Utrudnienia na Zakopiance: zwężenie drogi w rejonie Myślenic do 26 marca.

Jarek Michalski

Zaskakujące utrudnienia na Zakopiance rzucają się cieniem na weekendowe plany wielu kierowców, a terminy prac budowlanych zmuszają do rewizji nawyków komunikacyjnych. Jeśli planowaliście podróż przez rejon Myślenic, musicie wiedzieć, że GDDKiA przygotowała dla Was „niespodziankę” w postaci zwężenia trasy do jednego pasa. Prawdziwe zmiany czekają jednak w samym mieście, gdzie finalizowane są prace nad kluczowym węzłem drogowym, który docelowo ma być zbawieniem dla zakorkowanej „siódemki”.

Zakopianka pod ostrzałem: Dlaczego znowu musimy stać w korkach?

Od 23 marca, dokładnie od godziny 9:00, kierowcy jadący Zakopianką muszą uzbroić się w cierpliwość. Krakowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ogłosił, że lewa jezdnia w kierunku stolicy Małopolski zostaje zamknięta. Efekt? Ruch na mniej więcej 700-metrowym odcinku odbywa się po jednym pasie w każdą stronę. Ta prowizoryczna organizacja ruchu potrwa, bagatela, do czwartku, 26 marca, do godziny 18:00. Jeśli planowaliście przejazd w tych dniach, przygotujcie się na to, że „spowolnienia i korki, szczególnie w godzinach szczytu” to nie jest żart, tylko twarda rzeczywistość.

Po co ten paraliż? To finisz prac związanych z budową nowego węzła drogowego w Myślenicach. Drogowcy wykonują ostatnie szlify, które, choć niezbędne, na chwilę blokują płynność podróży. Mówimy tu o pracach kluczowych dla przyszłej przepustowości trasy.

Co dokładnie dzieje się na budowie, że trzeba zamykać jezdnię?

To, co dzieje się na froncie robót, to esencja inżynierii drogowej w wersji „na żywo”. Najważniejszym zadaniem w tym okresie jest ocieplenie kładki dla pieszych, zlokalizowanej w rejonie dawnego Cmentarza Żydowskiego. Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej. GDDKiA informuje, że równolegle realizowane są zadania, które mają fundamentalne znaczenie dla estetyki i bezpieczeństwa:

Równolegle prowadzone będą prace związane z oznakowaniem poziomym, a także roboty wykończeniowe na skarpie przy wiadukcie. Na miejscu montowane są również bariery stalowe, przygotowywane pobocza oraz zatoka do obsługi urządzeń ochrony środowiska.

W teorii, ocieplenie kładki brzmi jak drobiazg, ale to właśnie takie detale decydują o trwałości infrastruktury. Nie zapominajmy, że te prace odbywają się tuż przy pędzących pojazdach, co wymaga ekstremalnej ostrożności (i tymczasowego zawężenia pasa).

Myślenice – jak wjechać i dlaczego ulica Sobieskiego zmieniła swój charakter?

Dobra wiadomość jest taka, że mimo tych rewolucyjnych utrudnień na głównej arterii, dojazd do Myślenic „od strony Krakowa wciąż będzie możliwy”. Część ruchu zostanie przekierowana na drogę dojazdową numer 3 – to swoisty wentyl bezpieczeństwa, który ma odciążyć zwężony odcinek Zakopianki.

Jednak prawdziwy dreszcz emocji czeka kierowców, którzy muszą wjechać do samego miasta. Tutaj organizacja ruchu podlega rewizji, która może zaskoczyć zmotoryzowanych przyzwyczajonych do rutyny. Ulica Sobieskiego, która od lat funkcjonowała w określony sposób, nagle zmienia zasady gry:

Warto jednak zwrócić uwagę na organizację ruchu w samym mieście. Ulica Sobieskiego nadal pozostanie jednokierunkowa, ale w przeciwnym niż dotychczas kierunku. Oznacza to, że samochody będą poruszać się nią w stronę centrum Myślenic.

Dla stałych bywalców to spore wyzwanie adaptacyjne. Warto zapamiętać ten nowy kierunek jazdy na ulicy Sobieskiego, aby uniknąć mandatu lub, co gorsza, kolizji z pojazdami jadącymi zgodnie z nową tymczasową regułą.

Po co te wszystkie miliony: Koniec ery świateł na skrzyżowaniu

Budowa węzła Myślenice to nie jest mały projekt – mówimy o inwestycji wartej niemal 56 milionów złotych, realizowanej przez firmę Banimex, której start datuje się na wiosnę 2024 roku. Ten węzeł to absolutny priorytet, bo likwiduje jedno z najbardziej irytujących gardzieli na całej trasie.

Jeżeli myślicie, że chwilowe utrudnienia to cena za nowy asfalt, to jesteście w błędzie. Prawdziwa gratyfikacja dla kierowców nadejdzie po oddaniu inwestycji:

Najważniejszą [zmianą] będzie likwidacja sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu Zakopianki z ulicą Sobieskiego.

Ten skrzyżowanie to legendarny punkt paraliżu. Koniec z semaforem, który zatrzymywał strumień aut krajowej nr 7 – to brzmi jak obietnica raju drogowego. W zamian mają powstać dodatkowe pasy wjazdowe na węzeł i, co kluczowe dla płynności, na ulicy Sobieskiego powstanie rondo. Rondo ma zapewnić bezpieczne i dynamiczne włączenie się do głównego ruchu.

Dodatkowym, aczkolwiek równie ważnym elementem, jest wspomniana już kładka dla pieszych przy dawnym Cmentarzu Żydowskim. Jej rola jest prosta, ale niezbędna dla bezpieczeństwa: oddzielenie ruchu pieszego od samochodowego, co na tak intensywnie użytkowanym odcinku jest kwestią życia i zdrowia. Zniknie uciążliwe przejście dla pieszych tuż przy trasie, a my będziemy mogli jechać szybciej, wiedząc, że piesi są bezpieczni na swojej wysokości.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze