Volvo EX60: powrót legendy z Tesli i polski duch w rewolucyjnym elektryku.

Jarek Michalski

Wielkimi krokami zbliża się elektryczna rewolucja w Segersted, a Volvo zdaje się odrabiać zaległości z podwojoną energią. Nowy EX60, SUV na platformie SPA3, ma być kluczowym elementem tej transformacji, budzącym emocje porównywalne do debiutów najwyższej rangi. Czy Szwedom uda się stworzyć elektrycznego hita, który przyćmi spalinowe XC60? Czas pokaże, ale zapowiedzi są technicznie oszałamiające.

Powrót tytanów i transfer z Doliny Krzemowej cementujący wizję

Premiera Volvo EX60 to wydarzenie, które w Szwecji, a zwłaszcza w Göteborgu, wywołało autentyczną gorączkę. Pytanie zadawane w największych dziennikach, „czy EX60 będzie wygraną czy porażką?”, pokazuje, jak wysokie są stawki. W tle tych oczekiwań kryje się potężna zmiana personalna. Niedawno na fotel prezesa wrócił Hakan Samuelsson, zastępując Jima Rowana, a nad kluczowym projektem czuwał Anders Bell, szef ds. badań i rozwoju, który również zaliczył spektakularny „come back”. Co ciekawe, Bell przez ostatnie sześć lat pracował na sukcesy Elona Muska w Tesli. Bez wątpienia, transfer ten z Doliny Krzemowej przyniósł ze sobą nie tylko nowe spojrzenie, ale potencjalnie i gotowe rozwiązania, które mają odmienić oblicze szwedzkiego producenta.

EX60 kontra XC60 – elektryk większy od spalinowego brata? To się nazywa aspiracje!

Volvo stawia wszystko na EX60, traktując ten model niemal jako nowego flagowca, mimo że technicznie celuje w segment poniżej flagowego EX90. Co intrygujące, EX60 według specyfikacji jest większy od swojego spalinowego odpowiednika, XC60. Rozstaw osi wynosi imponujące 2970 mm, a całkowita długość to 4803 mm. To odpowiednio o 95 mm i 105 mm więcej niż w modelu spalinowym. Inżynierowie postawili na nową platformę SPA3, wprowadzając radykalne zmiany w konstrukcji. Kluczową innowacją jest implementacja megacasting – masywnego, jednego odlewu aluminiowego zastępującego setki spawanych elementów w tylnej podłodze. Choć to rewolucja w efektywności produkcji, można sobie tylko wyobrazić miny likwidatorów szkód po poważnej stłuczce. Kolejnym krokiem jest integracja baterii bezpośrednio z konstrukcją nadwozia, co redukuje masę i zwiększa sztywność, a co za tym idzie – bezpieczeństwo. Choć auto jest elektryczne, jego masa całkowita oscyluje w granicach 2115 – 2330 kg, co stawia je na poziomie ciężkich, spalinowych hybryd plug-in (PHEV) XC60.

Arcymistrz wydajności: osiemset woltów i zasięg rzucający na kolana

W kwestii akumulatorów, Volvo ostatecznie przeskakuje na wyższy poziom, implementując architekturę 800V. To technologia, która plasuje EX60 w absolutnej czołówce segmentu premium, oferując błyskawiczne czasy ładowania. Doładowanie od 10% do 80% zajmie zaledwie 19 minut, a 10 minut przy szybkim ładowaniu to zysk aż 340 kilometrów zasięgu.

Oferta napędowa jest zróżnicowana, ale każda wersja prezentuje imponujące parametry:

  1. P6 (RWD): Bazowa wersja z napędem na tylną oś oferuje 374 KM i solidną energię z baterii o pojemności użytkowej 80 kWh (83 kWh brutto), zapewniając zasięg do 620 km. Producent podaje zdumiewająco niskie średnie zużycie na poziomie 14,7 kWh/100 km.
  2. P10 AWD: Wariant z napędem na obie osie generuje 510 KM, co przekłada się na sprint do setki w 4,6 sekundy. Akumulator 91 kWh (95 kWh brutto) pozwala przejechać do 660 km. Tutaj inżynierowie wycisnęli maksimum z przepływu energii – dzięki obsłudze mocy 370 kW, naładowanie od 10% do 80% trwa tylko 18 minut.
  3. P12 AWD (Topowa bestia): To prawdziwy demonstrator technologii. Dwa silniki wypluwają łącznie 680 KM i potężne 790 Nm momentu obrotowego, katapultując SUV-a do 100 km/h w zaledwie 3,9 sekundy. Co ciekawe, ta najmocniejsza wersja otrzymała największy pakiet energetyczny – nominalnie 112 kWh (117 kWh brutto) – co skutkuje rekordowym, fabrycznym zasięgiem WLTP wynoszącym 810 km.

Warto dodać, że standardem jest tu technologia dwukierunkowego przesyłu energii (V2G/V2H), pozwalająca zamienić auto w mobilny magazyn energii zdolny zasilić dom lub oddać nadwyżki do sieci, co właścicielom otworzy drogę do potencjalnego zarobku.

Polski mózg w szwedzkiej maszynie – na czym polega ten „polski akcent”?

Wnętrze to esencja skandynawskiego minimalizmu. Zrezygnowano z dominujących we wcześniejszych modelach pionowych ekranów na rzecz panoramicznego, poziomego wyświetlacza, który ma ułatwić konsumpcję treści multimedialnych (filmy, gry). Fizycznych przycisków ograniczono do absolutnego minimum – tylko regulacja głośności oraz zmiana utworów.

Jednak najciekawszy element technologiczny wiąże się z naszym krajem. Sercem cyfrowym pojazdu jest jednostka HuginCore, zarządzająca przetwarzaniem danych i kluczowymi decyzjami. Volvo nie ukrywa, że to rozwiązanie jest efektem synergii technologii rozwijanych wewnętrznie, w tym przez Volvo Tech Hub z Krakowa. Jak zaznacza producent: > W rzeczywistości rozwiązanie to łączy technologie rozwijane wewnętrznie, w tym przez zespół Volvo Tech Hub z Krakowa.

To oznacza, że polscy inżynierowie mieli realny, bezpośredni wpływ na jazdę i reakcje tego globalnego modelu. Dzięki architekturze opartej na Nvidia Drive AGX Orin i AI Google Gemini Nano, auto ma być stale udoskonalane poprzez aktualizacje Over-The-Air (OTA) przez cały cykl życia.

Bezpieczeństwo w nowej erze: inteligentne pasy i luksus na start

Volvo, jako marka z definicji kojarząca się z bezpieczeństwem, nie mogło tu zawieść. EX60 debiutuje z innowacyjnymi pasami bezpieczeństwa, które dynamicznie dopasowują się do gabarytów pasażera, optymalizując ochronę i minimalizując ryzyko urazów wynikających z nadmiernego ucisku taśmy.

Jeśli chodzi o wyposażenie, Szwedzi od razu narzucają wysokie standardy. Dostępne będą linie Plus i Ultra. Już w bazowym Plus znajdziemy trzystrefową klimatyzację, pompę ciepła, szklany dach panoramiczny, elektryczną kolumnę kierownicy i fotele, nagłośnienie Bose oraz ładowarkę pokładową AC 22 kW – to lista, za którą konkurenci często każą słono dopłacać.

Wariant Ultra to już pełen luksus: topowy system audio Bowers & Wilkins, zaawansowane reflektory pikselowe, kamery 360 stopni oraz laminowane szyby boczne dla lepszej izolacji akustycznej. Personalizacja jest szeroka, oferując 9 lakierów, kilka rodzajów wykończenia (od tkaniny i wełny po skórę Nappa) oraz felgi 20-, 21- lub 22-calowe.

Dla poszukiwaczy przygód przygotowano również wersję Cross Country, wyposażoną w inteligentne zawieszenie pneumatyczne, które fabrycznie podnosi nadwozie o 20 mm (z możliwością dodatkowego zwiększenia prześwitu o 20 mm), cofając się automatycznie przy wyższych prędkościach dla poprawy aerodynamiki.

Kiedy wreszcie zobaczymy go na drogach i ile to kosztuje?

Produkcja Volvo EX60 ma ruszyć wiosną 2026 roku w macierzystej fabryce w Szwecji. Pierwsze egzemplarze mają pojawić się na kluczowych rynkach europejskich latem 2026 roku, co oznacza, że w polskich salonach możemy spodziewać się go najwcześniej pod koniec trzeciego kwartału tego samego roku.

Przedsprzedaż startuje 22 stycznia, a oficjalny cennik otwiera kwota 282 000 zł za wersję P6 z wyposażeniem Plus. Warto zestawić tę cenę z konkurentami – EX60 jawi się jako opcja tańsza o około 30 000 zł od BMW iX3 oraz aż o 40 000 zł od Mercedesa GLC. Jeśli ten technologiczny majstersztyk sprosta obietnicom z katalogu, Szwedzi mogą spać spokojnie.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze