Wybrano wykonawcę na budowę odcinka A2 Biała Podlaska–Kijowiec za 571 milionów złotych.

Jarek Michalski

Wielkie inwestycje drogowe w Polsce nabierają tempa, a wschodnia granica kraju staje się kluczowym terenem dla modernizacji infrastruktury. Nowa perspektywa dla kierowców na wschodzie rysuje się na horyzoncie, gdyż właśnie wyłoniono wykonawcę dla kolejnego bardzo ważnego odcinka autostrady A2. Czy opóźnienia na sąsiednich fragmentach nie wpłyną na harmonogram tego gigantycznego przedsięwzięcia o wartości setek milionów złotych? Przygotujcie się na 32 miesiące intensywnych prac i zupełnie nową jakość podróżowania wzdłuż naszej wschodniej arterii.

Kto zbuduje A2 między Białą Podlaską a Kijowcem za 571 milionów? Decyzje podjęte

Wreszcie znamy nazwisko zwycięzcy przetargu na realizację ponad 16-kilometrowego odcinka autostrady A2, który połączy Błonie (w okolicach Białej Podlaskiej) z Kijowcem. Ta kluczowa inwestycja, mająca fundamentalne znaczenie dla wschodniej Polski, trafiła w ręce konsorcjum firm Mirbud (lider) oraz Budpol. Propozycja, która okazała się najkorzystniejsza, opiewa na kwotę przekraczającą 571 milionów złotych – to nie są drobne pieniądze, ale realna cena za nowoczesną przeprawę.

Jak potwierdziła Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), formalności muszą zostać dopięte na ostatni guzik. Zanim ekipy budowlane wjadą na plac, konieczne jest przejście rutynowej, ale niezbędnej procedury kontroli uprzedniej, prowadzonej przez Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. W motoryzacyjnym świecie wiemy, że papierologia to często najwolniejszy element projektu, ale miejmy nadzieję, że to będzie tylko formalność.

Czy to będzie autostrada na zapas? Szeroki zakres prac na A2

Co dokładnie powstanie za te ponad pół miliarda złotych? To nie jest zwykłe położenie asfaltu. Inwestycja obejmuje kompleksowy zakres prac, rozpoczynając się od opracowania szczegółowych projektów technicznych i wykonawczych, poprzez uregulowanie wszystkich spraw administracyjnych, aż po same roboty budowlane.

Kluczową informacją dla kierowców jest przekrój drogi. Nowy odcinek A2 między węzłem Biała Podlaska a rejonem Kijowca otrzyma standardowo dwie jezdnie, każda z dwoma pasami ruchu. Ale co ciekawe, projekt zakłada świadomą wizję przyszłości: przewidziano rezerwę pod ewentualną rozbudowę o trzeci pas ruchu. To mądre podejście, które pozwoli uniknąć kosztownych i paraliżujących ruch remontów za kilka lat, gdy ruch graniczny i krajowy naturalnie wzrośnie.

To nie koniec udogodnień. Projekt zakłada wzniesienie niezbędnych obiektów inżynierskich, budowę dróg lokalnych do obsługi ruchu, wdrożenie nowoczesnych systemów odwodnienia i oświetlenia, a także – co coraz ważniejsze w planowaniu drogowym – integrację z ruchem pieszym i rowerowym. Powstaną nowe chodniki i ścieżki rowerowe, co oznacza, że A2 nie będzie tylko arterią tranzytową, ale też integralną częścią lokalnej sieci komunikacyjnej.

Czas nagli: Kiedy ruszymy na nowym fragmencie A2?

W harmonogramie widnieje 32 miesiące na realizację tych prac, licząc od daty podpisania umowy. Trzeba jednak pamiętać o specyfice polskiej budowlanki – do tego okresu nie wliczają się przerwy zimowe. To kluczowy niuans: prace, które wymagają stabilnych warunków atmosferycznych, zostaną wstrzymane, co naturalnie wydłuża realny termin oddania drogi do użytku.

Biorąc podspecyfikację techniczną i możliwe „zimy”, prognozowane zakończenie prac to rok 2029. Oczywiście, wszyscy życzymy sobie, aby ten termin został dotrzymany, jednak w branży infrastrukturalnej, gdzie liczymy się z nieprzewidzianymi zdarzeniami geologicznymi czy odwołaniami, zawsze należy zachować ostrożność w prognozach. Niemniej jednak, jest to znaczący krok w kierunku domknięcia korytarza Trans-Europejskiego u nas po wschodniej stronie Wisły.

Patrząc w tył i w przód: Co dzieje się na sąsiednich budowach A2?

Sukces na odcinku Biała Podlaska–Kijowiec jest tym bardziej istotny, że na sąsiednich fragmentach A2, między Siedlcami a Białą Podlaską, prace są już na zaawansowanym, niemal finiszowym etapie. Jeden z tych segmentów, liczący około 10 kilometrów (od Siedlce Południe do Siedlce Wschód), został już udostępniony kierowcom w grudniu. W przypadku reszty fragmentów, prace niemal się zakończyły.

Nie obyło się jednak bez typowych dla budowy autostrad problemów. Zimowe przemrożenia gruntu potrafiły skutecznie zatrzymać newralgiczne roboty. Na szczęście, jak deklaruje GDDKiA, wznowienie prac nastąpiło w drugiej połowie lutego. Działania są intensywne, a cel ambitny: zarządca deklaruje, że odcinek od Łukowiska do Białej Podlaskiej ma być dostępny dla kierowców jeszcze przed końcem kwietnia. Trzymamy kciuki, bo każdy otwarty kilometr to oddech dla kierowców jadących tą trasą.

Kijowiec-Dobryń pod lupą: Przetarg, odwołania i hamulec bezpieczeństwa

Równolegle, uwaga skupiona jest na kolejnym puzzlu tej układanki – odcinku A2 Kijowiec–Dobryń, o długości około 9 kilometrów. W drugiej połowie lutego wybrano najkorzystniejszą ofertę cenową, ale tu historia się komplikuje. Proces wyboru wykonawcy utknął w martwym punkcie z powodu złożonych odwołań. W środowisku inwestycyjnym to standardowa procedura mająca na celu weryfikację uczciwości przetargu, ale dla kierowców oznacza to po prostu opóźniony start. Dopóki te odwołania nie zostaną rozpatrzone i nie zapadnie ostateczna decyzja, budowa tego 9-kilometrowego odcinka oficjalnie nie ruszy. To pokazuje, jak kruchy bywa proces inwestycyjny, nawet po wyłonieniu zwycięskiej oferty.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów