Toyota GR Yaris, ten skromny, ale piekielnie szybki hot-hatch, zdaje się nigdy nie osiągać swojego ostatecznego kształtu, stając się żywym dowodem na to, że w świecie rajdowej technologii nie ma miejsca na stagnację. Czy Japończykom naprawdę się nudzi, skoro co chwilę serwują nam nową iterację tego już i tak rewelacyjnego samochodu? Okazuje się, że najnowsza odsłona na rok modelowy 2026 to spore zmiany, które mogą zadecydować o tym, czy GR Yaris umocni swoją legendę, czy może jednak rozmyje subtelnymi modyfikacjami. Przyjrzyjmy się, co konkretnie inżynierowie z Gazoo Racing postanowili ulepszyć.
Czy GR Yaris to już samochód-eksperyment? Rekordowa seria modyfikacji
Toyota GR Yaris to fenomen – maszyna zrodzona z homologacyjnych wymogów WRC, która z każdą aktualizacją zdaje się zyskiwać na profilu rasowego wojownika szos i stoków. Od wariantów specjalnych (Sebastien Ogier, Kalle Rovanpera, GRMN) po liczne roczne poprawki – ten samochód jest stale poddawany torturom optymalizacji. Model debiutujący w 2020 roku jest nieustannie dopracowywany zgodnie z filozofią Toyoty Gazoo Racing, a czerpanie z danych ze świata realnego motorsportu (rajdy i wyścigi) zaowocowało najnowszą odsłoną, którą już teraz można zamawiać w salonach w wersjach Dynamic oraz Aero Performance. Pytanie brzmi: co tym razem jest na tapecie?
Nowa kierownica dla chirurgicznej precyzji: Mniej to więcej?
Najpierw spójrzmy do środka, bo to tam zaszły zmiany, które od razu poczuje każdy kierowca. Jak głosi oficjalny komunikat, pakiet ulepszeń ma jeden główny cel: „poprawić prowadzenie, a zwłaszcza panowanie nad samochodem podczas jazdy na limicie”. W centrum tej rewolucji jest przeprojektowana kierownica, zapożyczona, czy też zainspirowana, wariantem Morizo. Tu dochodzimy do sedna inżynieryjnej filozofii: formę dyktuje funkcja.
Inżynierowie i zawodnicy ściśle współpracowali, analizując zachowania za kierownicą w ekstremalnych warunkach. Wykorzystano nawet modele z gliny, co świadczy o obsesyjnym dążeniu do perfekcji ergonomii. Najbardziej kontrowersyjnym krokiem jest redukcja średnicy kierownicy. Zmniejszono ją o 5 mm – mamy teraz 360 mm. Mniejsza obręcz ma zapewniać szybsze ruchy i reakcje. Ciekawe, jak zareagują panowie o potężnych dłoniach. Wieniec natomiast pogrubiono, ale zrezygnowano z wyprofilowanych podpórek pod kciuki. To ruch ryzykowny. Odsunięto również przyciski, aby wyeliminować przypadkowe wciskanie podczas agresywnego kręcenia kołem. To drobiazg, ale w hot-hatchu liczy się każdy milisekundowy korekt.
Przyczepność na krawędzi: Opony i układ jezdny po kuracji wzmacniającej
Jeśli wnętrze przeszło lifting mający na celu lepsze czucie auta, to modyfikacje podwozia powinny zapewnić lepszą trakcję, by to uczucie przełożyć na asfalt (lub, w tym przypadku, na szuter i tor). Zmieniono kluczowy element przenoszący moc na drogę: opony. W modelu MY2026 postawiono na Bridgestone Potenza Race. To nie tylko zmiana nazwy; to przeprojektowany wzór bieżnika, nowa mieszanka gumy i zmodyfikowana konstrukcja wewnętrzna. Producent obiecuje lepszą przyczepność torową przy jednoczesnym obniżeniu hałasu – rzecz jasna, to drugie jest kwestią drugorzędną dla purystów, ale ważne dla homologacji drogowej.
Ale same opony to tylko połowa sukcesu. Aby wydobyć z nich maksimum, Toyota sięgnęła głębiej: zmodyfikowano ustawienia amortyzatorów zarówno z przodu, jak i z tyłu. To zawsze delikatna, ale kluczowa operacja. Poprawiono także elektryczne wspomaganie kierownicy. Rozszerzono zakres działania, a inżynierowie skupili się na dopracowaniu czujnika momentu obrotowego i aktualizacji firmware’u sterującego, co sugeruje, że otrzymujemy bardziej liniowe i przewidywalne wspomaganie, mniej „cyfrowe” w odczuciach.
Ile kosztuje bilet do raju? Cennik nowych wersji Dynamic i Aero Performance
Dla tych, którzy nie potrzebują pogłębionych analiz technicznych, a jedynie konkretów dotyczących zakupu: odświeżone GR Yaris w specyfikacjach Dynamic i Aero Performance są już dostępne do zamawiania.
Wersja Dynamic startuje z ceną katalogową 199 900 zł. Jeżeli marzy Wam się bardziej agresywny pakiet aerodynamiczny, wersja Aero Performance to już wydatek 214 900 zł.
Co ciekawe, Toyota proponuje dwa pakiety dodatkowe, oba w identycznej cenie 9 000 zł:
- Pakiet VIP: Zawiera 18-calowe kute felgi aluminiowe, system audio JBL, przednie i tylne czujniki parkowania oraz pakiet systemów bezpieczeństwa. Wygląda na opcję „deluxe”.
- Pakiet TRACK: To gratka dla weekendowych pasjonatów toru, oferujący pionowy hamulec ręczny oraz te same 18-calowe kute felgi. Kto by pomyślał, że pionowy ręczny, element stricte rajdowy, staje się opcjonalnym dodatkiem w salonie?
Te drobne, ale liczne inżynieryjne poprawki sprawiają, że GR Yaris na rok 2026 to nie jest kolejna „jedynka po liftingu”, ale raczej rafinacja maszyny, która już była bliska doskonałości. Choć mniejsza kierownica może wywołać dyskusje purystów, cała filozofia wskazuje na to, że dążenie do większej kontroli podczas jazdy z limitem obrotów jest priorytetem Gazoo Racing.
