazowe 1.0 TSI 115 KM (w tej wersji trudno o dodatki). Jednak reasumując, realny wybór to mocniejszy benzyniak lub diesel w wersji Style lub FR.

„Testowana odmiana kosztuje obecnie 160 tys. zł, zaś widoczny na zdjęciach egzemplarz wzbogacony we wszystkie dostępne dodatki (między innymi w skórę, szklany dach, ogrzewanie postojowe, fabryczny hak, adaptacyjne zawieszenie) oznaczał wydatek już 208 tys. zł.” To plasuje go bezpośrednio obok konkurencji ze zbliżoną, sprawdzoną technologią. Na przykład, „za bardzo zbliżoną konstrukcyjnie Skodę Karoq 1.5 TSI Sportline” zapłacimy podobną kwotę, podobnie jak za Hyundaia Konę 1.6 T-GDI N Line.

Czy Seat Ateca, mimo upływu lat od premiery, ciągle ma sens? Z jednej strony, platforma i proporcje zdradzają jej wiek. Z drugiej, to kompaktowy, przestronny i zaskakująco komfortowy SUV, który oferuje lepszą ergonomię kokpitu niż wiele nowszych, przejaskranionych rywali przez zachowanie fizycznych przycisków. Brak mocniejszych silników i napędu 4×4 w tej odmianie może być wadą dla niektórych, ale to już domena modelowej starszej siostry – Cupry Ateca.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze