Wzrost liczby mandatów w 2025 roku: piraci drogowi zapłacą więcej.

Jarek Michalski

Zaciskacie pasa czy tylko portfele? Dane za rok 2025 bezlitośnie obnażają nasze drogowego grzechy, a statystyki wystawionych mandatów biją kolejne rekordy. Choć ogólna kwota nałożonych kar finansowych nie dramatycznie odbiega od poprzedniego roku, to skala wykroczeń i ich charakterystyka malują obraz kierowcy, który wciąż ma problem z podstawowymi zasadami ruchu. Zanurzmy się w taryfikatorze i zobaczmy, za co najczęściej płacimy polskie podatki drogowe.

Gdzie podziały się te pieniądze? Mandaty w górę o 2,5 procenta!

Witajcie w świecie motoryzacyjnej rachunkowości wydatków, gdzie każda sekunda pośpiechu kosztuje. Dane, które spłynęły od Krajowej Administracji Skarbowej, za rok 2025 są jednoznaczne: policja ma pełne ręce roboty, a finanse publiczne zyskują. Łącznie w całym kraju wystawiono dokładnie 3 884 467 mandatów karnych. To oznacza, że ukarano nas na sumę blisko 1 320 417 tysięcy złotych. Średnia, choć pozornie niewygórowana, daje nam kwotę nieco ponad 339 zł za jedno przewinienie.

Co ciekawe, jeżeli spojrzymy na rok poprzedni – 2024 – odnotowaliśmy wtedy 3 788 758 mandatów na kwotę 1 285 954 tys. zł. Wzrost liczby wystawionych „paragonów” to solidne 2,5 procenta. Nie jest to skok rewolucyjny, ale trend jest wyraźny – dyscyplina na drogach, delikatnie mówiąc, kuleje.

Król grzechów drogowych: prędkość i parkowanie. Czy to już sport narodowy?

Nie ma co owijać w bawełnę, dominującym problemem, z którym zmaga się polska drogówka, jest nadmierna prędkość. Jak podkreśla Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, policjanci drogówki sami wystawili aż 2 762 983 mandatów. To jest ten twardy trzon, za który najbardziej płacimy.

A rekordzista? Klasyka gatunku: „przekroczenie dozwolonej prędkości”. W 2025 roku zanotowano 2 514 224 takie wykroczenia. To jest wzrost o 3,4 procenta rok do roku, co sugeruje, że fiaty i volkswageny stają się na naszych drogach coraz szybsze. Albo kierowcy po prostu przestali wierzyć w magię ograniczeń.

Ale uwaga! Drugie miejsce na podium, które zyskuje na popularności, to wyzwanie dla miejskich plannerów: „nieprawidłowe zatrzymanie lub postój pojazdu”. Wzrost liczby mandatów w tej kategorii to fenomenalny 25 procent! Uzbierało się na to 107 041 kar. Oznacza to, że walka o miejsca parkingowe, nawet te zakazane, staje się coraz bardziej zacięta i kosztowna. Widać, że dla niektórych kierowców zatrzymanie się na chwilę tam, gdzie nie wolno, nie jest już tylko drobnym wykroczeniem, ale stałym elementem dnia.

Czerwone światło i telefony. Kiedy sportowa jazda zamienia się w drogą lekcję

Przejdźmy do wykroczeń, które generują rekordowo wysokie stawki jednorazowych kar. Mówimy tu o prawdziwych finansowych bombach.

Pozytywnym akcentem (bo takie też się zdarzają) jest fakt, że spadła liczba mandatów za wykroczenia popełniane wobec pieszych (64 746 ujawnionych) oraz za niestosowanie się do sygnałów świetlnych. Jednak nawet te spadki nie zwalniają nas z refleksji nad kosztami.

Weźmy pod lupę mijanie skrzyżowania na czerwonym świetle. Kara to 500 zł plus 15 punktów karnych. Choć sama liczba mandatów za „niestosowanie się do sygnałów świetlnych” spadła, Robert Opas wylicza, że same kary za przejazd na czerwonym świetle nałożone przez policję przyniosły budżetowi gigantyczną kwotę – blisko 10,3 mln zł. Pamiętajmy, że to są tylko te wystawione przez patrol, bez tych, które łapie nowoczesny system CANARD. Czy ta sekunda oszczędzona na światłach jest warta tak wysokiej ceny?

A co z nową plagą współczesnej motoryzacji? Korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy. To nie może być przypadkowe spojrzenie na mapę – kara grozi za trzymanie słuchawki lub mikrofonu. W 2025 roku odnotowano aż 29 478 takich incydentów. Dzieląc to przez 365 dni, oznacza to, że średnio każdego dnia wpadało w Polsce ponad 81 kierowców na rozmowie. Stawka za ten nawyk to 500 zł plus 12 punktów. Podsumowując, kierowcy ukarani za gadanie do słuchawki powinni doliczyć do swoich rachunków łączną sumę 14,7 mln zł tylko z tytułu tych mandatów nałożonych przez drogówkę! Czy SMS-ik jest wart utraty bezpieczeństwa i czternastu milionów złotych? To już pytanie do psychologów drogowych.

Inne grzeszki, które zasilają budżet

Oczywiście, lista grzechów kierowców jest znacznie dłuższa. Poza czołówką, w dalszej kolejności najczęściej karano za:

  • Nieustąpienie pierwszeństwa innemu pojazdowi – 45 473 wykroczenia. Warto tu przypomnieć, że to od lat główna przyczyna wypadków śmiertelnych w naszym kraju!
  • Nieprawidłowe wyprzedzanie – 31 183 ujawnione przypadki.

Co ciekawe, choć ogólna tendencja to wzrost, odnotowano spadek w niektórych obszarach, np. za nieprawidłową zmianę pasa ruchu. Niemniej jednak, taryfikator mandatów w 2025 roku pracował na pełnych obrotach, udowadniając, że polscy kierowcy mają skłonność do ignorowania przepisów, zwłaszcza tych związanych z prędkością i utrzymaniem uwagi na drodze.

Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze