Silnik 1.7 dCi R9N: nowoczesny diesel z wadami i zaletami.

Jarek Michalski

Zastanawiasz się nad silnikiem 1.7 dCi R9N montowanym w popularnych modelach Renault i Nissana? To jednostka, która obiecuje nowoczesność i dobrą dynamikę, ale jak każdy diesel z normami Euro 6 na karku, ma swoje demony. Sprawdźmy, czy ten francusko-japoński twór to prawdziwy wół roboczy, czy może skarbonka czekająca na pierwszą awarię.

1.7 dCi R9N – co to za silnik i czy jest dobry? Koniec z mułowatymi dieslami!

Silnik 1.7 dCi R9N, który zagościł pod maskami m.in. Renault Megane, Scenica, Kadjara, a także Nissanów Qashqai i X-Trail, to ciekawa propozycja w segmencie kompaktowych diesli. Dostępny w wariantach 120 KM (ok. 300 Nm) oraz 150 KM (około 340 Nm), ten motor potrafi zaskoczyć elastycznością na trasie. R9N to, w teorii, rozwinięcie wcześniejszych, sprawdzonych konstrukcji, dostosowane do wymogów ostro zakończonych norm emisji spalin. Zastosowano tu nowoczesny układ wtryskowy common rail, turbosprężarkę o zmiennej geometrii (VTG) i, co kluczowe, rozrząd zrealizowany na łańcuchu. Wersja 150-konna to prawdziwy koneser autostrad – moment obrotowy dostępny już od niskich obrotów sprawia, że samochód wydaje się potężniejszy, niż sugeruje pojemność. To diesel, który nie musi być męczony wyskokami na wysokie obroty, by zapewnić dynamiczną jazdę. Jednostka ta po prostu „ciągnie” i lubi, gdy się ją eksploatuje na dłuższych dystansach.

Typowe usterki silnika 1.7 dCi: Gdzie czai się prawdziwe zagrożenie?

Niestety, nowoczesność ma swoją cenę, a w przypadku R9N najgroźniejszym wrogiem okazała się termiczna stabilność. Najpoważniejszą słabością 1.7 dCi jest nieszczęsna podatność na przegrzewanie. Ostrzegam: nie jest to wada, która ujawnia się w każdym egzemplarzu, ale jeśli już się pojawi, przygotuj się na głębokie kopanie w portfelu. Zaczyna się niewinnie: ubytek płynu chłodniczego, podejrzanie wyglądający, parciejący wąż, albo co gorsza – termostat, który zwariował i nie pozwala silnikowi osiągnąć optymalnej temperatury roboczej. Jeśli zignorujesz te wczesne sygnały, masz otwartą furtkę do katastrofalnego uszkodzenia uszczelki pod głowicą.

Dlatego, kupując auto z 1.7 dCi, musisz podejść do układu chłodzenia z niemal obsesyjną wręcz ostrożnością. Koniecznie sprawdź, czy silnik trzyma sensowną temperaturę w zmiennych warunkach obciążenia, upewnij się, że wentylatory włączają się należycie, a pod maską nie ma śladów zaschniętego, różowego lub zielonego płynu. To absolutny priorytet.

Silnik 1.7 dCi – łańcuch rozrządu: Bezczelna bezobsługowość?

Kolejnym punktem, który w nowoczesnych konstrukcjach budzi emocje, jest rozrząd realizowany na łańcuchu. Teoretycznie to rozwiązanie docelowe, mające zapewnić spokój na lata. W R9N łańcuch bywa trwały, często bez problemów pokonuje 200 tysięcy kilometrów – ale diabeł, jak zwykle w szczegółach, tkwi w smarowaniu. Jeśli olej traci swoje właściwości za szybko, łańcuch oraz jego napinacz pracują w warunkach dalekich od ideału, co radykalnie zwiększa ryzyko jego rozciągnięcia. Objawy są klasyczne: zauważalnie gorsza kultura pracy, metaliczne stukanie (szczególnie na zimnym silniku), a czasem subtelny spadek momentu obrotowego.

I tu dochodzimy do sedna problemu z interwałami serwisowymi. Zalecenia producenta – wymiana oleju co rok lub co 30 tysięcy kilometrów – dla jednostki rygorystycznie traktowanej przez normy emisji spalin są, mówiąc delikatnie, zbyt optymistyczne. Nawet jeśli robisz mniejsze przebiegi, absolutne maksimum to wymiana oleju co 15 tys. km. Pamiętaj, że do silnika wchodzi niecałe 5,5 litra specyfiku 5W30. Skrócenie tego interwału to najlepsza polisa ubezpieczeniowa dla Twojego łańcucha.

DPF, EGR i AdBlue – Obowiązkowy pakiet dla ekologów

Jako diesel spełniający współczesne, rygorystyczne normy, 1.7 dCi został uzbrojony w pełny arsenał systemów oczyszczania spalin. Na pokładzie znajdziemy turbodoładowany silnik wyposażony w filtr cząstek stałych (DPF), zawór recyrkulacji spalin (EGR) oraz system SCR wykorzystujący płyn AdBlue. Gdy masz okazję regularnie „przewietrzyć” auto na autostradzie, system zazwyczaj działa bez zarzutu – DPF ma szansę na pełną regenerację. Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy ten silnik męczony jest miejskimi korkami i krótkimi dystansami. W takich warunkach filtr DPF nie ma bodźców do wypalania osadów, EGR gęstnieje od nagaru, a komputer sterujący częściej wymusza cykle dopalania, co paradoksalnie podnosi zużycie paliwa i męczy osprzęt. 1.7 dCi to nie jest jednostka do jazdy wyłącznie po bułki do pobliskiego sklepu.

Wtryskiwacze i dostępność części: Czy naprawa R9N to będzie wydatek rzędu kwoty netto?

Ten silnik korzysta z piezoelektrycznych wtryskiwaczy firmy Siemens. To właśnie one odpowiadają za część fenomenalnej kultury pracy i precyzyjnej reakcji na pedał gazu, ale są diabelsko wrażliwe na jakość podawanego paliwa. Tutaj musimy być bezkompromisowi: jednorazowe zatankowanie paliwa poniżej standardu może boleśnie się odbić na ich żywotności. Jeśli dojdzie do ich awarii i konieczna będzie regeneracja, licz się z wydatkiem rzędu 800 złotych za sztukę. To nie są tanie klony.

Ponieważ R9N był stosunkowo krótko obecny na rynku w porównaniu do „dziadków” takich jak 1.5 dCi, dostępność tanich, zamiennych części na rynku wtórnym jest nieco skromniejsza. Nie oznacza to paraliżu napraw, ale musisz być świadomy, że niektóre podzespoły mogą być droższe lub wymagać dłuższego oczekiwania. Dla przykładu: kompletny zestaw łańcucha rozrządu to wydatek oscylujący w granicach 900 złotych, sprzęgło to około tysiąca, a koszt nowego, dedykowanego filtra DPF może szybować nawet do 5000 złotych.

Podsumowując, 1.7 dCi to jednostka o naprawdę świetnej kulturze pracy i przyjemnej charakterystyce momentu obrotowego, która oferuje rozsądne spalanie, nawet w większych nadwoziach (użytkownicy raportują średnie zużycie na poziomie 6,5 l/100 km, a na autostradzie rzadko przekraczające 7,5 l/100 km). Jednakże, jest to diesel, który bezwzględnie wymaga regularnego, intensywnego forsowania na dłuższych trasach, aby układy oczyszczania spalin mogły funkcjonować optymalnie. A co ważniejsze, zapomnij o zaleconych przez producenta interwałach olejowych – skróć je.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze